Pielęgniarka opowiedziała o swojej pracy
Autor Karol Zaborowski - 6 Listopada 2019

Pielęgniarka opowiedziała o swojej pracy. "To, co zobaczyłam w kroczu, było niewyobrażalne"

Pielęgniarka to bez wątpienia bardzo trudny i często niewdzięczny zawód. Osoby go wykonujące muszą często być w sytuacjach, których inne osoby unikałyby za wszelką cenę. O tym, jak naprawdę wygląda praca pielęgniarki, postanowiła opowiedzieć w swojej książce Weronika Nawara.

Pielęgniarka, decydując się na pracę w swoim zawodzie, musi liczyć się z tym, że często będzie robiła rzeczy, które bez wątpienia nie należą do najprzyjemniejszych. Jedną z podstawowych czynności, którymi zajmują się pielęgniarki, jest dbanie o higienę swoich pacjentów. Zwłaszcza osoby starsze i niemające pełnej kontroli nad swoim ciałem potrzebują pomocy ze strony personelu szpitala.

Kolejną kwestią jest to, że na szpitalnych oddziałach znajdziemy zarówno zadbanych pacjentów, jak i takich, którzy ostatnie kilka lat spędził na ulicy. W normalnych sytuacjach staramy się unikać kontaktu z takimi osobami, jednak pracownicy szpitala nie mogą się od nich odwrócić. O trudach swojej pracy postanowiła opowiedzieć Weronika Nawara, która jest autorką książki "W czepku urodzone".

Aktorka grająca Aktorka grająca "Oleńkę" w Potopie ostatnie lata życia spędziła walcząc ze straszną chorobą. Do dziś trudno pogodzić się z jej śmierciąCzytaj dalej

Pielęgniarka opowiedziała o tym, jak wygląda jej praca

Szpital jest miejscem, gdzie można spotkać ludzi z najróżniejszymi problemami zdrowotnymi. Weronika Nawara sama przekonała się na własnej skórze, jak wymagająca jest praca w takim miejscu. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, ile każdego dnia muszą znosić pielęgniarki za często naprawdę niewielkie pieniądze.

Jak podaje portal ABCzdrowie, autorka postanowiła przedstawić swój zawód ze strony, którą sama zna doskonale. W swojej książce nie bała się przedstawiać naprawdę mocnych historii. Jak sama przyznaje, kiedy zaczynała praktyki w szpitalu, chciała brać udział przy wszystkich czynnościach wokół pacjentów, ponieważ dzięki temu miała nadzieję uodpornić się na kolejne lata.

- Właśnie podczas praktyk zgłaszałam się do wykonywania wszystkich możliwych czynności przy pacjencie, nawet tych uważanych przez przeciętnego Kowalskiego za "obleśne”, żeby się szybciej do nich przyzwyczaić - mówiła.

W jednym z fragmentów książki przytoczyła historię pacjentki, która wyglądała, jakby właśnie wyszła z salonu piękności. Niestety pielęgniarka bardzo szybko przekonała się, że tej pacjentki tak szybko nie zapomni. Problem pojawił się w momencie, kiedy trzeba było założyć kobiecie cewnik.

- Widać było, że pani przyszła niemalże prosto z salonu piękności. Włosy uczesane, natapirowane, paznokcie u rąk i nóg pomalowane, makijaż zrobiony. Taka ładna, zadbana. Czar prysł, jak przystąpiłam do zakładania cewnika do pęcherza moczowego. To, co zobaczyłam w kroczu, i to, co poczułam, było dla mnie niewyobrażalne. Starsza koleżanka powiedziała mi wtedy, że jeszcze wszystko przede mną - pisała w swojej książce.

Podobne sytuacje mają miejsce każdego dnia w szpitalach i dla osób, które tam pracują, stają się już niemalże rutyną. Jednak wiele początkujących pielęgniarek, czy też ratowników medycznych często rezygnuje, ponieważ nie mogą do tego przywyknąć.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Horror w częstochowskim szpitalu. Nikt nie wiedział, że pacjent ma przy sobie broń
  2. Modyfikuje swoje ciało od lat. Ostatni zabieg prawie przypłaciła wzrokiem
  3. Nie żyje 17-latek. Chwila uniesienia zamieniła się w tragedię

Następny artykuł