sklep miejscem konfliktów
fot. https://pixabay.com/ Alexas_Fotos
Autor Natalia Niewczas - 9 Września 2020

Właściciele sklepów wysłali pilny apel do rządu. Chcą natychmiastowych zmian w przepisach, o co chodzi?

Sklep powinien zapewnić bezpieczeństwo zarówno kupującym, jak i pracownikom. Ponieważ w punktach handlowych dopatruje się potencjalnych ognisk koronawirusa, obowiązujące w sklepach zasady bezpieczeństwa przeszły wiele modyfikacji. Teraz właściciele punktów sprzedaży wystosowały do władz pilny apel - domagają się zmian w przepisach. Ich zdaniem obecne regulacje prowadzą do częstych konfliktów.

Sklep może stać się źródłem wielu zakażeń COVID-19 - wiedzą to i władze i właściciele. W obniżeniu ryzyka miały pomóc nowe przepisy wprowadzone w sierpniu przez Radę Ministrów. Zdaniem właścicieli nie są one jednak wystarczająco szczegółowe i prowadzą do licznych konfliktów między personelem a kupującymi. Polska Rada Centrów Handlowych domaga się ich doprecyzowania.

Szef GIS zaliczył wielką wpadkę podczas wywiadu. Wygadał, po co naprawdę musimy nosić maseczkiSzef GIS zaliczył wielką wpadkę podczas wywiadu. Wygadał, po co naprawdę musimy nosić maseczkiCzytaj dalej

Sklep miejscem sporów

W polskich sklepach zapanował chaos. Z powodu nieścisłości w przepisach dochodzi do sporów między pracownikami a klientami, właściciele i personel w kropce - niewiadomo dokładnie, kogo trzeba obsłużyć, a kogo, wedle nowych regulacji, można z lokalu wyprosić. Kupujący też mają swoje racje i argumenty. Polska Rada Centrów Handlowych mówi dość.

Jak podaje portal tvn24.pl, wokół obecnych przepisów powstaje wiele kontrowersji. Na niektóre z nich zwraca uwagę dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych. W dużej mierze chodzi o zapis dotyczący osób chorych, a także tych podejrzanych o zachorowanie, oraz obowiązek stosowania przez nie środków profilaktycznych. Zdaniem dyrektora zapis zostawia duże pole do interpretacji przez kupujących.

- Dochodzą do nas niepokojące sygnały z różnych miejsc, gdzie klienci przynoszą specjalne oświadczenia prawne, na podstawie których uważają, że nie muszą maseczek czy przyłbic zakładać. (...) Chodzi o to, aby wszelkie uprawnienia i obowiązki, zarówno właścicieli sklepów, jak i sprzedających, były jasno określone, tak żeby móc konsekwentnie powoływać się na przepisy – tłumaczy Radosław Knap.

Dzisiaj grzeje: 1. Poważne zmiany już od 15 września. Lekarze są przerażeni
2.Tragiczna informacja dla seniorów, obiecanej podwyżki emerytur nie będzie. Nie ma na nią pieniędzy

Polska Rada Centrów Handlowych domaga się, by przepisy w sposób bezsporny chroniły tych sprzedawców, którzy korzystają z prawa do odmówienia obsługi osobom nieposiadającym osłony twarzy. Wątpliwości budzi bowiem nie tylko samo sformułowanie przepisów, ale także ich nieodpowiednia ranga.

- Pojawiają się też takie głosy, że to rozporządzenie jest aktem zbyt niskim rangą, co do nakazu podstawowego ograniczenia wolności poruszania się poprzez noszenie czegoś na twarzy – podkreśla radca prawny Sławomir Trojanowski.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dotarła do nas tragiczna wiadomość. Jego filmy kochają miliony, niestety nie żyje
  2. Potężny żywioł na południu Europy. Niszczy wszystko, co spotka na drodze
  3. Smutne informacje. Jerzy Stuhr przerwał milczenie
  4. Użyła sprężyny jako spirali antykoncepcyjnej. Lekarze przecierali oczy ze zdumienia
  5. Najczęściej powtarzane mity dotyczące maseczek. Wiele osób wciąż w nie wierzy
  6. Z pasją remontuje domy potrzebujących, jej własne lokum wygląda jak marzenie. Każdy smakosz śni o jej kuchni, zdjęcia robią wielkie wrażenie

Następny artykuł