poród na śmietniku
Fot. pixabay.com/ RitaE
Autor Klaudia Gaicka - 13 Czerwca 2020

Urodziła dziecko na śmietniku. Pomoc przyszła w samą porę

Poród na śmietniku zaskoczył warszawskich strażników. We wtorek jednostka otrzymała nietypowe anonimowe zgłoszenie. Na miejscu znaleziono kobietę oraz nowo narodzone dziecko. Oboje zostali przewiezieni do szpitala.

Poród, choć bardzo trudny, dla większości z nas jest prawdziwym cudem. Podczas jego trwania nie brak potu i krwi, jednak miłość matki do nowo narodzonego dziecka z łatwością przezwycięża te, lekko mówiąc nieprzyjemne doznania.

MZ ukrywa dokumenty zakupu respiratorów? Nieudana kontrola posłów KOMZ ukrywa dokumenty zakupu respiratorów? Nieudana kontrola posłów KOCzytaj dalej

Poród na śmietniku zaskoczył strażników

Ciężko odpowiedzieć sobie na pytanie, czy i tym razem, to właśnie miłość sprawiła, że kobieta urodziła, nie zważając na panujące dookoła warunki. Choć jest to wątpliwe, poród kobiety dla jego świadków bez wątpienia był na tyle wyjątkowy, że zapamiętają go do końca życia.

Jak podaje portal Popularne.pl, w ostatni wtorek (9 czerwca), w godzinach wieczornych strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego w Warszawie odebrali bardzo nietypowe zgłoszenie. Ktoś zgłosił, że w altanie śmietnika przy ul. Symfonii (na warszawskim Ursynowie) leży zakrwawiona kobieta.

Strażnicy bezzwłocznie postanowili sprawdzić, co się tam dzieje. Widok, który zastali po dojechaniu na miejsce, pozostanie z nimi na bardzo długo. Za śmietnikami, na zużytym, brudnym materacu, leżała bezdomna kobieta. Była we krwi, a w rękach trzymała urodzone niemowlę zawinięte w sweter.

– Gdy weszliśmy do altany i odsunęliśmy kontenery, zobaczyliśmy na ziemi materac, a na nim bezdomną kobietę w kurtce, trzymającą owiniętego w sweter noworodka. Maluch nie miał jeszcze odciętej pępowiny. Urodził się kilkanaście minut przed naszym przyjazdem – opowiada ze szczegóły jeden ze strażników.

Dziecko nie miało nawet odciętej pępowiny. Obraz, który zastał strażników na warszawskim Ursynowie, był straszny. Kobieta leżąca wśród śmieci z bezbronnym noworodkiem, któremu nie mogła nic ofiarować. Nie wiadomo, jaki los by czekał to dziecko, gdyby nie anonimowe zgłoszenie jednego z mieszkańców.

Mężczyźni wezwali pogotowie ratunkowe, które przewiozło kobietę i dziecko do szpitala. Pomimo tego, że córeczka kobiety przyszła na świat w tak strasznych warunkach, lekarze określają jej stan jako dobry. Podobnie bezdomna kobieta również przeszła poród bez dalszych komplikacji.

Dzisiaj grzeje: 1. Policjant zgwałcił 6-latkę. Matka dziewczynki wiedziała o wszystkim

2. Najbardziej awaryjne czy najwięcej spalające. Lista samochodów z problematycznymi silnikami

– To jakoś tak nagle przyszło – odpowiedziała kobieta zapytana, dlaczego nie zgłosiła się do szpitala.

Z informacji podanych przez Fakt wynika, że to nie pierwsze dziecko 40-latki. Wcześniejsze trafiły do rodzin zastępczych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus na Komunii. Sanepid pilnie poszukuje uczestników mszy
  2. Andrzej Duda grzmiał o "komuchach" i atakował sędziów. Na wiecu usłyszał pytanie, po którym puściły mu nerwy
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Marcin Gortat wyjawił swoje plany na oczach całej Polski. W TVN powiedział co będzie robił na emeryturze

Następny artykuł