Ratownik medyczny znalazł wulgarny list
pixabay.com/arembowski
Autor Barbara Bujar - 26 Maja 2020

Ratownik za wycieraczką samochodu znalazł list. Został nazwany roznosicielem chorób

Ratownik medyczny z Łowicza znalazł za wycieraczką swojego samochodu list o bardzo nieprzyjemnej treści. To kolejny taki przypadek w naszym kraju. Tym razem to sąsiedzi pana Sławomira postanowili dać upust swoim emocjom. W wystosowanym anonimowym liście nie unikali wulgaryzmów.

Pan Sławomir na co dzień pracuje jako ratownik medyczny. W ostatnim czasie zawód ten nie należy do najłatwiejszych. Pracownicy karetki, jak i wszyscy inni medycy, każdego dnia narażają swoje zdrowie dla innych. Niestety, zamiast wyrazów wdzięczności coraz częściej w ich kierunku stosowane są groźby i wulgarne komentarze. Przekonał się o tym ratownik z Łowicza.

Media obiegła straszna wiadomość. Nie żyje wybitny muzykMedia obiegła straszna wiadomość. Nie żyje wybitny muzykCzytaj dalej

Ratownik medyczny ofiarą anonimowych napastników

Sławomir Pawlik pracuje w karetce, która w ostatnim czasie często kierowana jest do domów osób, u których występuje podejrzenie koronawirusa. Ratownicy odwiedzają takie osoby i pobierają od nich materiał niezbędny do wykonania testów. Tym sposobem na zachorowanie narażają też siebie.

Jak podaje portal popularne.pl, praca pana Sławomira nie znalazła aprobaty u jego sąsiadów. Mieszkańcy osiedla, na którym znajduje się mieszkanie mężczyzny, postanowili wyrazić swoje zdanie. Nie zrobili tego jednak wprost. Zamiast tego napisali krótki i wulgarny list, który umieścili za wycieraczką samochodu medyka. Swoim odkryciem pan Sławomir podzielił się na Facebooku.

- Nie chcemy twoich wirusów roznosicielu trypta i hifa. Nie chcemy być zarażeni koroną. Wyp**rdaj z Łowicza – napisali sąsiedzi.

Sam ratownik przyznał, że na początku chciał wyrzucić znalezioną kartkę. Z czasem stwierdził jednak, że warto ją opublikować. W swoim komentarzu pozwolił sobie nawet na uszczypliwą uwagę dotyczącą wyglądu i treści listu.

- Taki oto "dokument" znalazłem dziś późnym wieczorem na swoim samochodzie, gdy wróciłem późnym wieczorem z koronawirusowych wizyt. Na początku miałem ochotę go wyrzucić (nawet zgniotłem), ale postanowiłem zachować go dla potomności, ze względu na niewątpliwą wartość artystyczną. Rozważam przesłanie go do Rady Języka Polskiego celem ewentualnego przetłumaczenia – napisał pan Sławomir.

Mężczyzna nie ukrywa, że takie zachowania są przykre dla niego i wszystkich pracowników służb medycznych. W swoim poście z klasą obiecał, że nie odmówi pomocy nikomu, nawet komuś, kto nie szanuje jego pracy.

Dzisiaj grzeje: 1. Pierwsze objawy białaczki. Nigdy ich nie lekceważcie

2. Rodzina umieściła na nagrobku bliskich skandaliczny napis. Nie mieści się w głowie, jak mogli

- A tak naprawdę jest mi zwyczajnie przykro. Ja nic złego nikomu nie robię. Cóż, w życiu bywa i tak. Jednego jestem pewien. Gdyby autor tego "dzieła" kiedykolwiek potrzebował mojej pomocy, w zakresie moich możliwości i kompetencji, to z pewnością może na nią liczyć – dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Włożył słomkę w banana. Chwilę później poniosła go fantazja, efekty są powalające
  2. Polacy masowo dostają identycznego SMS-a. Musisz uważać, trzeba go natychmiast usunąć
  3. Gwiazda "Pierwszej miłości" została pogryziona przez psa, którego przygarnęła ze schroniska. Niemal nie straciła oka
  4. 26 latka trafiła do szpitala z kołataniem serca. Przyczyna jej stanu zdrowia wprawiła wszystkich w osłupienie
  5. Pierwsze objawy guza mózgu. Gdy się pojawią, trzeba działać szybko
  6. Rząd wprowadza nowe zasady dotyczące urlopów. Możesz nie doczekać się wakacji wtedy, kiedy planujesz

Następny artykuł