"Płakać mi się chce". Wzruszające wyznanie ratownika i apel do Polaków

ratownik opis
pixabay.com/arembowski
Autor Natalia Niewczas08.11.2020

Zawód ratownika medycznego nigdy nie należał do łatwych. Medycy są nieustannie narażeni na stres, muszą działać pod presją czasu i niekiedy w zaledwie kilka minut podejmować właściwe decyzje. O tym, jak zmieniła się ich praca w czasach epidemii, postanowił opowiedzieć jeden z polskich przedstawicieli zawodu.

Jak się okazuje, epidemię początkowo może zlekceważyć nawet ratownik. Udowadnia to historia mężczyzny, którego opowieść o codzienności w zawodzie medyka została opublikowana na łamach portalu kobieta.onet.pl. Ratownik sam przyznaje, że przez pewien czas bagatelizował zagrożenie związane z koronawirusem.

Polaków czeka godzina policyjna? Takie rozwiązanie wprowadziły już inne kraje w EuropiePolaków czeka godzina policyjna? Takie rozwiązanie wprowadziły już inne kraje w EuropieCzytaj dalej


Polski ratownik o realiach zawodu w czasach epidemii


W swoich słowach ratownik nie owija w bawełnę - nie kryje tego, że na pierwsze doniesienia o prawdopodobnej epidemii w Chinach zareagował śmiechem. Twierdzi, że od zawsze podchodził do życia z dystansem, a na dyżurach widział już niejedno.


Początkowo nie patrzył przychylnym okiem również na ludzi, którzy na wieść o nowym wirusie zaopatrywali się w płyny do dezynfekcji rąk i maseczki. Lęk pojawił się u ratownika dopiero wtedy, gdy w telewizji zaczęły ukazywać się niepokojące nagrania ze szpitali we Włoszech.


Ratownik zaczął się bać; medycy wciąż nie wiedzieli, z czym tak naprawdę mają co czynienia. Niestety mieli przekonać się o tym niezwykle szybko - szpitale zalała fala covidowych pacjentów.


Codzienność ratownika w czasach epidemii to rzeczywistość, której nie każdy byłby w stanie stawić czoła. Jak opisuje mężczyzna, teraz zdarza się, że po 12-godzinnym dyżurze opuszcza miejsce pracy, będąc na granicy łez. Zmęczenie to tylko wierzchołek góry lodowej.


- Ratownicy dzwonią już z karetki, że mają pacjenta, ale my trzymamy ich na podjeździe parę godzin. Pięć, sześć... Zależy jak z miejscami. Rodziny nie mają wstępu ani na SOR, ani na podjazd - relacjonuje ratownik.

Kończą się miejsca w szpitalu, kończy się tlen. Pacjenci po chwili intubowania niemal z miejsca trafiają pod respiratory. Tragicznych scen w szpitalach nie brakuje, podobnie jak samego miejsca dla pacjentów.


- Sale reanimacyjne wszystkie zajęte. Reanimujemy pacjentów na sali, która jest do cewnikowania - opisuje ratownik.

Dzisiaj grzeje: 1.Nadchodzi narodowa kwarantanna? Ważna zapowiedź premiera Morawieckiego
2.Zobaczyła na ławce w parku samotnego pitbulla. Podeszła bliżej i prawie się popłakała
3. "Kiedy Polacy mogą spodziewać się szczytu zachorowań? Eksperci przedstawili prognozy, padła konkretna data

Pierwsze objawy miażdżycy. Niestety wiele osób je ignoruje, co bywa opłakane w skutkachPierwsze objawy miażdżycy. Niestety wiele osób je ignoruje, co bywa opłakane w skutkachCzytaj dalej


Ratownik wykorzystał okazję, by zaapelować do wszystkich rodaków. Prosi przede wszystkim o to, byśmy dbali o swoje zdrowie najlepiej, jak potrafimy.


- Dbajcie o siebie, żebyśmy nie musieli spotkać się na SOR-ze. Nie łamcie się teraz na rowerze, nie eksperymentujecie z narkotykami, siedźcie grzecznie w domu i oglądajcie filmy. Mi też brakuje ścianki wspinaczkowej, ale... musimy wytrzymać - mówi medyk.

Pies uparcie szczekał na brzuch ciężarnej kobiety. Okazało się, że miał dla niej ważną wiadomośćPies uparcie szczekał na brzuch ciężarnej kobiety. Okazało się, że miał dla niej ważną wiadomośćCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Waloryzacja już pewna, minister potwierdziła kwoty. Wiemy, na co mogą liczyć emeryci
  2. Miliony urządzeń z systemem Android przestaną być bezpieczne. Wszystko przez wygasłe certyfikaty
  3. Eksperci podkreślają: w walce z epidemią kluczowy jest jeden główny czynnik. Jego brak może być fatalny w skutkach
  4. Koronawirus mutuje, czy jest teraz groźniejszy dla zdrowia? Ekspert wyjaśnia, na co należy się przygotować
  5. Narzeczona Artura Szpilki pokazała odważne fotki z sypialni. Drapieżna sesja zdjęciowa rozgrzeje każdego (FOTO)
  6. Pijany kierowca wjechał w słup. Policjanci zamarli, gdy zorientowali się, kogo zatrzymali

Następny artykuł