Pocałunek zabił 17-latka
Autor Karol Zaborowski - 5 Listopada 2019

Nie żyje 17-latek. Chwila uniesienia zamieniła się w tragedię

Pocałunek zazwyczaj nie prowadzi do niczego, co mogłoby stanowić niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia, czy też życia. Oczywiście możemy przez niego złapać kilka chorób, ale w tym wypadku chwila uniesienia sprawiła, że swoje życie stracił 17-latek.

Pocałunek pomiędzy zakochanymi raczej nie powinien nikogo dziwić. Niestety 17-latek, o którym mowa nie mógł liczyć na wsparcie i aprobatę ze strony rodziców odnośnie do swojego związku. Wszystko przez różnicę wieku, która dzieliła zakochanych, ponieważ nastolatek był o 7 lat młodszy od swojej wybranki serca.

Para jednak sobie nic z tego nie robiła, a pojawiająca się pomiędzy nimi namiętność była wręcz wyczuwalna w powietrzu. Niestety to właśnie to w dużej mierze przyczyniło się do śmierci 17-latka. Jego ukochana złożyła na jego szyi namiętny pocałunek, który po kilku godzinach doprowadził do śmierci nastoatka.

Serce pacjentki zatrzymało się jeszcze w karetce. Serce pacjentki zatrzymało się jeszcze w karetce. "Lekarka nie była zainteresowana losem pacjentki"Czytaj dalej

Pocałunek zabił 17-latka

Pochodzący z Meksyku Julio Macias Gonzalez udał się wraz ze swoją ukochaną na rodzinny obiad. 24-latka wcześniej zrobiła nastolatkowi na szyi malinkę, co okazało się tragiczne w skutkach. Początkowo chłopak czuł się dobrze, jednak nie wiedział, że w naczyniach krwionośnych na jego szyi powstała skrzeplina, która w końcu trafiła do jego mózgu.

Według relacji rodziców chłopaka 17-latek niespodziewanie dostał konwulsji. Jak podaje portal 5minutdlazdrowia.pl bliscy nastolatka natychmiast wezwali pogotowie, które przybyło najszybciej, jak to było możliwe. Niestety, kiedy w domu pojawił się już lekarz, było za późno, aby udzielić Julio jakiejkolwiek pomocy. Chłopak odszedł na oczach swoich najbliższych, którzy mogli jedynie przyglądać się, jak uchodzi z niego życie.

Rodzice 17-latka za całą tragedię obwiniają jego ukochaną, której nie akceptowali od samego początku. Według nich, gdyby nie pocałunek, który złożyła na szyi nastolatka, to mógłby on nadal żyć. Co ciekawe, nie jest to odosobniony przypadek, kiedy to malinka stała się śmiertelnie niebezpieczna. Przekonała się o tym między innymi pochodząca z Nowej Zelandii dziewczyna, która została sparaliżowana właśnie przez taki pocałunek.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Diagnoza postawiona kilka lat przed pierwszymi objawami. Nowa metoda walki z rakiem
  2. Bożena Kurowska była jedną z największych gwiazd PRL. Umarła na deskach teatru, nikt nie wiedział o jej chorobie
  3. Częste błędy, przez które warzywa i owoce tracą swoje wartości odżywcze. Lepiej ich unikać

Następny artykuł