Zrozpaczona pielęgniarka nie mogła już dłużej wytrzymać. Nagrała bardzo mocny apel, który szturmem podbił internet

pielęgniarka apeluje
unsplash National Cancer Institute
Autor Klaudia Gaicka30.12.2020

Wstrząsający apel jednej z pielęgniarek w USA. Kobieta prosi ludzi o większą rozwagę. W szpitalu, w którym pracuje, brakuje sprzętu oraz rąk do pracy. Ludzie „umierają jak muchy".

Jedna z pielęgniarek ze Stanów Zjednoczonych nie wytrzymała i zabrała publicznie głos na temat pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Przekazała wszystkim ważny apel. Jego treść szturmem przetoczyła się przez wiele portali internetowych.

Wstrząsający apel jednej z pielęgniarek w USA. Prosi ludzi o rozwagę

Gayana Chuklansev na co dzień pracuje na jednym z covidowych oddziałów w szpitalu w Los Angeles. Jej historię opisał portal O2.pl.

Pielęgniarka zaprezentowała swój apel na TikToku. Jej poruszający filmik zdobył ogromną ilość wyświetleń. Prosiła oglądających, aby zachowywali się bardziej odpowiedzialnie.

Kobieta zauważa, że w jej szpitalu oraz innych placówkach brakuje sprzętu, który jest konieczny do ratowania ludziom życia.

Jeśli w Twojej rodzinie był jeden z nich, lepiej uważaj. Które nowotwory dziedziczymy najczęściej?Jeśli w Twojej rodzinie był jeden z nich, lepiej uważaj. Które nowotwory dziedziczymy najczęściej?Czytaj dalej

- Nie mamy respiratorów dla pacjentów. Nie mamy leków uspokajających. Pacjenci umierają jak muchy - zaczęła pielęgniarka w swoim poruszającym apelu.

W czasie 7 dni od pojawienia się filmik zdobył aż milion odsłon. Pielęgniarka przyrównała zaopatrzenie i stan, w którym znajdują się kalifornijskie szpitale, do “strefy wojny”.

Pracownicy służb medycznych cały czas proszą o pomoc, jednak ona nie nadchodzi. Brakuje sprzętu oraz rąk do pracy.

- Nie mamy środków. Nie mamy personelu. Nasi lekarze nie mogą nawet intubować, ponieważ każdy ma około 40 pacjentów. Nie pisaliśmy się na to, by wciąż musieć oglądać śmierć pacjentów, którym fizycznie po prostu nie jesteśmy w stanie pomóc. Proszę was, przestańcie być nieostrożni - tłumaczy pielęgniarka na nagraniu.

Apel poruszył wielu internautów. Ludzie nie kryli poruszenia. Mnóstwo osób nie zdawało sobie sprawy, w jakiej sytuacji znajdują się tamtejsze szpitale.

- Moja mama jest pielęgniarką. Mieszkam w LA. Pielęgniarki się na coś takiego nie pisały. Nie pisały się, żeby społeczeństwo ich nie słuchało i dalej robiło swoje - potwierdził internatua.

- Tak mi przykro. Moja mama też pracuje teraz przy chorych, a historie, które opowiada mi codziennie, rozdzierają serce. Jestem z tobą - napisał także jeden z internautów.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł