Na rodzinę zawalił się budynek. Zginęła matka i dwoje dzieci
pixabay.com/Alexis
Autor Barbara Bujar - 26 Czerwca 2020

Budynek zawalił się na matkę i dwójkę jej dzieci. Niestety wypadek przeżyła tylko 1 osoba

Rodzina szła spokojnie ulicą, kiedy nagle zawaliła się część budynku, obok którego się znajdowali. Gruz przysypał ich ciała, co doprowadziło do śmierci matki i jej dwojga dzieci. Najstarszy syn kobiety cudem przeżył. Do tragicznego wypadku doszło w środę w małej włoskiej miejscowości Albizzate.

Rodzina pod gruzami. Jak informował w środę TVN24, rodzina, która ucierpiała w wypadku, pochodziła z Maroka, a od sześciu lat jej członkowie mieszkali we włoskiej miejscowości Albizzate. To właśnie tam doszło do ich dramatu. Ojciec był w pracy, a matka postanowiła zabrać dzieci na spacer. 38-latka wyszła z domu razem ze swoimi synami, którzy kolejno liczyli 9 i 5 lat oraz ze swoją półtoraroczną córką. Z relacji świadka zdarzenia wynika, że około 17:30 kierowali się w stronę piekarni. W pewnym momencie z budynku, obok którego się znajdowali, odpadła wystająca część dachu. Gruz, który z ogromną siłą spadł na ziemię, przygniótł matkę i dwoje najmłodszych dzieci. Najstarszego syna nie było z nimi. Cudem przeżył.

Fatalna sytuacja w Meksyku. Epidemia całkowicie wymknęła się spod kontroliFatalna sytuacja w Meksyku. Epidemia całkowicie wymknęła się spod kontroliCzytaj dalej

Rodzina zginęła pod gruzami budynku. Najstarszy syn cudem przeżył

Wypadek zdarzył się w środę. Zaraz po zawaleniu budynku na miejsce przyjechały wszystkie niezbędne służby ratunkowe. Oprócz 38-latki i dwojga jej dzieci spod gruzu wyciągnięto 42-letnią kobietę. Nic nie zagrażało jej życiu. W dużo gorszym stanie była jednak marokańska rodzina. Matka i 5-letni syn zginęli na miejscu. Półtoraroczna dziewczynka została przetransportowana do szpitala. Jednak nawet tam nie udało się jej uratować. Wypadek przeżył jedynie 9-letni chłopiec, którego w momencie zdarzenia nie było przy rodzinie.

Matka i młodsze rodzeństwo zginęli na oczach 9-letniego chłopca. Chwilę przed dramatycznym zdarzeniem syn kobiety przebiegł na drugą stronę ulicy, ponieważ chciał przywitać się z kolegą. Bardzo przytomnie zareagowali wtedy świadkowie wypadku, którzy zabrali go do pobliskiego sklepu, aby nie patrzył na rozgrywającą się właśnie tragedię.

Zgodnie z podanymi informacjami, jednym ze świadków tragicznej śmierci trzech osób był burmistrz Albizzate, Mirko Zorzo. Mężczyzna znajdował się na tym samym chodniku, po którym szła rodzina. Aby ustąpić im miejsca, wszedł do budynku. W tym momencie matka z dziećmi zostali przygnieceni. Burmistrz był w szoku.

- To był moment. Potem nagle straciłem ich z oczu – powiedział w rozmowie z dziennikarzem "Corriere della Sera".

Dzisiaj grzeje: 1. Nie mógł poradzić sobie z wyśmiewaniem. Nie żyje bohater "Pamiętników z wakacji"

2. Miłośnicy zwierząt będą zachwyceni. Lidl wprowadza hitowe produkty na Dzień Psa

Na ten moment niewiele wiadomo o przyczynach zawalenia się budynku, który w latach 90. był remontowany, a jego stan miejscowi strażacy określili jako „niezrujnowany”. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo, a burmistrz zapewnia, że miasto z całych sił pomoże ojcu i synowi w tak trudnym dla nich momencie.

- Rozmawiałem już z ojcem dzieci. Przekazałem wyrazy współczucia. Zrobimy wszystko, żeby być z nimi teraz blisko i pomagać stawiać kolejne kroki – przekazał rozmowie z portalem Tg24sky.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polska legenda sportu zginęła w wypadku. Widok grobu zapiera dech w piersiach. Wszystko niemal 30 lat od śmierci
  2. Media ostrzegają, Polacy z ograniczonym dostępem do gotówki. Lepiej się przygotować na czarną godzinę
  3. IMGW wydało pilne ostrzeżenie. Dwa województwa z najwyższym stopniem zagrożenia, lepiej zostać w domu
  4. Tragiczne wiadomości o śmierci 25-latki. Przedawkowała popularne napoje
  5. Sygnały, które daje nasze serce, gdy ma już dosyć. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Mąż Anny Przybylskiej usłyszał wyrok. Znamy szczegóły sprawy Jarosława Bieniuka

Następny artykuł