Suplementy diety nie są tak bezpieczne dla naszego zdrowia, jak leki
fot. unsplash.com
Autor Aneta Młodawska - 15 Marca 2020

Z suplementami diety trzeba uważać. Nieumiejętnie stosowane mogą być szkodliwe

Suplementy diety mają za zadanie uzupełnić niedobory różnych składników odżywczych. Zażywanie ich może mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie, o ile przy wyborze konsultujemy się z lekarzem i wykonujemy odpowiednie badania. W przypadku przyjmowania wielu suplementów powinniśmy zachować ostrożność, gdyż preparaty te nie podlegają takim samym standardom nadzoru jak leki.

Suplementy mogą nam pomóc uzupełnić pewne niedobory w diecie. Jednak biorąc ich zbyt wiele, powinniśmy uważać, gdyż może to być ryzykowne dla zdrowia. Istnieje bowiem ryzyko interakcji suplementów z innymi farmaceutykami, a ponadto preparaty te nie są badane tak wnikliwie, jak leki.

Eksperci ostrzegają przed zażywaniem zbyt wielu preparatów leczniczych w jednym czasie. Polacy nie wiedzą bowiem, że suplementy nie podlegają takim samym standardom nadzoru jak leki. Inaczej mówiąc, podlegają one przepisom prawa żywnościowego.

Stanowi naturalną barierę ochronną skóry. W nadmiarze może jednak stwarzać problemyStanowi naturalną barierę ochronną skóry. W nadmiarze może jednak stwarzać problemyCzytaj dalej

Suplementy diety nie są tak bezpieczne dla naszego zdrowia, jak leki


Jak podaje portal rp.pl, do zażywania suplementów diety przyznaje się 72 proc. Polaków, a 48 proc. mówi, że zażywa je regularnie. Nic zatem dziwnego, że polski rynek uważany jest za jeden z największych na świecie. W 2017 r. wart był bowiem 4,4 mld zł.

Najnowszy raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego ujawnił, że Polacy chętnie zażywają suplementy. Aż 60 proc. wyraża przekonanie, że podlegają one takim samym standardom nadzoru jak leki. Niemniej jednak eksperci wyjaśniają, że suplementy diety podlegają przepisom prawa żywnościowego.

– Suplement diety to żywność, nie wymaga zatem pozwolenia na wprowadzenie do obrotu. Deklarowane działanie odżywcze lub fizjologiczne oraz bezpieczeństwo danego suplementu diety oparte jest na danych dotyczących indywidualnych składników wchodzących w jego skład – mówi dr n. farm. Przemysław Rzodkiewicz z departamentu bezpieczeństwa żywności i żywienia Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Specjalista dodaje, że zawartość danego składnika w produkcie może wynosić 20–50 proc. ilości zadeklarowanej na opakowaniu dla witamin oraz 20-45 proc. dla składników mineralnych. Nie mamy zatem gwarancji, że dane suplementy są tak skuteczne, jak obiecuje producent. Zdaniem dr. Rzodkiewicza, prawdziwym zagrożeniem są jednak suplementy z niepewnego źródła. Preparaty takie mogą być bowiem zafałszowane i szkodliwe.

– Dlatego zalecamy stosować je zgodnie z opublikowanym na stronie GIS dekalogiem suplementacji, który mówi, by nie mylić ich z lekami i kupować tylko ze sprawdzonych źródeł. Odradzamy kupowanie ich w internecie – wyjaśnia dr Przemysław Rzodkiewicz.

Ekspert radzi ponadto uważać na interakcje między suplementami a lekami. Ryzyko szkodliwego mieszania się leków z innymi farmaceutykami, ziołami czy suplementami diety jest tym większe, im więcej ich stosujemy. Zdaniem autorów raportu PIE „Regulacja rynku suplementów diety. Czy Polska ma szansę zostać europejskim liderem?” państwo powinno chronić Polaków przed zagrożeniami wynikającymi z nadmiernego zażywania suplementów. Badacze proponują, m.in. nałożenie opłaty za rejestrację nowych suplementów oraz zwiększenie nadzoru nad rynkiem.

Według Naczelnej Izby Lekarskiej zgodnie ze stanowiskiem z 2016 r. najbezpieczniej dla pacjentów byłoby, gdyby suplementy diety całkowicie zniknęły z aptek. Co prawda byłoby to niezgodne z prawem, dlatego warto przynajmniej wprowadzić regulacje oznakowania wystaw w aptekach tak, by suplementy wyraźnie odróżniały się od leków. Przydatne mogłoby się okazać także wprowadzenie obostrzeń w reklamie.

Dzisiaj grzeje: 1. Bakterie i wirusy ze szczególnym upodobaniem wybierają niektóre przedmioty. Lepiej na nie uważać

2. Do sieci wyciekło nagranie z polskiej karetki. Trudno uwierzyć co tam się dzieje

– Sposób prezentowania suplementu diety może często wprowadzać w błąd. Zdarza się, że pacjenci rezygnują z konsultacji lekarskiej lub wskazanej przez lekarza terapii na rzecz suplementów diety, które sugerują łatwe rozwiązanie ich problemów. Należy zwiększać wiedzę Polaków o różnicach między lekiem a suplementem diety. Moim zdaniem jedynym sposobem na unormowanie kwestii komunikacji związanej z suplementami diety jest zakończenie przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (European Food Safety Authority, EFSA) prac nad zatwierdzeniem oświadczeń zdrowotnych, czyli deklarowanego sposobu działania substancji zawartych w suplementach diety. Umożliwią one bowiem przekazywanie wyłącznie informacji obiektywnie potwierdzonych naukowo i zatwierdzonych przez agencję europejską. – wyjaśnia w rozmowie z “Rzeczpospolitą” Michał Byliniak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Oficjalna wiadomość. Ważne zmiany dotyczące zakupów w Polsce
  2. Wiadomo, ile osób w Polsce naprawdę może mieć koronawirusa. Ekspert podał liczby
  3. Objawy mogące świadczyć o nowotworze u dziecka. Nie wolno ich lekceważyć
  4. Media dotarły do szczegółów wypadku Małgorzaty Kożuchowskiej. Prawdopodobną przyczyną nieuleczalna choroba
  5. Choroby, które sieją największe spustoszenie. Odpowiadają za śmierć ponad połowy Polaków
  6. Polska zamknie granice? Sztab kryzysowy w trakcie narady

Następny artykuł