Rok szkolny rozpocznie się już niedługo. Szkoły przygotowują specjalne środki bezpieczeństwa
unsplash.com/ Feliphe Schiarolli
Autor Barbara Bujar - 28 Sierpnia 2020

Dziennikarze sprawdzili, jak szkoły przygotowały się na rozpoczęcie roku szkolnego. Rodzice będą spokojniejsi?

Rok szkolny za pasem, a nowe przypadki zakażenia wciąż diagnozowane są w dużych ilościach. Mimo to uczniowie wrócą do placówek i po wielu miesiącach znów rozpoczną edukację stacjonarną. W związku z tym szkoły muszą zapewnić im odpowiednie warunki i środki bezpieczeństwa, które zapobiegną rozprzestrzenianiu się koronawirusa i pozwolą uniknąć masowych zachorowań. Dziennikarze Gazety Wyborczej sprawdzili, jak wyglądają takie przygotowania. W tym celu odwiedzili jedną z warszawskich placówek

Rok szkolny 2020/2021 przez długi czas był wielką niewiadomą. Uczniowie i nauczyciele nie mieli pojęcia, czy wrócą do nauczania stacjonarnego, a decyzja w tej sprawie była ciągle odwlekana. W końcu jednak pojawił się jasny komunikat i wszyscy zainteresowani zaczęli przygotowywać się do powrotu. Mimo wszystko wrzesień i tak rozpocznie się dla nich inaczej. Zgodnie w wymogami Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Ministerstwa Zdrowia dyrektorzy placówek edukacyjnych muszą zadbać o to, aby wszyscy, którzy będą w nich przebywać, zostali wcześniej zabezpieczeni w specjalne środki ochrony. Wśród rodziców pojawiło się jednak pytanie, czy ten obowiązek na pewno zostanie spełniony.

Rząd właśnie podjął nagłą decyzję. Chodzi o obowiązkowe szczepienie na COVIDRząd właśnie podjął nagłą decyzję. Chodzi o obowiązkowe szczepienie na COVIDCzytaj dalej

Rok szkolny rozpocznie się już niedługo. Jak szkoły przygotowują się na przyjęcie uczniów?

Na nurtujące wszystkich rodziców pytanie postanowili odpowiedzieć dziennikarze Gazety Wyborczej, którzy w ubiegły czwartek odwiedzili Szkołę Podstawową nr 98 z Oddziałami Integracyjnymi im. Lucy Maud Montgomery przy ul. Grottgera 22 na warszawskim Mokotowie. Podczas wizyty towarzyszyła im dyrektorka placówki, Mariola Jakowicka. Kobieta oprowadziła ich po budynku i opowiedziała, jakich zasad po powrocie do szkoły będą musieli przestrzegać uczniowie i wszyscy pracownicy.

Nauka stacjonarna była wstrzymana przez kilka miesięcy. Po tej przerwie uczniowie znów będą mogli zasiąść w swoich szkolnych ławkach. Lekcje nie będą jednak takie same. Jak udało się dowiedzieć dziennikarzom, w warszawskiej podstawówce od razu przy wejściu będzie mierzona temperatura. Placówka wyposażona jest w bezdotykowe termometry, do których przykłada się na chwilę rękę lub czoło. Uczniowie z temperaturą powyżej 38 stopni oraz rodzice z temperaturą powyżej 37,5 stopnia nie będą mogli wejść do budynku. Jakowicka pokłada w sprzęcie duże nadzieje, a jeszcze większe w odpowiedzialności dorosłych.

- Nie wiemy jak ten sprzęt zadziała, kiedy będzie używany codziennie przez wielu uczniów. Nie wiemy też, jak zachowają się rodzice. Miejmy nadzieję, że nie poślą chorego dziecka do szkoły - powiedziała.

Po wejściu do szkoły uczniowie będą mogli przejść do szatni, w której umieszczone zostały specjalne instrukcje, jak zachowywać się podczas epidemii koronawirusa. Po odłożeniu rzeczy dzieci rozejdą się do sal lekcyjnych, wstępu nie będą mieli tam jednak rodzice. Dorośli będą mogli wejść jedynie do przebieralni, a dodatkowo zrobią to tylko z najmłodszymi uczniami. Starsze dzieci będą korzystać z szatni same.

– Nasze szatnie z indywidualnymi szafkami są bardzo ciasne, to też będziemy musieli uwzględnić w planie, tak żeby klasy się w nich mijały. Właśnie ten plan układamy. Chcielibyśmy, żeby dzieci przychodziły rotacyjnie, nie wszystkie na godzinę ósmą – tłumaczy dyrektorka.

Co jeszcze będzie obowiązywało w szkołach? Każda klasa będzie miała własną salę, tak żeby uczniowie nie mieszali się ze sobą. W warszawskiej Szkole Podstawowej nr 98 grupy wiekowe zostaną także podzielone według pięter. Po każdej lekcji sale będą także dezynfekowane. Dodatkowo pory posiłków zostaną rozłożone w czasie. Na terenie budynku znajdą się też pojemniki z płynem dezynfekującym. Na tek moment placówka jest zabezpieczona w 600 litrów produktu.

Lekcje nie będą prowadzone przez nauczycieli w maseczkach. Zasłanianie nosa i ust będzie natomiast wymagane przy ich bliskim kontakcie z uczniem.

– Sześć-siedem godzin w maseczce przy pracy z głosem może być dla nauczyciela bardzo niekorzystne. Kiedy nie ma bliskiego kontaktu z uczniem, dopuszczam prowadzenia lekcji bez maseczki. Nauczyciele mogę też nosić zamiast maseczek przyłbice, które kupiliśmy w marcu – poinformowała Jakowicka.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister zdrowia nagle zmienia zasady kwarantanny. Szumowski złapałby się za głowę
2. Ledwo zatwierdzili jeden, a już szykuje się następny podatek. Kluczową datą 1 września

Odwiedzona szkoła jest również wyposażona w wiele przydatnych elementów. W magazynie można znaleźć rękawiczki, fartuchy, maseczki, środki dezynfekujące, przyłbice oraz specjalne kombinezony. W przypadku ewentualnego zakażenia nauczyciele będą mogli bezpiecznie odprowadzać w nich dzieci do izolatki, która także została wyznaczona. O jej położeniu wiedzą jednak tylko pracownicy. Czas pokaże, czy zebrane środki pomogą w zabezpieczeniu szkół przed koronawirusem.

– Wszystkiego będziemy się uczyć w praniu - wyznała dyrektorka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Powrót do szkoły. W podstawówce odwołano apel, zamiast niego będzie msza w kościele
  2. Daniel Martyniuk zmyślił historię, oczerniając niewinnych ludzi? Sprawa ma trafić do sądu
  3. Od 1 stycznia zapłacimy więcej za słodkie napoje, wszystko w trosce o zdrowie. Prezydent właśnie podpisał ustawę
  4. Nowe rozporządzenia dla wiernych. Obostrzenia dotknęły też księży
  5. Objawy raka płuc widoczne na skórze. Nie wolno go przeoczyć
  6. 2-miesięczny chłopiec nagle przemówił. Co powiedział? Jest wideo

Następny artykuł