pielęgniarka wspomina koszmar z DPS
Fot. pixabay.com/ suyizailushang
Autor Klaudia Gaicka - 28 Czerwca 2020

Wstrząsające wyznanie pielęgniarki z DPS-u. "Potraktowano mnie jak żołnierza, który dostał rozkaz i musiał go wypełnić"

Pielęgniarka z Warszawy trafiła na 2 tygodnie do DPS w Wierzbicy. To, co się tam działo to prawdziwy koszmar. Kobieta każdego dnia bała się o swoje zdrowie i życie. Jej wspomnienia napełniają współczuciem i sprawiają, że włos staje dęba. W placówce normy sanitarne pozostawiały wiele do życzenia.

Pielęgniarka Renata Kozioł została skierowana do pracy w Wierzbicy pod Radomiem przez wojewodę. Choć od tamtych chwil minęło już blisko 2 miesiące, kobieta wciąż źle sypia i wymaga pomocy psychologa.

Czy głosowanie bez maseczki jest dozwolone? Krajowe Biuro Wyborcze tłumaczyCzy głosowanie bez maseczki jest dozwolone? Krajowe Biuro Wyborcze tłumaczyCzytaj dalej

Pielęgniarka przeżyła piekło

Jak podaje serwis Fakt.pl, koszmar trwał 2 tygodnie, pielęgniarka z Warszawy pracowała w tym czasie w DPS. Na miejscu okazało się, że jest jedyną, która nie choruje na COVID-19. Reszta pacjentów i personelu medycznego była zarażona.

- Jestem po operacji kręgosłupa. Jednak wcale się na to nie skarżę i staram się wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak potrafię. Ale chciałabym mieć godne warunki, by po całym dniu pracy w kombinezonie, gdzie pot spływa po całym ciele, mogła się w normalnych warunkach wykąpać. I bez stresu, że zachoruję. A przecież wanna i prysznic są wspólne. Dla mnie i dla pacjentów z koronawirusem. Na tę chwilę jestem minusowa, ale jeśli będę korzystała ze wspólnych urządzeń sanitarnych, to z pewnością w każdej chwili może się to zmienić - tłumaczy Renata Kozioł.

Kobieta bała się przede wszystkim o swoje zdrowie. Jak podkreśla, zdaje sobie sprawę, że jej obowiązkiem jest pomoc pacjentom, niezależnie od jej wyniku testu, jednak to, co się tam działo było straszne.

- Potraktowano mnie jak żołnierza, który dostał rozkaz i musiał go wypełnić. A przecież nie ma wojny, ani stanu wojennego. Stan epidemii to nie to samo. Szlag mnie trafia, jak o tym pomyślę - wspomina pielęgniarka.

- Zdaję sobie sprawę doskonale, że pielęgniarka musi pomagać pacjentom niezależnie, czy jest "plusowa", czy "minusowa". Ale mam apel do naszych przełożonych: dajcie nam możliwość chwili odpoczynku i wykąpania się w ludzkich warunkach. Żebym też mogła mieć wiarę, że idąc pod prysznic nie zarażę się koronawirusem. Bo wirus jest wszędzie. Pracuję w swojej odzieży, w swoich skarpetkach i butach. O wszystko muszę się prosić i pytać. Dopiero wówczas jest szansa, że coś otrzymam, np. odzież ochronną. Jeśli ktoś mnie tu wysłał, to powinien mieć jakieś rozeznanie. Wiem też, że osoby, które przyjadą po mnie, też będą miała te same problemy, dlatego zdecydowałam się o tym opowiedzieć - żaliła się pielęgniarka z Warszawy.

Dzisiaj grzeje: 1. Objawy niewydolności serca. Niebezpieczna choroba, którą ma już ponad milion Polaków

2. Rząd prze do przodu w związku z nowym podatkiem. Minister finansów coraz bardziej się z nim spieszy

Kobieta odetchnęła z ulgą, kiedy dwa tygodnie pobytu w Wierzbicy minęły.

- Po siedmiu dniach kwarantanny miałam przeprowadzony test na obecność koronawirusa. Takie są procedury. Wyszedł on ujemny, co mnie bardzo zaskoczyło. Wyjeżdżając z Wierzbicy byłam na 100 proc. pewna, że jestem zakażona. Po dwóch tygodniach takiej pracy, w takim miejscu, i się nie zarazić? To był cud. A jednak stało się niemożliwe i jestem zdrowa. Okazuje się, że środki, które stosowałam w DPS-ie, okazały się wystarczająco skuteczne. Pomogła też moja determinacja i ostrożność - mówi nam Renata Kozioł.

Dyrektor z DPS została zwolniona. O nowej pielęgniarka wypowiada się bardzo ciepło.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nagły protest w samym centrum polskiego miasta. Zbiera się ogromny tłum, co tam się dzieje?
  2. Masz konto w PKO BP albo ING Banku Śląskim? Pieniądze znikają z kont, klienci muszą być bardzo ostrożni
  3. IMGW wydało pilne ostrzeżenie. Dwa województwa z najwyższym stopniem zagrożenia, lepiej zostać w domu
  4. Tragiczne wiadomości o śmierci 25-latki. Przedawkowała popularne napoje
  5. Sygnały, które daje nasze serce, gdy ma już dosyć. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Robert Lewandowski wróci grać w Polsce? Nagle postanowił zabrać głos i wyjaśnił wszystkie wątpliwości

Następny artykuł