Strażak wylądował w szpitalu przez popcorn
fot. unsplash.com
Autor Karol Zaborowski - 17 Maja 2020

W zębie strażaka utknął kawałek popcornu. Lekarze musieli zoperować jego serce

Strażak to bez wątpienia niebezpieczny i bardzo odpowiedzialny zawód. Niestety podczas wykonywania swojej pracy strażacy są cały czas narażeni na niebezpieczeństwo. W tym wypadku życie 41-latka było zagrożone przez kawałek popcornu, który utkwił w jego zębie.

Strażak musi umieć sobie poradzić nawet w najtrudniejszych warunkach. W końcu od jego opanowania i profesjonalizmu nierzadko zależy ludzkie życie. Jednak w tym wypadku 41-letni mężczyzna prawie zginął przez kawałek popcornu, który utkwił w jego zębie.

Adam Martin mieszka wraz ze swoją rodziną w Kornwalii. Pracuje zawodowo jako strażak i bez wątpienia nigdy nie podejrzewał, że jego życie znajdzie się w niebezpieczeństwie przez wizytę w kinie. 41-latek wybrał się na seans wraz ze swoją żoną. Małżonkowie postanowili umilić sobie oglądanie filmu porcją popcornu. Niestety kawałek prażonej kukurydzy utknął w zębie Adama, przez co prawie doszło do tragedii.

Myśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godzinyMyśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godzinyCzytaj dalej

Strażak wylądował w szpitalu przez kawałek popcornu

Odczuwając uciążliwy dyskomfort w jamie ustnej, Adam próbował na wszelkie sposoby pozbyć się kawałka popcornu ze swojego zęba. Każdy z nas bez wątpienia nie raz znalazł się w podobnej sytuacji i doskonale wie, jak potrafi być to denerwujące.

Adam próbował wielu sposobów, jednak żaden nie poskutkował. W ruch poszły wykałaczki, wieczka od pióra, kawałek drutu, a nawet metalowy gwóźdź. Niestety cała operacja mająca na celu usunięcie kawałka jedzenia z zęba poskutkowała tym, że 41-latek uszkodził swoje dziąsło.

Strażak szybko zapomniał o rance w swoich ustach, jednak jego stan zdrowia po pewnym czasie zaczął się pogarszać. Jak podaje portal abczdrowie.pl, po tygodniu pojawiły się u niego nocne poty, bóle głowy i ciągłe przemęczenie. Adam podejrzewał, że jest to zwykła grypa i udał się do lekarza.

Kiedy doktor przystawił stetoskop do jego klatki piersiowej, usłyszał niepokojące szmery w sercu Adama. Okazało się, że 41-latek cierpi na zapalenie wsierdzia, które zostało spowodowane infekcją bakteryjną. Drobnoustroje z jego ust dostały się do krwi i trafiły do serca, gdzie wywołały niebezpieczny stan zapalny.

Dzisiaj grzeje: 1.Objawy niedoboru witaminy E. Jej brak odbija się na całym organizmie

2. Nie żyje uwielbiany aktor najlepszych seriali z TVP, TVN i Polsatu. Córka przekazała tragiczne informacje

Konieczne było przeprowadzenie operacji, podczas której lekarze wymienili zastawkę mitralną oraz aortalną. Cały zabieg trwał przeszło 7 godzin. 41-latek trafił do szpitala w samą porę, ponieważ, gdyby zwlekał, to na skutek choroby mógł się u niego pojawić zawał serca.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dawno temu odkryto zapomnianą dziś dodatkową funkcję maselniczki. Zabezpieczenie masła najlepszą możliwą metodą
  2. Nie tylko za truskawki zapłacimy więcej niż zwykle. Cena czereśni przyprawia o zawroty głowy, musieliśmy spojrzeć dwa razy
  3. Normy przekroczone ponad 40 razy. Rakotwórcza substancja w kaszach jaglanych
  4. Jeden z pierwszych objawów raka płuc. Wystarczy spojrzeć na swoje palce
  5. Przez tydzień piła koktajl z kurkumy. Efekty okazały się powalające
  6. Rząd cofnął jeden z większych zakazów. Długo wyczekiwana zmiana, jednak jest jeden haczyk

Następny artykuł