Olgierd Łukaszewicz o służbie zdrowia
Autor Karol Zaborowski - 27 Listopada 2019

Olgierd Łukaszewicz o polskiej służbie zdrowia. Jego rodzina czekała 14 godzin na lekarza

Olgierd Łukaszewicz ma na swoim koncie role, które dosłownie przeszły do historii polskiego kina. Aktor w jednym ze swoich wywiadów opowiedział o doświadczeniach z polską służbą zdrowia. Jego rodzina czekała 14 godzin na pomoc ze strony lekarza.

Olgierd Łukaszewicz w swojej karierze wcielił się w wiele kultowych już ról. Jedną z nich bez wątpienia jest postać Albercika z komedii “Seksmisja”. Aktor mimo swojego wieku nadal jest aktywny zawodowo i jeszcze w ubiegłym roku angażował się zarówno w role filmowe, jak i dubbing do popularnych filmów.

W jednym z wywiadów aktor podzielił się swoimi doświadczeniami z polską służbą zdrowia. Historia przedstawiona przez artystę nie dotyczy jego choroby, a problemów zdrowotnych jednej z wnuczek. Dziewczynka miała niezwykle wysoką gorączkę, ale rodzina nie mogła udać się z nią do lekarza. Na pomoc musieli czekać 14 godzin.

Sepsa wciąż zbiera żniwo. W piątek 15 listopada odszedł Tadeusz K.Sepsa wciąż zbiera żniwo. W piątek 15 listopada odszedł Tadeusz K.Czytaj dalej

Olgierd Łukaszewicz o polskiej służbie zdrowia

Już na samym początku swojego wywiadu z Super Expressem aktor zaznaczył, że tym razem nie będzie to narzekanie na publiczną służbę zdrowia, tylko na prywatną. Często można spotkać się z przeświadczeniem, że pacjenci objęci państwową opieką zdrowotną mają o wiele gorzej niż ci korzystający z prywatnych usług medycznych. Nie da się ukryć, że w wielu przypadkach tak jest, jednak przykład rodziny Olgierda Łukaszewicza pokazuje, że nie zawsze.

Wnuczka aktora chorowała już od kilku dni i jej gorączka cały czas stopniowo rosła. W końcu temperatura wzrosła do 40 stopni, a leki przeciwgorączkowe pomagały tylko na chwilę. Rodzina postanowiła wezwać do swojego domu lekarza, ponieważ córka aktora nie mogła pozostawić swojego drugiego dziecka bez opieki.

Lekarz został wezwany o 11, jednak ze względu na ilość zaplanowanych wizyt domowych pojawił się w mieszkaniu córki aktora dopiero po 14 godzinach.

- Dziecko chorowało, od kilku dni gorączkowało. Temperatura spadała tylko na chwilę i znowu rosła. Było 40 stopni i już tu powiało grozą. Córka zaczęła się domagać przyjazdu. Przy dwójce dzieci nie mogła się zapakować i wziąć jedno, a zostawić drugie - komentowała żona aktora.

Sam Łukaszewicz określił polską służbę zdrowia jako “Trzeci Świat”. Aktor nie może zrozumieć, jak to możliwe, że dziecko z tak wysoką temperaturą musiało czekać 14 godzin na to, aby lekarz w ogóle je zbadał. Artysta podczas wywiadu nie krył swojego oburzenia, chociaż niewykluczone, że nawet gdyby jego córka zdecydowała się na pójście z dzieckiem do szpitala, to w poczekalni spędziłaby podobną ilość czasu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rak trzustki dotknął Annę Przybylską i Janusza Kondratiuka. Reżyser przed śmiercią opowiedział o swojej walce z chorobą
  2. 5 najczęściej przeoczanych chorób. Na diagnozę można czekać nawet latami
  3. Popularne słodyczne wycofane ze sklepów. Producent nie informował o silnym alergenie
  4. Na diagnozę czekał 11 lat. "Takich historii jak moja jest wiele – powolna eutanazja, bez prawa do resztek godności"

Następny artykuł