ratownicy o swojej pracy
fot. https://pixabay.com/ arembowski
Autor Natalia Niewczas - 13 Sierpnia 2020

Atrapy zamiast maseczek, fartuchy zamiast kombinezonów, żałosne podwyżki. Zatrważająca rzeczywistość polskich ratowników medycznych

Ratownicy mogą powiedzieć naprawdę wiele nie tylko o realiach samej pracy medycznego stróża, ale i o kulisach walki z szalejącą w Polsce od marca 2020 roku pandemią koronawirusa. Lista napotykanych przez medyków przeszkód i problemów jest, niestety, imponująco długa.

Ratownicy warszawskiej służby zdrowia postanawiają ujawnić szokującą prawdę. Jak twierdzą, warunki, w jakich przyszło im pracować, zakrawają na wyjątkowo nieśmieszny żart. Podczas gdy medycy wskazują na liczne braki w odpowiednim zaopatrzeniu i wytykają łamanie podstawowych praw pracownika, szefostwo wciąż odpiera zarzuty.

Koronawirus obecny w żywności? Niepokojące wyniki badańKoronawirus obecny w żywności? Niepokojące wyniki badańCzytaj dalej

Ratownicy o kulisach medycznej posługi

Ratownicy z warszawskiego pogotowia już od kilku miesięcy sygnalizowali poważne, utrudniające im pracę braki. Niewystarczająca ilość środków ochrony osobistej to jedno. Niemożność ich używania bądź ich podła jakość - drugie.

Jak podaje portal onet.pl, już w czerwcu do mediów trafiły pierwsze głosy wstrząśniętych jakością medycznego sprzętu ratowników. Dotyczyły przede wszystkim mających zapewniać bezpieczeństwo maseczek.

- To “coś”, co ma nas chronić przed zarażeniem koronawirusem, rozpoada się w rękach. Nie ma w tym jak oddychać i nie ma tu mowy o żadnych filtrach i zabezpieczeniach. To jest po prostu atrapa maski - relacjonował jeden z pracowników pogotowia.

Medyczne kombinezony również pozostawiają wiele do życzenia. Jeden z ratowników twierdził, że przypominają bardziej malarskie fartuchy, niż niezbędny środek ochrony osobistej. W związku z tym we właściwy sprzęt postanowił zaopatrzyć się sam.

Według relacji warszawskich ratowników, sytuację znacznie pogarsza niemożność skorzystania z ofiarowanego przez WOŚP sprzętu. Dary stoją w nienaruszonym stanie, otoczone zapobiegawczym ogrodzeniem, i osłonięte plandeką, chroniącą je przed oczami medyków.

Dzisiaj grzeje: 1. Agnieszka Kotulanka zmagała się ze straszną chorobą. Ksiądz na pogrzebie powiedział "swój czyściec odbyła już za życia"
2. Dzisiaj w Biedronce możesz się nieźle obłowić. Podstawowe produkty kupisz za połowę ceny

Warszawscy ratownicy wspominają również o przekraczaniu czasu pracy kierowców karetek (wedle ich doniesień niektórzy dyżurują przez szokującą liczbę 24 godzin) i podwyżkach, na których widok jedyne, co można zrobić, to się rozpłakać - ze śmiechu lub szczerego żalu. Dodatek finansowy miał wynosić całe 1 zł brutto do godziny.

Firma Meditrans zatrudniająca warszawskich ratowników zaprzecza podobnym doniesieniom. Rzeczniczka firmy twierdzi, że podawane przez medyków informacje po prostu nie są prawdziwe, a pracodawca zapewnia im odpowiednie wyposażenie oraz warunki pracy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niebawem zapadnie kluczowa decyzja dla wielu rodzin. Rząd zapowiedział nowe wytyczne
  2. Pilne, bardzo ważne informacje dla tysięcy matek w całym kraju. Chodzi o dodatkowe pieniądze
  3. Marian Glinka przez lata był idolem wielu Polaków. Zabrała go podstępna choroba, której nie warto lekceważyć
  4. Był prawdziwym wzorem do naśladowania. Tłumy ludzi na wzruszającym pogrzebie Marcina Kolczyńskiego
  5. Najwięcej zakażeń już nie na Śląsku. Nowy region wyszedł na prowadzenie, Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia dlaczego
  6. Przełomowa decyzja w Mińsku. Władze Białorusi wreszcie to zrobiły

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł