ratownik opowiedział o swojej pracy
fot. https://pixabay.com/ Hermann
Autor Natalia Niewczas - 10 Sierpnia 2020

Brak szacunku, obelgi i drwiny. Ratownik wyznał prawdę o Polakach na wakacjach

Ratownik w szczerej rozmowie o kulisach swojej pracy wyjaśnia, jak trudne i psychicznie obciążające jest wykonywanie tego zawodu. Wielu Polaków wciąż nie okazuje czuwającym nad bezpieczeństwem kąpielisk ratownikom należnego szacunku. Niestosowanie się do poleceń to tylko jeden z powszechnych, codziennych problemów, z jakimi mierzą się przedstawiciele tej profesji.

Ratownik wodny Apoloniusz Kurylczyk zaczynał przygodę z zawodem w latach 90. Strzeże bezpieczeństwa kąpielisk od przeszło 20 lat i nadal nie może uwierzyć w to, jak często korzystający z wodnych rozrywek ludzie ignorują kwestie dbania o wspólne bezpieczeństwo. Jak twierdzi, błędy popełniane przez urlopowiczów stale się powtarzają.

Cała wioska została zamknięta. Powraca przez wielu zapomniana, śmiertelna chorobaCała wioska została zamknięta. Powraca przez wielu zapomniana, śmiertelna chorobaCzytaj dalej

Ratownik o kulisach pomagania innym

Ratownik Apoloniusz Kurylczyk na temat pomagania innym ludziom może powiedzieć naprawdę wiele. Choć pracuje w zawodzie lat, nadal zdumiewa go powszechność niestosowania się do podstawowych zasad bezpieczeństwa. Jak twierdzi, wciąż bierze udział w poszukiwaniach dzieci i pomaga dobić do brzegu tym, którzy przecenili swoje możliwości i dryfowali na materacu na sam środek wodnego zbiornika.

Udzielanie pomocy to jedno, a borykanie się z brakiem wzajemnego szacunku - drugie. Apoloniusz Kurylczyk wyjaśnia, że problem ten dotyczy szczególnie młodych, rozpoczynających pracę ratowników.

- Dochodzimy do takich sytuacji, kiedy młodzi ratownicy częściej używają gwizdka i gestów, niż słów, bo boją się konfrontacji. Są obrażani, ignorowani, wyśmiewani, a przecież wykonują swoją pracę, która ma chronić ludzkie życia - tłumaczy.

Apoloniusz Kurylczyk dodaje, że za ewentualne niepowodzenie w udzieleniu pomocy często obwinia się właśnie ratowników. Między innymi z tego powodu wielu młodych, świeżo wyszkolonych przedstawicieli tego zawodu decyduje się pracować za granicą.

W rozmowie z portalem onet.pl doświadczony ratownik zwraca uwagę na jeszcze jedną, niezwykle istotną rzecz. Zdaniem Apoloniusza Kurylczyka Polacy zbyt lekkodusznie podchodzą do statystyk dotyczących utonięć. Jego zdaniem ludzie zapominają o tym, że za każdą z widocznych cyfr stoi prawdziwe ludzkie istnienie i ogromna tragedia.

Dzisiaj grzeje: 1. Zaskakujące obostrzenia dotyczące wesel. Słowa Szumowskiego porażają
2. Cztery miesiące więzienia za odmowę założenia maseczki. Surowa kara dla polskiego turysty

- To może się zdarzyć na każdej niestrzeżonej, dzikiej plaży. To może zdarzyć się także takiej rodzinie, która słucha, czyta takie rozmowy jak ta. Dlatego musimy być odpowiedzialni - ostrzega Apoloniusz Kurylczyk.

Apoloniusz Kurylczyk apeluje o zachowanie rozwagi podczas korzystania z wakacji nad wodą. Tłumaczy, że rozmaite tragedie zwykle wiążą się z uprzednim spożyciem alkoholu i brawurą odpoczywających nad wodą osób. Zdrowiu i życiu w szczególny sposób zagraża również korzystanie z niestrzeżonych zbiorników wodnych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W warszawskim szpitalu rodzą się "dzieci na zamówienie"? Porażające ustalenia "Newsweeka"
  2. Niebezpieczny wypadek na żywo w "Pytanie na śniadanie" TVP. Mogło źle się skończyć
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. 16 lat temu Angelina Jolie adoptowała chłopca z Kambodży. Jak wygląda dzisiaj?

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł