Serce Moniki zaczęło samo się regenerować
Autor Karol Zaborowski - 27 Listopada 2019

Przez kilka miesięcy czekała na przeszczep serca. Nieoczekiwanie zdarzył się prawdziwy cud

Serce stanowi jeden z najważniejszych narządów w naszym organizmie. W końcu to ono odpowiada za transport całej krwi w ciele, której łącznie może być nawet 7 litrów. Zaburzenia w jej pracy są niezwykle niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia. Monika przez kilka miesięcy walczyła o swoje życie, czekając na przeszczep.

Serce jest odpowiedzialne za transportowanie krwi po całym naszym ciele. Jego praca jest niezależna od naszej woli i bije nieprzerwanie każdego dnia. Nie da się ukryć, że jest to niezwykły narząd, który fascynuje lekarzy od wieków. Jednak zaburzenia w jego pracy mogą być dla nas niezwykle tragiczne w skutkach.

27-letnia Monika Ponichtera w ubiegłym roku wyszła za mąż, a cztery miesiące temu na świat przyszła jej córeczka Alicja. Kobieta podczas ciąży miała problemy wynikające z pojawienia się u niej cukrzycy ciążowej oraz lekkiej niedoczynności tarczycy. Jednak nikt nie podejrzewał, że tuż po porodzie życie Moniki będzie wisiało na włosku.

Sepsa wciąż zbiera żniwo. W piątek 15 listopada odszedł Tadeusz K.Sepsa wciąż zbiera żniwo. W piątek 15 listopada odszedł Tadeusz K.Czytaj dalej

Serce Moniki słabło z każdym dniem

27-latka urodziła swoją córeczkę Alicję 24 czerwca. Poród był dla niej niezwykle wyczerpujący i tuż po nim nie miała nawet sił, aby wziąć dziecko na ręce. Często mdlała i odczuwała zawroty głowy. Po kilku dniach spędzonych w szpitalu, kiedy Monika wraz z Alicją miały wrócić do domu, stan kobiety znacząco się pogorszył.

Pojawiły się duszności i ciężki oddech, a przez nasilone zawroty głowy Monika nie mogła normalnie funkcjonować. Po wykonaniu kolejnych badań lekarze ustalili, że u młodej mamy rozwinęła się kardiomiopatia połogowa. Jak podaje portal medonet.pl, jest to niezwykle rzadki przypadek, ponieważ występuje zaledwie raz na 4000 porodów.

W tym momencie rozpoczęła się prawdziwa walka o życie Moniki. Jej serce słabło z każdym dniem, a w komorach cały czas pojawiały się skrzepliny. Kobieta przeszła cztery operacje, które niestety nie przynosiły długotrwałego efektu. Monika potrzebowała zupełnie nowego serca i momentalnie lekarze umieścili ją na samym szczycie osób oczekujących na przeszczep.

Niestety dni mijały, a odpowiedni dawca nie pojawiał się, przez co lekarze zaczęli powoli tracić nadzieję. W końcu Monika poprosiła, aby mogła chociaż raz jeszcze spotkać się ze swoją niedawno narodzoną córeczką. Dziewczynka odwiedziła szpital, a jej mamę czekały kolejne operacje, z których każda następna niosła ze sobą coraz większe ryzyko.

Jednak niespodziewanie niedługo po tym, jak Monikę odwiedziła córeczka, serce kobiety zaczęło pracować samodzielnie. Niekiedy zdarza się, że kardiomiopatia połogowa przechodzi sama, ale najczęściej następuje to w ciągu pierwszych dni choroby, a nie po kilku miesiącach. Dla niej to, co się stało, to prawdziwy cud. Kobieta nie ukrywa, że swoje życie zawdzięcza lekarzom, jednak według niej na jej wyzdrowienie miała wpływ również Alicja. Jak sama przyznaje, to właśnie myślenie o córeczce dawało jej siłę do dalszej walki o życie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rak trzustki dotknął Annę Przybylską i Janusza Kondratiuka. Reżyser przed śmiercią opowiedział o swojej walce z chorobą
  2. 5 najczęściej przeoczanych chorób. Na diagnozę można czekać nawet latami
  3. Popularne słodyczne wycofane ze sklepów. Producent nie informował o silnym alergenie
  4. Na diagnozę czekał 11 lat. "Takich historii jak moja jest wiele – powolna eutanazja, bez prawa do resztek godności"

Następny artykuł