Pielęgniarka nie mogła powstrzymać łez. Wyznała co widzi każdego dnia na oddziale

pielęgniarka apel
unsplash.com/Ani Kolleshi
Autor Natalia Niewczas05.12.2020

Pielęgniarka ze Stanów Zjednoczonych przyznaje, że tym razem nie mogła powstrzymać łez. Choć pracuje w pocie czoła, wielu pacjentów wciąż spotyka najgorsze. Kobietę dotyka również zmiana, jaka zaszła w społczeństwie - ludzie często lekceważą koronawirusa i w dobie nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia planują liczne spotkania w rodzinnym gronie.

Molly-Elizabeth Francis to pielęgniarka, która z koronawirusem na do czynienia na co dzień. Pracuje w mieście Albany w stanie Nowy Jork, opiekuje się pacjentami z oddziału kardiologicznego, jak i chorymi na COVID-19. Niedawno postanowiła podzielić się ze światem o tym, co sądzi na temat obecnej sytuacji związanej z pandemią wirusa SARS-CoV-2 na łamach mediów społecznościowych.

Nie żyje 20-latka. Jej rodzice ostrzegają młodych ludzi, przed chorobą, która ją pokonałaNie żyje 20-latka. Jej rodzice ostrzegają młodych ludzi, przed chorobą, która ją pokonałaCzytaj dalej

Pielęgniarka apeluje: pandemia to nie czas na spotykanie się w grupach

Ta pielęgniarka widziała już niejedno. Jak wyznaje, choć pracownicy służby zdrowia każdego dnia pracują ponad swoje siły, pacjentów nie zawsze udaje się uratować.

- Ci pacjenci są przerażeni. Dla pielęgniarki nie ma gorszego uczucia niż poczucie beznadziejności, kiedy zrobiłaś wszystko, co mogłaś, a pacjent mówi ci, że wszystko, czego teraz chce, to aby to się skończyło i aby mógł wrócić do domu - przyznaje pielęgniarka w “Mirror”, cytowana przez portal webniusy.com.

Zagrożenie epidemiologiczne i rzeczywistość, jaka spotyka ją w pracy, są wyczerpujące nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Molly-Elizabeth przyznaje, że obecna sytuacja doprowadziła ją do płaczu w miejscu pracy pierwszy raz od dłuższego czasu.

W swych słowach pielęgniarka nawiązuje do tego, jak w ciągu ostatnich miesięcy zmieniło się podejście społeczeństwa do pandemii. Jej zdaniem coraz częściej dochodzi do lekceważenia zagrożenia.

- Płakałam, ponieważ ta choroba dotyka osoby w każdym wieku. (...) Kilka miesięcy temu ludzie oklaskiwali pracowników służby zdrowia, a teraz widzę, jak ci samo ludzie mówią, że w Święta można spotykać się w grupach - zauważa pielęgniarka.

Molly-Elizabeth zwraca się do wszystkich z gorącym apelem. Choć kobieta rozumie, jak ważnym czasem jest okres Świąt Bożego Narodzenia, bezpieczeństwo własne i bliskich powinno stanowić priorytet.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Ilu Polaków chce zaszczepić się przeciw Covid-19? Najnowsze badanie CBOSIlu Polaków chce zaszczepić się przeciw Covid-19? Najnowsze badanie CBOSCzytaj dalej

- Wiem, że nie jest wam łatwo nie widzieć swojej rodziny i bliskich, szczególnie o tej porze roku, ale zapewniam, że nie będzie to łatwiejsze w sali szpitalnej, w której jest bardzo trudno o kontakt z innymi ludźmi - przekonuje pracownica służby zdrowia.

Podobnego zdania są między innymi przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia. Wciąż powracają bowiem apele z ich strony o to, by tegoroczne Święta Bożego Narodzenia spędzić w wąskim gronie najbliższych.

Mając udar mózgu spędził w karetce 7 godzin. Porażające wiadomości o śmierci pacjentaMając udar mózgu spędził w karetce 7 godzin. Porażające wiadomości o śmierci pacjentaCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł