Położne opowiedziały o najdziwniejszych przypadkach. W niektóre aż ciężko uwierzyć

położna historie
unsplash.com/Hush Naidoo
Autor Natalia Niewczas09.01.2021

Położna opowiada o najciekawszych przypadkach, z jakimi miała do czynienia podczas swojej kariery zawodowej. W zestawieniu nie brakuje rozgorączkowanych, przyszłych ojców oraz potencjalnie zagrażających zdrowiu metod antykoncepcji. Wiele z tych historii ma miejsce na izbie przyjęć.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, do zadań położnej nie należy samo czuwanie nad ciążą przyszłej mamy. Zadaniem położnej bądź położnego jest również dbanie o profilaktykę chorób kobiecych oraz edukację dotyczącą metod planowania rodziny. Jedna z polskich przedstawicielek tego zawodu podkreśla, że specjalistów z tego zakresu znajdziemy na oddziale patologii ciąży, poporodowym, noworodkowym i ginekologicznym. Z relacji pani Kasi wynika jednak, że najbardziej zaskakujące przypadki zdarzają się mimo wszystko na ginekologiczno-położniczych izbach przyjęć.

Położna opowiada o zaskakujących przypadkach, jakich pełno podczas pracy w jej zawodzie

Z uwagi na specyfikę pracy położnej w codzienności przedstawicielek tego zawodu nie brakuje porodów, a co za tym idzie, rozemocjonowanych przyszłych tatusiów. Jak mówi położna Kasia, sceny rodem z hollywoodzkiego filmu na położnictwie są na porządku dziennym.

Gdy ciężarna partnerka trafia do szpitala, panom łatwiej odejść od zmysłów. Gorączkowe poszukiwania właściwej sali utrudnia im wywołane nerwami zapominalstwo.

- Pan dostał telefon od żony, że ta rodzi. Wpada do szpitala na pierwszy oddział i rzuca hasło "szukam żony!". I co mam odpowiedzieć? Że ja szukam męża? Pytam o nazwisko kobiety, a on się zastanawia i widzę jak w tej panice myśli. I nagle rzuca nazwisko panieńskie, chociaż od kilku lat żona nosi jego nazwisko - relacjonuje kobieta, cytowana przez portal parenting.pl.

Masz problem z zaparowanymi okularami przy noszeniu maseczki? Wystarczy jeden prosty trikMasz problem z zaparowanymi okularami przy noszeniu maseczki? Wystarczy jeden prosty trikCzytaj dalej

Reakcje przyszłych ojców na poród bywają różne, kontynuuje pani Kasia. Niektórzy stronią od zaangażowania w czasie porodu, inni oddychają razem z partnerką i wspierają ją duchowo w wysiłku.

Nierzadkim przypadkiem jest także pomylenie szpitala, w którym rodzi kobieta. Z opowieści położnej wynika, że do niewłaściwej placówki medycznej trafiają wówczas całe rodziny, pragnące jak najszybciej ujrzeć jej nowego członka. Na wieść o tym, że grupa dotarła do niewłaściwej placówki, niekiedy reagują złością, a nawet agresją.

Z niepokojącym zjawiskiem położne stykają się również na izbach przyjęć; dotyczą stosowania niecodziennych metod antykoncepcji. Jak mówi pani Kasia, niektóre pacjentki trafiają do szpitala z nakrętką od dezodorantu zaklinowaną w drogach rodnych.

- Trzy lat temu asystowałam przy badaniu ginekologicznym. Nagle na twarzy lekarza pojawiło się przerażenie. Zapytał: "Co pani tam ma?!” Kobieta miała ok. 65 lat i jak się później przyznała, tę nakrętkę miała w sobie ponad 10 lat. Biedny lekarz myślał, że czuje kość - opowiada położna.

Wykonanie zawodu położnej wymaga dużej odpowiedzialności, ale i odpowiedniej specjalistycznej wiedzy. Położna powinna posiadać dyplom ukończenia studiów wyższych (co najmniej licencjackie) oraz prawo do wykonywania zawodu.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł