Pielęgniarka wyznała, że do tej pory nie otrzymała wyniku testu na koronawirusa, który przeprowadzono miesiąc temu
unsplash/Ani Kolleshi
Autor Aneta Młodawska - 19 Maja 2020

Pielęgniarka przerywa milczenie. Od miesiąca czeka na wynik swojego testu

Pielęgniarka w swojej pracy codziennie mierzy się z wieloma trudnościami. W czasie epidemii jest ich jednak znacznie więcej, a stres sprawia, że pracownicy służby zdrowia tęsknią za spokojnym życiem. Swoimi problemami podzieliła się z Medonetem Iza Kęsicka, specjalistka pielęgniarstwa opieki paliatywnej.

Pielęgniarka pracująca w hospicjum domowym przy Centrum Medycznym Białołęka w Warszawie opowiedziała o trudnościach swojej pracy. Kobieta nie kryje, że w czasie epidemii jej życie diametralnie się zmieniło.

Pielęgniarka zdradziła m.in., że został wykonany u niej test na koronawirusa. Chociaż badanie przeprowadzono miesiąc temu, do tej pory nie otrzymała wyniku. Jest to niestety jeden z wielu problemów, który spotkał Izę Kęsicką w czasie epidemii.

Nieoczekiwane skutki uboczne paracetamolu. Nowe wyniki badańNieoczekiwane skutki uboczne paracetamolu. Nowe wyniki badańCzytaj dalej

Pielęgniarka wyznała, że do tej pory nie otrzymała wyniku testu na koronawirusa, który przeprowadzono u niej miesiąc temu

Praca pielęgniarki polega na towarzyszeniu pacjentowi w jego cierpieniu, powrocie do zdrowia, przy narodzinach i umieraniu. Są to niezwykle trudne zadania, szczególnie w czasie zagrożenia, jakie wywołała obecna epidemia. Iza Kęsicka, specjalistka pielęgniarstwa opieki paliatywnej mówi w rozmowie z Medonetem o trudnościach, jakie ją spotkały w związku z szerzącym się koronawirusem. Pielęgniarka wyznaje, że do tej pory nie otrzymała wyniku testu na koronawirusa, który przeprowadzono miesiąc temu.

- Miesiąc temu udałam się z moją lekarką do jednego z warszawskich szpitali. Po 5 godzinach czekania na zimnie, wykonano nam test przed budynkiem szpitala. Do tej pory nikt nie poinformował mnie o jego wyniku. Dotarłam do niego "okrężną" drogą, bo musiałam dowiedzieć się, czy mogę dalej pracować - mówi Iza Kęsicka.

Pielęgniarka tłumaczy także, jak zareagowała jej rodzina na wiadomośc o tym, że będzie pracować wśród zakażonych. Kobieta nie kryje, że mąż próbował wymóc na niej rezygnację z pracy, jednak pomimo ostrej kłótni pielęgniarka postawiła na swoim. Choć praca przynosi Izie Kęsickiej satysfakcję, wiąże się z ogromnym stresem.

- Na każdą klamkę i klawiaturę domofonu patrzę teraz inaczej niż wcześniej. Idąc do pacjenta, dotykam różnych przedmiotów. Wiem, że nawet w ten sposób mogę „złapać” koronawirusa. Rękawiczki są dla mnie towarem deficytowym, dlatego muszę je "oszczędzać". W zamian za to bardzo często dezynfekuję ręce. Skóra moich rąk jest w opłakanym stanie. Idąc do pacjenta, zakładam maseczkę, fartuch flizelinowy i przyłbicę. Trzeba poświęcić trochę czasu na ubranie tych rzeczy. Na ulicy ludzie przyglądają mi się z zainteresowaniem. Pewnie zastanawiają się, czy idę do pacjenta zakażonego koronawirusem. - tłumaczy specjalistka.

Mimo trudności Iza Kęsicka wie, że jest potrzebna pacjentom. Codziennie stara się ich podnieść na duchu i zapewnia im najlepszą możliwą opiekę. Kobieta wyjaśnia ponadto, że wsparcia potrzebują nie tylko zakażeni, ale również ich bliscy.

- Zakres mojej pomocy często wykracza poza moje obowiązki. Oprócz zabiegów pielęgniarskich tj. podłączania kroplówek, zmiany opatrunków, wykonywania iniekcji, pobierania materiału do badań itd., robię pacjentom zakupy, realizuję recepty w aptekach, dzielę się obiadem, który ugotowałam. Pomagam w ten sposób nie tylko moim podopiecznym, ale również ich rodzinom, którym też nie jest lekko. Zdarza się coraz częściej, że ja i moja lekarka otaczamy opieką medyczną również członków rodziny pacjenta. Zdajemy sobie sprawę, jak ciężko o wizytę w przychodni czy w szpitalu. - mówi kobieta.

Dzisiaj grzeje: 1. Łukasz Szumowski przekazał najnowsze infomracje. Poważne zmiany od 1 czerwca

2. Od 20 maja obowiązuje nowy surowy zakaz. Dotknie kilka milionów Polaków

Choć personel medyczny wiele ryzykuje, lecząc pacjentów z koronawirusem, walka ta przez wiele osób jest niedoceniana. Lekarze i pielęgniarki często nazywani są bohaterami, jednak za słowami nie zawsze idą czyny. Iza Kęsicka opowiedziała o hejcie wobec pracowników medycznych i jak odbierana jest jej własna praca.

- Nie spotkałam się z hejtem. Pacjenci, ich rodziny oraz moi znajomi okazują mi wdzięczność i szacunek. Myślę, że ten problem dotyka część personelu medycznego, który pracuje w szpitalach zakaźnych. Ludzie hejtują pracowników medycznych, którzy poświęceniem walczą z koronawirusem na pierwszej linii frontu. Ludzie ludziom zgotowali ten los. - dodaje specjalistka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przenigdy nie kupuj chińskiego czosnku. Rozpoznasz, że nie jest z Polski po 3 ważnych szczegółach
  2. Wielki smutek w domu Marty Kaczyńskiej. Nastąpiło bolesne rozstanie
  3. GIF wycofuje z rynku lek używany przez miliony Polaków. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
  4. Myśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godziny
  5. Kołatanie serca ma wiele przyczyn. Nie należy go lekceważyć, gdyż może być objawem niebezpiecznych chorób
  6. Biedronka na celowniku związkowców. Sieć się naraziła, szykują się kontrole Państwowej Inspekcji Pracy

Następny artykuł