Polsat przekazał wstrząsające informacje na temat 10-letniego Karola
unsplash.com/Olga Kononenko
Autor Barbara Bujar - 17 Listopada 2020

W szpitalu spędził pół roku. Teraz nie ma się gdzie podziać

Wstrząsające informacje na antenie Polsatu. 10-letni bohater „Interwencji” ledwo przeżył pożar rodzinnego mieszkania. Jego ciało płonęło żywcem, a on nie umiał wydostać się z budynku. Gdy trafił do szpitala, lekarze nie dawali mu szans na przeżycie – poparzenia zajęły 75 procent jego skóry. Dziś rodzina Karola, który po pół roku opuścił placówkę, mieszka w gminnej bibliotece. W odbudowaniu mieszkania i zapewnieniu chłopcu odpowiednich warunków potrzebuje pomocy.

Dzięki dziennikarzom „Interwencji”, która od lat emitowana jest na antenie Polsatu, w Polsce nagłośniona została sprawa 10-letniego Karola. 19 kwietnia wskutek pożaru mieszkania rodzina autystycznego chłopca straciła właściwie wszystko, co miała. On sam natomiast otarł się o śmierć.

- Było tyle dymu, że nie było go widać, było czarno. Pomiędzy narożnikiem a komodą wbijał się całym ciałem w ścianę, był skulony cały – opowiadała mama Karola, Danuta Wolak.

Lekarze dawali mu 5 procent szans na przeżycie. Gdy zobaczyli, czego dokonał niedługo później, odjęło im mowęLekarze dawali mu 5 procent szans na przeżycie. Gdy zobaczyli, czego dokonał niedługo później, odjęło im mowęCzytaj dalej

Wstrząsające informacje Polsatu: rodzina dziesięcioletniego Karola nie ma gdzie mieszkać

Karol jest jednym z pięciu synów pani Danuty i jej męża. Rodzina mieszka w Skorzynicach na Dolnym Śląsku. To właśnie tam 19 kwietnia doszło do ogromnego pożaru. Gdy pomieszczenia stanęły w płomieniach, w środku został tylko Karol. Rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie.

- Ja nie zapomnę tego widoku, jak on mi pokazywał poparzone ręce, nigdy nie zapomnę, jak je wyciągał – relacjonowała pani Sylwia, synowa pani Danuty, cytowana przez Polsat News.

10-letni chłopiec został uratowany w ostatniej chwili. Od razu trafił do szpitala. Lekarze nie mieli jednak dobrych wiadomości – ciało dziecka w 75 procentach zostało poparzone, dlatego szanse na jego przeżycie były właściwe zerowe. Nie tracąc wiary, bliscy postanowili zrobić wszystko, by Karol wrócił do domu.

- Lekarze powiedzieli, że nie ma szans, bo ma wewnętrzne poparzenia, 75 procent. Płuca, przełyk… Ze swoich nóg miałam przeszczep, żeby ratować mu nogi, bo jego skóra się nie wyhodowała. Półtora miesiąca chodziłam o balkoniku – dodała mama chłopca.

Do dziś nie wiadomo, jak w mieszkaniu Karola i jego rodziny doszło do pożaru. W rozmowie z policją pani Danuta zapewniała, że ze względu na autyzm chłopca nikt z domowników ani noża, ani zapałek nie zostawia na widoku. Podczas wypowiedzi dla „Interwencji” przyznała, że mieszkanie było w trakcie remontu. Bliscy chcieli zapewnić dziesięciolatkowi najlepsze warunki do rozwoju.

Dziś Karol i jego mama mieszkają lokalu w gminnej bibliotece w sąsiedniej wsi. Pozostali członkowie rodziny z całych sił walczą natomiast o odbudowanie spalonego mieszkania. To jednak nie jest takie proste. Rodzina potrzebuje pieniędzy, a mieszkańcy Skorzynic i okolic mają związane ręce.

- Gdyby nie pandemia, można by było zrobić różnego rodzaju zbiórki, festyny, zabawy, a na tą chwilę mamy związane ręce – powiedziała Agnieszka Karaban, sołtys wsi Chmielno

Dzisiaj grzeje: 1.Naukowcy odkryli dlaczego jedni umierają na COVID-19, a inni nie. Opublikowano przełomowe badania
2.Zacznie się już 18 listopada w tysiącach kościołów na całym świecie. Wierni zaniemówią, wiemy co się dzieje
3.Nowe zasady kwarantanny w Polsce. Sanepid rezygnuje

Przez popularny nawyk wylądował na stole operacyjnym. Przez lata nie wiedział, co mu dolegaPrzez popularny nawyk wylądował na stole operacyjnym. Przez lata nie wiedział, co mu dolegaCzytaj dalej

Utrudnienia pojawiają się także w rehabilitacji Karola. Z relacji pani Anny, siostry pani Danuty, wynika, że w związku z pandemią zabiegi zostają odwoływane, a na miejsce nikt nie chce przyjechać. Agnieszka Karaban apeluje do społeczeństwa, by nie zostawało obojętne na tragedię, która spotkała rodzinę Karola.

- Rodzina jest w trakcie remontu, stara się, jak może, ale bardzo prosimy o pomoc. Kto pomoże, jak nie my, jak nie społeczeństwo – przekazała.

Resort zdrowia przyspiesza dostawę remdesiviru. Chodzi o 18 tysięcy dawekResort zdrowia przyspiesza dostawę remdesiviru. Chodzi o 18 tysięcy dawekCzytaj dalej

p>ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dramat Beaty Pawlikowskiej. Podróżniczce wszystko legło w gruzach. A miała być szczęśliwa na krańcu świata
  2. Lego Masters okazało się wielkim sukcesem TVN. Odcinek zgromadził mnóstwo widzów, program uczy i bawi
  3. Ministerstwo Zdrowia podało najnowszy raport o zakażeniach. Najgorsza sytuacja w trzech województwach
  4. Porównano obie szczepionki na koronawirusa. Mają wykazywać wysoką skuteczność
  5. Do sieci trafiła oferta pracy dla ratownika medycznego. Kwota wywołała prawdziwą burzę
  6. Suczka po adopcji nie może się oderwać od pani. Wideo dosłownie topi serce
  7. Prawdziwy hit w Biedronce. Za kilka złotych możesz kupić produkt, o którym marzą tysiące kobiet

Następny artykuł