Sepsa: nie żyje Tadeusz K
Autor Karol Zaborowski - 26 Listopada 2019

Sepsa wciąż zbiera żniwo. W piątek 15 listopada odszedł Tadeusz K.

Sepsa może pojawić się jako powikłanie po operacji. Może być też wynikiem stanu zapalnego w organizmie, z którym ciało chorego sobie nie radzi. Do naszej redakcji zgłosiła się rodzina Tadeusza K., uznanego lekarza weterynarii.

Sepsa stanowi śmiertelne zagrożenie. Zwłaszcza dla chorych, którzy niedawno przeszli zabieg chirurgiczny. W Ostroszowicach dnia 16 października Pan Tadeusz zasłabł i się przewrócił. Niezdolny do samodzielnego funkcjonowania po przyjęciu na oddział w Dzierżoniowie lekarze postawili diagnozę: niedożywienie, odwodnienie oraz hemoglobina na poziomie 4. g/dl (norma: 14-18 g/dl).

Jak relacjonuje córka Pana Tadeusza pani Iga K., 21 października przewieziono mężczyznę na oddział neurologii w Świdnicy, z podejrzeniem udaru mózgu, co potwierdzono po wykonaniu badania tomografem. Z powodu niewyraźnego zdjęcia 22 października zlecono wykonanie rezonansu magnetycznego.

Rak trzustki dotknął Annę Przybylską i Janusza Kondratiuka. Reżyser przed śmiercią opowiedział o swojej walce z chorobąRak trzustki dotknął Annę Przybylską i Janusza Kondratiuka. Reżyser przed śmiercią opowiedział o swojej walce z chorobąCzytaj dalej

Sepsa pojawiła się niespodziewanie

Ostatecznie okazało się, że w kręgosłupie i głowie znajdują się pęcherzyki powietrza, które musiały świadczyć o tym, że w niedalekiej przeszłości wystąpił mechaniczny uraz. Rezonans wykazał nacieki ropne na kręgach od C1 do C7. Po kilku dniach ustalono konsultację neurochirurgiczną w Legnicy.

Neurochirurgia w Legnicy nie podjęła się przeprowadzenia operacji odbarczenia ze względu na ogólny zły stan zdrowia pacjenta tj. hemoglobina na poziomie 4, podejrzenie sepsy. Podjęto udaną próbę poprawy stanu ogólnego Pana Tadeusza tj. podniesienie hemoglobiny na poziom ponad 10.

Dzięki postępom pacjent uzyskał zgodę lekarza w Opolu na poddanie się operacji odbarczenia. Operacja się powiodła, jednak stan zapalny całego organizmu tj. sepsa spowodował zgon pacjenta. Pan Tadeusz był uznanym lekarzem weterynarii, odszedł w wieku 69 lat.

Pożegnanie miało miejsce w Ostroszowicach. Obecni byli emerytowani lekarze weterynarii z całego kraju, a przedstawiciel grupy seniorskiej wygłosił przemówienie w podziękowaniu za służbę Tadeusza K. Sepsa co roku dotyka 27-30 milionów osób na całym świecie, umiera 7-9 milionów z nich.

Sepsa sama w sobie nie jest chorobą, a niezwykle silną reakcją naszego organizmu na rozwijający się stan zapalny. Jeszcze nie tak dawno była utożsamiana z obecnością bakterii we krwi, jednak teraz nie jest to warunek konieczny do jej zdiagnozowania. Ogólnie sepsę określa się jako dysfunkcję wielonarządową wywołaną zaburzoną reakcją na zakażenie. Niestety na jej skutek dochodzi do uszkodzenia tkanek i nierzadko śmierci pacjenta. Cała redakcja słada najszczersze wyrazy współczucia rodzinie Pana Tadeusza.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 5 najczęściej przeoczanych chorób. Na diagnozę można czekać nawet latami
  2. Popularne słodyczne wycofane ze sklepów. Producent nie informował o silnym alergenie
  3. Na diagnozę czekał 11 lat. "Takich historii jak moja jest wiele – powolna eutanazja, bez prawa do resztek godności"
  4. Kilkumiesięczne dziecko krzyczało z bólu. Lekarze odesłali dziewczynkę do innego szpitala

Następny artykuł