Paweł Stasiak walczy z chorobą
scree youtube.com/ Radio WAWA
Autor Damian Witoń - 30 Stycznia 2020

Lider zespołu Papa Dance zmaga się z ciężką chorobą. Walczy z nią od 5 lat

Paweł Stasiak cierpi na niebezpieczną chorobę zakaźną, z którą walczy już 5 lat. Przez bardzo długi okres nie wiedział zupełnie co mu jest.


Paweł Stasiak znany z bycia liderem legendarnego zespołu Papa Dance nie mógł przez długi okres znaleźć przyczyny pogarszającego się stanu swojego zdrowia. Pomocy szukał u różnych specjalistów, jednak żaden z nich nie potrafił ustalić, co dokładnie mu jest. W końcu dzięki pomocy Magdaleny Piekorz i znajomych udało się znaleźć lekarza, który postawił trafną diagnozę, co pozwoliło na rozpoczęcie leczenia.

Lider Papa Dance od dłuższego czasu uskarżał się na bóle głowy i karku. Zdarzało się również, że jego oczy zaciskały się mimowolnie, a na twarzy pojawiały się dziwne ruchy. Pomimo wykonania szeregu badań nie udawało się ustalić, co powoduje niezwykle uciążliwe dolegliwości Stasiaka. Ból, z jakim się zmagał, utrudniał codzienne funkcjonowanie.

Napój, który oczyszcza jelita. Do jego przygotowania wystarczą dwa składnikiNapój, który oczyszcza jelita. Do jego przygotowania wystarczą dwa składnikiCzytaj dalej

Paweł Stasiak długo nie wiedział co mu jest

Przełom w życiu artysty nastąpił, kiedy natrafił na wywiad z Magdaleną Piekorz. To reżyserka filmowa i teatralna, która niegdyś zmagała się z boreliozą, a historią swojej walki z chorobą podzieliła się z szerszą publiką. Paweł Stasiak zauważył szereg podobieństw między swoim przypadkiem a, tym co przydarzyło się reżyserce.

Lider Papa Dance podejrzewając, iż on również mógł zachorować na boreliozę, postanowił wykonać badania w jej kierunku. Jego krew wysłano do Niemiec. Tam podczas analizy LTT zauważono obecność czterech krętków w jego organizmie, co pozwoliło potwierdzić hipotezę artysty. Rozpoczęto doustną i dożylną antybiotykoterapię.

Niestety kuracja nie dawała poprawy. Zdesperowany Stasiak postanowił zadzwonić do Magdaleny Piekorz, która poleciła mu klinikę zajmującą się leczeniem boreliozy Generatorem BioRife. Wybór tej kliniki okazał się “strzałem w dziesiątkę”, ponieważ metoda przez nią oferowana przyczyniła się do poprawy stanu jego zdrowia.

Jak podaje portal.abczdrowie.pl Generator BioRife wprowadza bakterię w stan drgania przy użyciu pola elektromagnetycznego. Powoduje to rozerwanie jej błony komórkowej, dzięki czemu bakteria słabnie, a system odpornościowy człowieka może sobie z nią poradzić.

Leczenie Pawła Stasiaka trwa i na szczęście daje dobre rezultaty. Artysta apeluje, aby uważać na kleszcze, które są nosicielami groźnej boreliozy oraz w przypadku jakichkolwiek podejrzeń wykonać odpowiednie badania.

-Badajmy się, nie załamujmy się, korzystajmy z różnych możliwości leczenia. Leczenie farmakologiczne może świetnie się sprawdzić przy boreliozie wykrytej tuż po ugryzieniu przez kleszcza. Jednak przy takiej przedawnionej - jak u mnie - nie za bardzo. Natomiast z całą pewnością teraz jest dużo terapii i klinik, wszystko jest więc do wyleczenia, albo przynajmniej zaleczenia. Pamiętam przypadek aktora Eugeniusza Priwieziencewa, który zmarł z powodu boreliozy, bo nie był na nią leczony. Jeżeli mamy już jakieś niepokojące symptomy, to musimy szukać w swoim organizmie do skutku. Trzeba drążyć, nie można się poddawać! - zwraca się do wszystkich Stasiak.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje gwiazda muzyki. Przed śmiercią wysłała wiadomość do rodziny, wyskoczyła z 14 piętra
  2. Mądre i odważne słowa Teresy Lipowskiej. Seniorzy nie mają dostępu do leków
  3. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  4. Piliśmy go po katastrofie w Czarnobylu. Działanie i skutki uboczne płynu Lugola
  5. Bóle szyi mogą być objawem groźnego nowotworu. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Słowikowa przerywa milczenie ws. Piotra Woźniaka-Staraka. Nikt się nie spodziewał, ujawniła wszystko

Następny artykuł