śmierć kliniczna
unsplash.com/sami salim
Autor Natalia Niewczas - 28 Września 2020

Serce 17-latka przestało bić na 20 minut. Opowiedział co zobaczył po drugiej stronie

Śmierć usiłowała odebrać go bliskim przedwcześnie. Kiedy chłopak z Teksasu bezwładnie padł na ziemię podczas zajęć z wychowania fizycznego miał zaledwie 17 lat, nastolatek stracił przytomność. Podczas gdy jego rodzina drżała przed najgorszym, Zack przeżywał niesamowite chwile, o których postanowił opowiedzieć całemu światu.

Śmierć Zacka nigdy nie była tak realna, jak w tamtych dramatycznych chwilach. W ciele chłopaka doszło do nagłego zatrzymania krążenia, jego serce przestało bić na całe 20 minut, zniknął puls. Wszystko wskazywało na to, że nastolatek nie żyje. Nim lekarze przekazali rodzinie najstraszliwszą z możliwych wiadomości, narząd Zacka ponownie podjął pracę. Jest to równie szokujące co sama relacja, jaką zdał wówczas bliskim.

Onet: Łukasz Szumowski zarażony koronawirusemOnet: Łukasz Szumowski zarażony koronawirusemCzytaj dalej

Śmierć to, zdaniem tego chłopaka, jeszcze nie koniec

Zack wymknął się z objęć śmierci. Po tym, jak w maju 2015 roku jego organizm nagle przestał prawidłowo funkcjonować, został przetransportowany do szpitala. Lekarze walczyli o życie nastolatka, a jego puls w pewnym momencie po prostu wrócił. Pacjent obudził się kilka dni później w dziecięcej placówce medycznej. Miał bliskim do powiedzenia coś niezwykle ważnego. Zrelacjonował im dokładnie to, co ujrzał, gdy jego serce nie pracowało.

Według doniesień portalu popularne.pl nieprzytomny Zack zobaczył zbliżającą się grupę aniołów, spośród których jeden wyróżniał się w szczególny sposób. Chłopak opisuje, że postać miała długie włosy i wyglądała na pełną życia. Jak twierdzi, od tamtej pory nie opuszczał go już błogi spokój.

- Gdy przebywałem poza ciałem w ciągu tych dwudziestu minut, zobaczyłem mężczyznę, który miał długie włosy i brodę. Szybko zdałem sobie sprawę, że to był Jezus. (…) Podszedłem do niego, położył dłoń na moim ramieniu i powiedział mi, że wszystko będzie w porządku i żebym się nie martwił - opisuje Zack.

Dzisiaj grzeje: 1. Fani pogrążyli się żałobie. Odeszła prawdziwa ikona muzyki
2.Tysiące Polaków wciąż ją ma w swoich szufladach. Nie wyrzucaj jej, możesz dostać niezłe pieniądze
3.Kolejna granica przekroczona. Ponad 1 milion ofiar koronawirusa


Choć dla Zacka i jego rodziny zdarzenie to stanowi umacniający wiarę fundament, nauka pozostaje wobec podobnych relacji sceptyczna. Według jednej z teorii za iluzoryczne doznania słuchowe i emocjonalne odpowiada psychoaktywna substancja DMT (dimetylotryptamina), która prawdopodobnie jest produkowana przez szyszynkę w znacznych ilościach w momencie śmierci klinicznej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Udawali, że zbierają grzyby. Prawda była zupełnie inna. Nie mieści się w głowie
  2. Podczas smażenia piersi z kurczaka wypłynęła biała wydzielina? Mamy wyjaśnienie, czym jest
  3. Potężny wybuch w bloku. Ewakuowano mieszkańców
  4. Dwa ogniska koronawirusa w jednym województwie. Przybyło ponad 1300 zarażonych
  5. U ginekologa usłyszała nietypową uwagę. Dopiero po kilku godzinach zrozumiałą co oznaczała
  6. Ważył 151 kg, kiedy postanowił, że przez rok będzie jadł tylko ziemniaki. Efekty kontrowersyjnej diety zobaczył już po 30 dniach

<>

Następny artykuł