Strażak wylądował w szpitalu przez popcorn
Autor Karol Zaborowski - 8 Stycznia 2020

W zębie strażaka utknął kawałek popcornu. Lekarze musieli zoperować jego serce

Strażak to bez wątpienia niebezpieczny i bardzo odpowiedzialny zawód. Niestety podczas wykonywania swojej pracy strażacy są cały czas narażeni na niebezpieczeństwo. W tym wypadku życie 41-latka było zagrożone przez kawałek popcornu, który utkwił w jego zębie.

Strażak musi umieć sobie poradzić nawet w najtrudniejszych warunkach. W końcu od jego opanowania i profesjonalizmu nierzadko zależy ludzkie życie. Jednak w tym wypadku 41-letni mężczyzna prawie zginął przez kawałek popcornu, który utkwił w jego zębie.

Adam Martin mieszka wraz ze swoją rodziną w Kornwalii. Pracuje zawodowo jako strażak i bez wątpienia nigdy nie podejrzewał, że jego życie znajdzie się w niebezpieczeństwie przez wizytę w kinie. 41-latek wybrał się na seans wraz ze swoją żoną. Małżonkowie postanowili umilić sobie oglądanie filmu porcją popcornu. Niestety kawałek prażonej kukurydzy utknął w zębie Adama, przez co prawie doszło do tragedii.

Syrop z mniszka lekarskiego. Zdrowotna mikstura, którą doskonale pamiętają nasze babcieSyrop z mniszka lekarskiego. Zdrowotna mikstura, którą doskonale pamiętają nasze babcieCzytaj dalej

Strażak wylądował w szpitalu przez kawałek popcornu

Odczuwając uciążliwy dyskomfort w jamie ustnej, Adam próbował na wszelkie sposoby pozbyć się kawałka popcornu ze swojego zęba. Każdy z nas bez wątpienia nie raz znalazł się w podobnej sytuacji i doskonale wie, jak potrafi być to denerwujące.

Adam próbował wielu sposobów, jednak żaden nie poskutkował. W ruch poszły wykałaczki, wieczka od pióra, kawałek drutu, a nawet metalowy gwóźdź. Niestety cała operacja mająca na celu usunięcie kawałka jedzenia z zęba poskutkowała tym, że 41-latek uszkodził swoje dziąsło.

Strażak szybko zapomniał o rance w swoich ustach, jednak jego stan zdrowia po pewnym czasie zaczął się pogarszać. Jak podaje portal abczdrowie.pl, po tygodniu pojawiły się u niego nocne poty, bóle głowy i ciągłe przemęczenie. Adam podejrzewał, że jest to zwykła grypa i udał się do lekarza.

Kiedy doktor przystawił stetoskop do jego klatki piersiowej, usłyszał niepokojące szmery w sercu Adama. Okazało się, że 41-latek cierpi na zapalenie wsierdzia, które zostało spowodowane infekcją bakteryjną. Drobnoustroje z jego ust dostały się do krwi i trafiły do serca, gdzie wywołały niebezpieczny stan zapalny.

Konieczne było przeprowadzenie operacji, podczas której lekarze wymienili zastawkę mitralną oraz aortalną. Cały zabieg trwał przeszło 7 godzin. 41-latek trafił do szpitala w samą porę, ponieważ, gdyby zwlekał, to na skutek choroby mógł się u niego pojawić zawał serca.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jedno zdjęcie uratowało jej życie. Przez pewien szczegół dowiedziała się, że ma raka
  2. Biedronka, Lidl i Auchan może czekać kryzys. Będzie jeszcze gorzej
  3. Nie żyje 19-letnia Alicja. Była podopieczną Kliniki Budzik
  4. Domowe sposoby na złogi w jelitach. W naszym organizmie może być ich nawet 15 kilogramów
  5. Wzmacnia serce i opóźnia starzenie się organizmu. Można ją kupić w każdym sklepie za kilka złotych
  6. Kiedy zachorował na nowotwór zaczął codziennie jeść popularny produkt. Zadziwił lekarzy, z jego ciałem zaczęły się dziać niesłychane rzeczy

Następny artykuł