Polacy w żółtych i czerwonych strefach nadal nie przestrzegają obostrzeń
East News/Fot. Jan Bielecki/East News, Warszawa, 29.07.2020. Pasazerowie warszawskiej komunikacji miejskiej. Mimo upalow wciaz obowiazuje nakaz zaslaniania nosa i ust w czasie przejazdow, w sklepach czy kosciolach.
Autor Barbara Bujar - 11 Sierpnia 2020

Polacy masowo nie przestrzegają obostrzeń. Wprowadzenie czerwonych i żółtych stref coś zmieniło?

Polacy mają już dość obostrzeń i lekceważą je nawet w żółtych i czerwonych strefach. Większość z nich uważa, że wprowadzone restrykcje są niepotrzebne i jedynie przeszkadzają podczas upalnych dni. Eksperci są jednak innego zdania. Twierdzą, że bagatelizowanie zasad może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Skutecznych kontroli jednak nie widać.

Polacy mają dość i coraz częściej sprzeciwiają się obowiązującym restrykcjom. Faktem, który denerwuje ich najbardziej, wydaje się zasłanianie nosa i ust. Od 8 sierpnia mieszkańcy poszczególnych powiatów muszą pamiętać o tym nawet na ulicach. Niestety, mimo zapowiadanych kontroli duża część z nich w dalszym ciągu lekceważy obostrzenie i publicznie wyraża swoją opinię.

Myśleli, że to zwykła grypa. Małżeństwo trwało zaledwie 72 godzinyMyśleli, że to zwykła grypa. Małżeństwo trwało zaledwie 72 godzinyCzytaj dalej

Polacy nie przestrzegają obostrzeń mimo wprowadzenia żółtych i czerwonych stref

W ubiegłą sobotę, 8 sierpnia, Ministerstwo Zdrowia podzieliło Polskę na trzy strefy. Powiaty i miasta na prawach powiatu, w których zagrożenie koronawirusem jest największe, zostały określone kolorem czerwonym. Mieszkańcy tych obszarów muszą stosować się do najbardziej rygorystycznych obostrzeń. Należą do nich między innymi: zasłanianie nosa i ust w każdej przestrzeni publicznej, zakaz organizacji targów i kongresów oraz brak możliwości odwiedzania kin, siłowni, czy parków rozrywki.

Na czerwonej liście znalazły się następujące powiaty: ostrzeszowski (woj. wielkopolskie), nowosądecki (woj. małopolskie), Nowy Sącz (woj. małopolskie), wieluński (woj. łódzkie), pszczyński (woj. śląskie), Ruda Śląska (woj. śląskie), rybnicki (woj. śląskie), Rybnik (woj. śląskie) oraz wodzisławski (woj. śląskie).

Do strefy żółtej, w której obostrzenia dotyczą między innymi zachowywania limitu na 1 osoby na 4 mkw w zamkniętych przestrzeni publicznej, zaliczono powiaty: wieruszowski (woj. łódzkie), Jastrzębie Zdrój (woj. śląskie), jarosławski (woj. podkarpackie), Żory (woj. śląskie), kępiński (woj. wielkopolskie), przemyski (woj. podkarpackie), cieszyński (woj. śląskie), pińczowski (woj. świętokrzyskie), oświęcimski (woj. małopolskie) oraz Przemyśl (woj. podkarpackie). Strefa zielona jest uznawana za najbezpieczniejszą.

Wydzielenie poszczególnych stref i nałożenie dodatkowych obostrzeń miało na celu zminimalizowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa wśród obywateli naszego kraju. Niestety, z najnowszych informacji wynika, że Polacy nie mają zamiaru się do nich stosować. Sprawdził to Fakt24, którego redaktorzy odwiedzili między innymi Nowy Sącz i Rybnik należące do czerwonej strefy. Komentarze mieszkańców mówią same za siebie.

– Chodzę na świeżym powietrzu i bez maski, bo uważam, że nie jest to konieczne – mówiła w rozmowie z portale 19-letnia Krystyna z Nowego Sącza.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister Zdrowia ostrzega. Czy cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą?
2. Zaskakujący wpływ koronawirusa na dietę Polaków. Jeden produkt poszedł w odstawkę

To nie jedyny argument, którego używali napotkani mieszkańcy. Bardzo często skarżyli się oni także na upał, który ich zdaniem skutecznie utrudnia noszenie maseczki.

– Kto to widział, aby przy takich upałach, jak ostatnio, dusić się w maskach. Prędzej człowiek zemdleje z braku powietrza, niż uchroni się przed wirusem – dodał z kolei pan Marek.

Postawa Polaków nie podoba się ekspertom, którzy twierdzą, że może prowadzić ona do tragicznych konsekwencji i jeszcze większego wzrostu zachorowań. Niestety, mimo zapowiadanych przez Ministerstwo Zdrowia kontroli, na razie ich nie widać.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W warszawskim szpitalu rodzą się "dzieci na zamówienie"? Porażające ustalenia "Newsweeka"
  2. Prowadzący "Pytanie na śniadanie" natychmiast wyrzucony z pracy. Skomentował, co myśli, nikt się nie spodziewał słów tego typu
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. Lekarz przeżył śmierć kliniczną i twierdzi, że był w niebie. Opowiada jak tam było

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł