Miała typowe objawy koronwirusa, a mimo to szpital jej nie przyjął. Tragiczny finał

pielęgniarka szpital
unsplash.com/sami salim
Autor Natalia Niewczas13.11.2020

Nie żyje 48-letnia pielęgniarka. Z doniesień mediów wynika, że szpital w Piotrkowie Trybunalskim odmówił przyjęcia pacjentki - jak informował, stan kobiety jej do tego nie kwalifikował. Pielęgniarka zmarła, nie doczekawszy planowanego przyjęcia.

Zmarła 48-letnia pielęgniarka. Pani Ewa zgłosiła się do szpitala w Piotrkowie Trybunalskim z objawami zakażenia koronawiusem. Pomocy medycznej szukała na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Pacjentkę męczyły duszności i ogólne osłabienie organizmu.

Wiceminister Zdrowia przedstawił pilny komunikat. Wyznał co wydarzy się 18 listopadaWiceminister Zdrowia przedstawił pilny komunikat. Wyznał co wydarzy się 18 listopadaCzytaj dalej

Pielęgniarka nie została przyjęta do szpitala

Pielęgniarka zgłosiła się do szpitala z objawami, które potencjalnie mogły wskazywać na zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Jak podaje portal wiadomości.radiozet.pl, informacje w tej sprawie opublikował serwis tvn24.pl.

Lekarze mieli stwierdzić, że stan zdrowia kobiety wymagał leczenia w szpitalu. Uznano jednak, jak podają wyżej wspomniane źródła, iż nie był to nagły przypadek.

Kobieta miała zostać przyjęta po wykonaniu testu na koronawirusa. Wyniki były dostępne dopiero po dwóch dniach - pielęgniarka ich nie doczekała.

Partner zmarłej pielęgniarki przekazał, iż parę lat temu kobieta przeszła zawał serca. Pacjentka otrzymała wówczas potrzebną pomoc medyczną na czas.

Córka 48-latki sądzi, że do śmierci kobiety pośrednio przyczynił się koronawirus. Jak relacjonuje, stan zdrowia pielęgniarki wskazywał, że z jej organizmem działo się coś niedobrego.

- Jej stan się nie polepszał, nie powinna wrócić do domu. Badanie pokazywało, że jest w trakcie zawału - mówi córka pielęgniarki.


Do zaistniałej sytuacji odniósł się rzecznik szpitala w Piotrkowie Trybunalskim. Mężczyzna potwierdził, że stan zdrowia pacjentki nie kwalifikował jej do przyjęcia.

Dzisiaj grzeje: 1.Awaria w elektrowni atomowej na Białorusi. Litwini masowo kupują jod, czy grozi nam drugi Czarnobyl?
2.Pilna ewakuacja, 12 zastępów straży w akcji, ogień i dym było widać z daleka. Pożar w dużym szpitalu
3.Wiadomość, na którą czekali Polacy. Premier Morawiecki przekazał ważną decyzję

Media obiegła smutna wiadomość. Nie żyje polska aktorkaMedia obiegła smutna wiadomość. Nie żyje polska aktorkaCzytaj dalej

- Mimo wielu zaburzeń zdrowotnych, jakie posiadała ta pacjentka, miała przeprowadzoną dość dogłębną analizę kardiologiczną trwającą ok. 6 godzin - przekazał Bartłomiej Kaźmierczak.


Rzecznik przekazał również, że czas oczekiwania na test nie miał w tym przypadku znaczenia. Jak zaznacza, gdyby pacjentka znajdowała się w stanie zagrożenia życia, pilnie otrzymałaby pomoc.

- Gdyby pacjentka znalazła się w stanie zagrażającym życiu i gdyby potrzebna była pilna hospitalizacja, na pewno - pomimo obowiązkowego testu na koronawirusa - zostałaby przyjęta do szpitala natychmiast - poinformował rzecznik.

Przez 26 dni sam walczył z koronawirusem. Zdradził swój sekret, jak wrócił do zdrowiaPrzez 26 dni sam walczył z koronawirusem. Zdradził swój sekret, jak wrócił do zdrowiaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Żona polskiego podróżnika potwierdziła. Rozwodzą się, ogromne zaskoczenie
  2. Poważna awaria w elektrowni jądrowej na Białorusi. Sąsiednie kraje żądają wyjaśnień, niepojące doniesienia
  3. 5 skutecznych sposobów na zwiększenie odporności organizmu. Warto o nich pamiętać szczególnie w sezonie jesienno-zimowym
  4. Ciężarna szukała pomocy w sklepie. Odmówiono jej przez jedno z obostrzeń
  5. Jeden z najczęstszych objawów COVID-19. Nawet po wyzdrowieniu może się utrzymywać przez długie miesiące
  6. Intruzi weszli do domu. Widząc, kto ich stamtąd wypłoszył, trudno się nie zaśmiać
  7. „Rodzice mają 6 córek , a każda z nich ma brata”. Potrafisz rozwiązać zagadkę? Przerosła 96% z nas

Następny artykuł