Pielęgniarka: mobbing w szpitalu
Autor Karol Zaborowski - 10 Października 2019

Polskie pielęgniarki przerwały milczenie. Opowiedziały prawdę o swojej pracy

Pielęgniarka podczas swojej pracy ma na głowie masę obowiązków, które nierzadko musi wykonywać za naprawdę skromną pensję. Jednak to nie jedyny problem, który dotyczy tej grupy zawodowej. Polskie pielęgniarki postanowiły wyjawić prawdę o tym, jak traktowane są w swojej pracy.

Pielęgniarka to bez wątpienia jeden z zawodów, który wymaga prawdziwego powołania. Często słyszymy o przypadkach, kiedy to pracownicy służby zdrowia zachowują się w sposób naganny względem swoich pacjentów. Oczywiście takie sytuacje nie powinny nigdy mieć miejsca, jednak łatwo zapomnieć, że każdy kij ma dwa końce i również pielęgniarki często muszą znosić nieludzkie traktowanie ze strony swoich przełożonych - i nie tylko.

Stowarzyszenie Pielęgniarek Cyfrowych przeprowadziło ankietę, w której wykazano, że wiele pielęgniarek w polskich szpitalach państwowych na co dzień musi się zmagać z mobbingiem w swojej pracy. Oprawcami najczęściej są przełożeni, a także lekarze, którzy przecież powinni stanowić zespół wraz z resztą personelu.

Pielęgniarka opowiedziała o swojej pracy

Niestety nie mówimy tu o pojedynczych przypadkach, a o problemie, który dotyczy dosłownie całego kraju. W najgorszej sytuacji są pielęgniarki z mniejszych miejscowości, ponieważ nie mogą one tak łatwo zmienić pracy, przez co całymi latami często muszą znosić upokorzenia i mobbing ze strony innych pracowników placówki.

- Lekarze traktują nas jak służące, jak baby do zmiany opatrunków. Potrafią lekceważąco powiedzieć: "Zawsze możemy was małpą zastąpić". Gorzej, że też mobbingują nas koleżanki po fachu. Jedna z oddziałowych zrobiła pielęgniarce wielką awanturę i krzyczała: - Znów przynosisz zwolnienie?! Co mnie obchodzi, że jesteś w ciąży! A innej, która zaraz po przyjęciu do pracy zaszła w ciążę, groziła: Oszukałaś szpital. Tak cię załatwię, że nikt w okolicy cię do pracy nie przyjmie! - wyznała pielęgniarka w rozmowie z portalem Onet.pl, która chciała zachować anonimowość.

Niestety takie traktowanie często odbija się na zdrowiu osób prześladowanych, o czym wspomina inna pielęgniarka, która była prześladowana przez swoją przełożoną. Jak podaje portal Onet.pl, kobieta miała myśli samobójcze i leczyła się psychiatrycznie.

- Przełożona ciągle mnie krytykowała. Poniżała: "Jesteś do niczego, niedouczona". Choć wszystko robiłam zgodnie z procedurami. Strasznie to przeżywałam, nie mogłam spać, jeść, włosy wychodziły mi garściami. Odbiło się to na mojej rodzinie, na dzieciach. Moje małżeństwo niemalże się rozsypało. Leczyłam się u psychiatry, miałam myśli samobójcze - mówiła pielęgniarka, która również chciała pozostać anonimowa.

Oczywiście nie usprawiedliwia to nieodpowiedniego traktowania pacjentów, ale pokazuje, że problemy w polskiej służbie zdrowia leżą o wiele głębiej, niż można by podejrzewać na pierwszy rzut oka. Straszne jest to, że przy takim traktowaniu się nawzajem osób z jednej grupy zawodowej, nie ma mowy o tym, aby zapewnić odpowiednią opiekę pacjentom. Przez to działania takich oprawców odbijają się nie tylko na pracownikach, ale również osobach, które trafiły do szpitala, gdzie mają miejsce takie sceny.

Następny artykuł