Poród podczas korka ulicznego w Warszawie
Autor Karol Zaborowski - 12 Października 2019

Pielęgniarka stojąc w korku spojrzała na sąsiednie auto. Spostrzegła kobietę, która natychmiast potrzebowała pomocy

Poród powinien być zawsze kontrolowany przez lekarza lub położną. Na szczęście bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, kiedy przyszła mama zaczyna rodzić w trakcie drogi na porodówkę. Jednak nie oznacza to, że tego typu sytuacje nie mają miejsca. Przekonała się o tym ostatnio na własnej skórze pielęgniarka z Warszawy.

Poród poza szpitalem może nieść ze sobą wiele powikłań. Oczywiście coraz popularniejsze stają się tak zwane porody domowe, jednak podczas ich trwania zawsze obecna jest położna, która czuwa nad tym, czy wszystko przebiega tak, jak należy. Dzięki temu możliwe jest podjęcie natychmiastowej decyzji o przewiezieniu pacjentki na porodówkę, gdzie będzie można jej udzielić pełnej pomocy medycznej.

Problem pojawia się w momencie, kiedy poród rozpoczyna się w trakcie drogi do szpitala, a rodząca nie ma możliwości szybkiego dostania się tam. Taka właśnie sytuacja miała miejsce niedawno w Warszawie. Rodząca kobieta utknęła w korku na Al. Jerozolimskich. Na szczęście trafiła na odpowiednie osoby.

Popularny lek wycofany z aptek. Wszystko przez rakotwórczy składnikPopularny lek wycofany z aptek. Wszystko przez rakotwórczy składnikCzytaj dalej

Poród podczas korka

Tego typu sceny można zobaczyć często w filmach. Auto utknęło w korku lub złapało gumę, a na siedzeniu pasażera znajduje się rodząca kobieta. Na szczęście tego typu sytuacje zdarzają się raczej rzadko, ale nie oznacza to, że w ogóle nie mają miejsca. Jest to bardzo niebezpieczna sytuacja, która może zakończyć się tragicznie zarówno dla dziecka, jak i matki.

Jak donosi portal Onet.pl, rodząca kobieta została dostrzeżona przez pielęgniarkę środowiskową z SP ZOZ Ochota oraz pracownica Urzędu Dzielnicy Ochota. Kobiety widząc skuloną przyszłą mamę, od razu domyśliły się, co się dzieje. Podbiegły do samochodu i po potwierdzeniu swoich przypuszczań zleciły kierowcy jak najszybsze zjechanie na pobocze.

Wtedy też odkryły, że główka dziecka znajduje się już w kanale rodny. W tym momencie trzeba było podjąć natychmiastową decyzję i pomóc ciężarnej w urodzeniu maleństwa. Warto wspomnieć, że pielęgniarka, która przypadkiem znalazła się na miejscu zdarzenia, nigdy nie pracowała na porodówce, ale mimo to perfekcyjnie udało jej się odebrać poród.

Jednak kiedy pierwsze dziecko przyszło już na świat, okazało się, że jest to ciąża bliźniacza, co tylko jeszcze bardziej skomplikowało całą sytuację. Mimo to dzieci przyszły na świat całe i zdrowe i wraz ze swoją mamą niedługo później znalazły się w szpitalu.

- Ta mama współpracowała i wykonywała polecenia tak, jak należy. Dzięki temu wszystko przebiegło prawidłowo i dzieci przyszły szczęśliwie na świat - wyznała pani Anna, która odbierała poród w rozmowie z portalem mamadu.p.

Niesamowity wyczyn pielęgniarki oraz urzędniczki został doceniony przez wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabeja i po spotkaniu z bohaterkami zamieścił na swoim profilu twitterowym specjalny wpis z podziękowaniami i gratulacjami.

- Panie Anna Krajnik – pielęgniarka środowiskowa z SP ZOZ Ochota i Aneta Królak z Urzędu Dzielnicy Ochota przyjęły kilka dni temu przedwczesny i trudny poród bliźniaczek w samochodzie na jednej z głównych ulic Warszawy. Gratulacje i podziękowania - warszawianki to dzielne kobiety! - czytamy.

Następny artykuł