Deszczowa pogoda poskutkowała licznymi podtopieniami. Sytuacja ma się na szczęście zmienić
pixabay.com/Hans
Autor Aneta Młodawska - 27 Czerwca 2020

Koszmarne skutki ulew w Polsce. Do pomocy wezwane zostało wojsko

Pogoda stała się w ostatnim czasie przyczyną wielu podtopień. Po gwałtownych ulewach zalane są domy, a także drogi. Sytuacja jest szczególnie trudna w Rzeszowie, skąd ewakuowano 100 mieszkańców.

Pogoda na najbliższe dni w końcu zaczyna napawać optymizmem. Choć piątek w wielu regionach Polski upłynął pod znakiem burz, a sobota również prawdopodobnie będzie deszczowa, możemy spodziewać się wkrótce coraz wyższych temperatur i łagodniejszych opadów.

Jak zapowiadają synoptycy, pogoda już od wtorku ulegnie znacznej poprawie. Nad Polską zaświeci bowiem słońce, a opady, choć wciąż będą się pojawiać, nie wpłyną one na sytuację hydrologiczną. Jest to szczególnie dobra wiadomość dla osób, których domy w ostatnim tygodniu zostały zalane.

Awokado jest prawdziwą bombą witaminową. Lista korzyści wynikających z jego jedzenia robi wrażenieAwokado jest prawdziwą bombą witaminową. Lista korzyści wynikających z jego jedzenia robi wrażenieCzytaj dalej

Deszczowa pogoda poskutkowała licznymi podtopieniami. Sytuacja ma się na szczęście zmienić

Ostatni tydzień był wyjątkowo deszczowy i burzowy. Jak podaje polsatnews.pl, dobowe sumy opadów przekraczały normy miesięczne. Prawdopodobnie wszystko się niebawem zmieni, a zamiast ciągłych opadów pojawią się upały.

W Rzeszowie, gdzie po popołudniowych gwałtownych ulewach doszło do podtopień domów i zalania dróg, pojawił się premier Mateusz Morawiecki. Jeszcze dziś szef rządu odwiedzi miejsca, skąd ewakuowani są mieszkańcy. W takiej sytuacji znalazło się ok. 100 osób.

Rzecznik komendanta głównego PSP st. kpt. Krzysztof Batorski poinformował w piątek wieczorem, że na Podkarpacie wyjechały dwie kompanie przeciwpowodziowe z województwa małopolskiego i świętokrzyskiego. W rejon zagrożenia przemieszczonych zostanie dodatkowo 75 strażaków, 23 pojazdy, 4 łodzie i 61 pomp.

- W związku z trudną sytuacją powodziową premier Morawiecki zaraz udaje się na Podkarpacie, aby osobiście nadzorować działania Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego - przekazał Piotr Müller.

Rzecznik rządu dodał, że premier pozostanie na Podkarpaciu co najmniej do soboty. Poinformował również, że na Podkarpaciu będą zaangażowane, oprócz straży pożarnej, Wojska Obrony Terytorialnej.

- Jestem w drodze na Podkarpacie. Ulewy spowodowały tragiczną sytuację w wielu miejscowościach. Żywioł nie zwraca uwagi na nasze plany, nie ma szacunku dla ludzkiej pracy i niszczy dobytek wielu osób. Gdy 1100 strażaków z nim walczy, moje miejsce jest tam, w sztabie kryzysowym - napisał prezydent Andrzej Duda na Facebooku.

Prezydent poinformował, że nawałnice uderzyły w powiaty przeworski, łańcucki, niżański i leżajski na Podkarpaciu. Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart dodała, że w powiatach tych są bardzo liczne podtopienia domów mieszkalnych, budynków gospodarczych, szkolnych, strażnic OSP oraz dróg gminnych i powiatowych, przez co bardzo utrudniony jest dostęp pomocy takiej jak straż pożarna czy wojsko.

Na skutek podtopień spowodowanych nagłymi i intensywnymi ulewami, około stu osób zostało ewakuowanych z domów. Leniart dodała, że na razie nie można oszacować strat, ale wiadomo, że są duże. O pomoc WOT do szefa MON wojewoda zwróciła się w piątek po południu. Jak poinformowała, na chwilę obecną tych żołnierzy jest 100, ale przy sprzątaniu będzie ich pomagać prawdopodobnie znacznie więcej.

- Zatem nie zabraknie nam ani sił, ani środków, ani determinacji, aby do tych wszystkich, którym pomoc jest potrzebna, dotarła ona na czas – zapewniła wojewoda.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie mógł poradzić sobie z wyśmiewaniem. Nie żyje bohater "Pamiętników z wakacji"

2. Biedronka szykuje na niedzielę absolutny hit. Towary za pół ceny i vouchery za zakupy

Dotychczas na skutek piątkowych ulew strażacy interweniowali około 350 razy. Babiec zaznaczył, że siły są koncentrowane w okolicach Rzeszowa, bo w tę stronę spływają wody, oraz Albigowej (pow. łańcucki).

- Mam nadzieję, że potok Strug przyjmie tę wodę i do Wisłoka ona nie wpłynie. Natomiast chcemy dmuchać na zimne i tutaj koncentrujemy siły, żeby w razie czego szybko reagować i szybko udzielić pomocy – mówił szef podkarpackich strażaków.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nagły protest w samym centrum polskiego miasta. Zbiera się ogromny tłum, co tam się dzieje?
  2. IMGW wydało pilne ostrzeżenie. Dwa województwa z najwyższym stopniem zagrożenia, lepiej zostać w domu
  3. Tragiczne wiadomości o śmierci 25-latki. Przedawkowała popularne napoje
  4. Sygnały, które daje nasze serce, gdy ma już dosyć. Nie wolno ich lekceważyć
  5. Dramat dwóch polskich sportsmenek. Zostały potrącone przez samochód, teraz walczą o życie i zdrowie. Dramatyczny apel o pomoc, liczy się każda złotówka

Następny artykuł