Rak wykryty u Izy Radkiewicz
siepomaga.pl
Autor Aneta Młodawska - 13 Lutego 2020

Szukała pomocy przez dwa lata. Lekarze stwierdzili, że jest zbyt młoda na raka

Rak jelita grubego częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet. W Polsce choroba jest drugą w kolejności przyczyną zgonów nowotworowych. Zmiany nawyków żywieniowych powodują stałe zwiększanie się liczby zachorowań na raka jelita grubego. Problem coraz częściej dotyka młodych osób, wśród których znajduje się Iza Radkiewicz. Lekarze długo nie potrafili rozpoznać problemu.

Rak jelita grubego często rozwija się zupełnie bezobjawowo, dlatego przez wielu uważany jest za jeden z bardziej podstępnych nowotworów. Rak może rozwijać się w ukryciu nawet 10 lat, dlatego tak ważne jest, by wykonywać badania kontrolne, pozwalające wykryć nowotwór we wczesnym stadium.

Choroba rzadko występuje przed 40. rokiem życia, jednak zdarza się, że atakuje bardzo młode osoby. W przypadku Izy Radkiewicz, choroba zaatakowała ją, gdy miała 26 lat. Obecnie kobieta wciąż zmaga się z rakiem.

Z ostatniej chwili: pierwsza śmiertelna ofiara koronawirusa w EuropieZ ostatniej chwili: pierwsza śmiertelna ofiara koronawirusa w EuropieCzytaj dalej

Rak jelita grubego zaatakował Izę, gdy miała zaledwie 26 lat. Lekarze bagatelizowali problem

Nowotwór jelita grubego przez długi czas może nie dawać żadnych charakterystycznych objawów. We wczesnych stadiach choroby objawy raka jelita grubego są z reguły niespecyficzne i mają postać bóli brzucha oraz wzdęć, które mogą sugerować mniej groźne dolegliwości. W przypadku Izy lekarze podejrzewali zespół jelita drażliwego. Kobieta, która ma dziś 28 lat, od dawna cierpiała na permanentne bóle brzucha, które zmuszały ją do zażywania tabletek przeciwbólowych. Jak podaje portal medonet.pl, kobieta na początku myślała, że za powtarzające się napady odpowiada stres. Nie podejrzewała nic poważnego, gdyż prowadziła zdrowy tryb życia. Ćwiczyła bowiem na siłowni, jeździła na rowerze i dobrze się wysypiała. Jej młody wiek również nie skłaniał jej do myśli o śmiertelnych chorobach.

– Gdy bóle stawały się coraz częstsze, stwierdziłam, że muszę zrobić USG. Przechodziłam to badanie kilka razy, ale niczego nie wykazało. Parametry krwi? W normie, chociaż poziom hemoglobiny na pograniczu. Konsultowałam się z gastroenterologiem i chirurgiem. Lekarze mówili, że pewnie mam jelito drażliwe. Kazali zmienić dietę na lżejszą, wykluczyć laktozę, gluten, bo objawy mogą wskazywać na nietolerancję pokarmową. Zalecali doraźne przyjmowanie środków przeciwbólowych, suplementację żelaza i w zasadzie to wszystko – opowiada dziewczyna.

Mimo stosowania się do zaleceń lekarzy, bóle brzucha nie ustępowały. Iza nie mogła jeść, a tabletki przestawały przynosić jej ulgę. Gdy pewnego dnia znalazła się na SOR-ze, stwierdzono, że cierpi na grypę jelitową.

– Miesiąc przed tym, jak dowiedziałam się, co naprawdę mi dolega, zauważyłam krew w kale. To już bardzo mnie zaniepokoiło. Znów poszłam do lekarza, który podczas rektoskopii zauważył, że w jelicie jest polip. Dopiero wtedy zrobiono mi dokładne badania – mówi Iza.

Szansą na wyleczenie Izy jest kosztowne leczenie w Niemczech. Kobieta prosi o pomoc

Badania pokazały, że dziewczyna choruje na raka jelita grubego. Gdy Iza dowiedziała się o tym fakcie, nie mogła uwierzyć, że choroba zaatakowała ją w tak młodym wieku. Dziewczyna przeszła kilka operacji, które miały rozwiązać problem. Istniały duże szanse, że nowotwór ustąpi, jednak kilka miesięcy później dolegliwości powróciły w innym miejscu. Iza zaczęła odczuwać ostry ból nogi, który promieniował do kręgosłupa. Lekarze nie umieli jej pomóc, gdyż żaden z nich nie wiązał dolegliwości z nowotworem. Jeden stwierdził rwę kulszową, drugi postawił jeszcze inną diagnozę. Z czasem wyszło na jaw, co jest prawdziwą przyczyną problemu.

– Gdy po pół roku przestałam dawać sobie radę i poprosiłam o zwiększenie dawki leków przeciwbólowych, lekarze zlecili rezonans oraz PET-CT. Okazało się, że rak powrócił z przerzutami. Uratowało mnie to, że przeszłam kontrolę wcześniej, niż zalecano.- wspomina Iza.

Obecnie choroba zatrzymała się w miejscu, jednak nie znaczy to, że walka dobiegła końca. Leczenie wciąż trwa, ale musiało zostać przerwane ze względu na wysoki koszt. W Polsce na raka jelita grubego z przerzutami nie ma skutecznego leku, terapia za granicą zaś kosztuje 50 tys. zł miesięcznie. Niemniej jednak jest to jedyna szansa, by pozbyć się nowotworu na zawsze i zminimalizować skutki uboczne leczenia. Na ten moment Iza wciąż walczy o zdrowie i stara się zebrać pieniądze na leczenie za pośrednictwem portalu siepomaga.pl. Kobieta boi się, że nie zdąży spełnić swoich marzeń, jednak wierzy w to, że dzięki pomocy ludzi uda jej się kiedyś założyć rodzinę i być szczęśliwą.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przyszła odebrać dziecko z przedszkola z prawie 2 promilami we krwi. Jej tłumaczenie jest absurdalne
  2. Koniec skandalicznej historii Elżbiety B. Opiekunka doprowadziła Violettę Villas do śmierci w zaniedbaniu
  3. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  4. Piliśmy go po katastrofie w Czarnobylu. Działanie i skutki uboczne płynu Lugola
  5. Bóle szyi mogą być objawem groźnego nowotworu. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Każdego może spotkać, 4-letnią Maję zabolały jedynie nogi. Diagnoza była druzgocąca

Następny artykuł