Siostra górnika umieściła na YouTube nagranie, wobec którego trudno pozostać obojętnym
youtube/ dekadenckikrzyk
Autor - 18 Maja 2020

Siostra górnika wyznała prawdę. "Nasze prawa zostały pogwałcone"

Siostra górnika zabrała głos w sprawie obecnej sytuacji na Śląsku. Dziewczyna nie kryje, że to, co przeżywa jej rodzina, daleko odbiega od tego, co jest pokazywane w mediach.

Siostra górnika pracującego w KWK Ruch Jankowice postanowiła wypowiedzieć się na temat tego, co dzieje się obecnie na Śląsku. Sytuacja, która ma teraz miejsce, zmusza do zastanowienia. Według dziewczyny to, co się dzieje naprawdę, ma się nijak do tego, co jest pokazywane w mediach.

Aleksandra Kuczera umieściła na YouTube nagranie, wobec którego ciężko pozostać obojętnym. Jej brat jest górnikiem, który zaraził się koronawirusem, a cała rodzina musi teraz przebywać pod kwarantanną. Dziewczyna wyjaśnia w nagraniu, jak doszło do zakażenia u jej brata i z czym zmaga się teraz jej rodzina.

Dotychczasowe metody zawiodły. Chile wprowadza Dotychczasowe metody zawiodły. Chile wprowadza "całkowitą kwarantannę"Czytaj dalej

Siostra górnika umieściła na YouTube nagranie, wobec którego trudno pozostać obojętnym

– 17 kwietnia mój brat wrócił z pracy i oznajmił nam, że osoba, z którą pracował na zmianie, prawdopodobnie jest zarażona. Wynik tego mężczyzny był dodatni, dlatego zgodnie z procedurami na naszą rodzinę została nałożona kwarantanna. Po tygodniu mój brat miał robiony wymaz, który pokazał, że on również został zarażony koronawirusem, dlatego podjął decyzję, że przeniesie się do pustego mieszkania w bloku obok, ponieważ gdyby nasz wynik był ujemny, moglibyśmy wyjść z domu. – mówi.

Jak podaje portal webniusy.com, rodzina szukała pomocy w sanepidzie. Choć bliscy górnika starali się o kontakt i próbowali uzyskać niezbędne informacje, było to niemożliwe. Po kilku dniach na rodzinę został nałożony nakaz przejścia drugiej kwarantanny. Nie miało znaczenia to, że od czasu pierwszej izolacji nie mieli kontaktu z osobą z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa.

– Gdy mój brat miał robiony drugi wymaz i ponownie miał pozytywny wynik, zapytał, dlaczego jego rodzina nie miała robionych testów. Pani w rybnickim sanepidzie była bardzo zdziwiona, że nawet nie ma nas na liście. Mijał 3 tydzień, zdecydowaliśmy się odinstalować aplikację kwarantanna. Frustracja, która w nas narastała, zaczęła być uciążliwa, nikt się nami nie interesował. Policja do dnia dzisiejszego nie przyjechała sprawdzić, czy wszystko z nami w porządku. – tłumaczy siostra górnika.

Rodzina powinna mieć wykonane testy na koronawirusa, jednak do tej pory nikt się tym nie zajął. Aleksandra ma nadzieję, w końcu ktoś zwróci uwagę na sytuację rodziny i udzieli jej pomocy.

– Moja mama dodzwoniła się do sanepidu w Rzeszowie, gdzie spotkaliśmy się pierwszy raz z jakąkolwiek życzliwością ze strony pracowników. Kobieta postarała się, żebyśmy w końcu znaleźli się na listach. Mamy nadzieję, że to w końcu pomoże. – mówi.

Dzisiaj grzeje: 1. WHO wyznało niepokojącą prawdę. Najnowszy komunikat w sprawie epidemii koronawirusa

2. Bracia wywieźli nastolatkę do lasu, bili i gwałcili. Na wszystko patrzyła ich matka

Brat dziewczyny kontaktował się z sanepidem i w trakcie rozmowy okazało się, że jego test się zgubił. Stało się to mimo tego, że dzień wcześniej dostał informację o pozytywnym wyniku testu na koronawirusa. Odcięta od świata rodzina nie może zrozumieć panującego zamieszania.

– Przypuszczam, że nie tylko moja rodzina została zaniedbana. Czujemy, że nasze prawa człowieka zostały pogwałcone. Czy tak się traktuje ludzi? Łatwiej dodzwonić się do rzecznika praw obywatelskich w Warszawie niż do rybnickiego sanepidu. – podsumowuje Aleksandra.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mąż opuścił żonę. Zainstalowali w domu zdruzgotanej kobiety kamery, zastygła znajdując w piekarniku zdumiewającą niespodziankę
  2. Nie żyje aktor znany m.in. z „M jak Miłość”. Zmarł w wyniku ciężkiej choroby
  3. GIF wycofuje z rynku lek używany przez miliony Polaków. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
  4. Myśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godziny
  5. Kołatanie serca ma wiele przyczyn. Nie należy go lekceważyć, gdyż może być objawem niebezpiecznych chorób
  6. Kierowco, lepiej się pośpiesz. Czasy tanich paliw już się kończą

Następny artykuł