Tegoroczne Święta mogą być jej ostatnimi. Pacjentka zwróciła się do wszystkich kobiet z niezwykle ważnym apelem

Święta - apel pacjentki do wszytskich kobiet
pixabay.com/ SharonMcCutcheon
Autor Barbara Bujar25.12.2020

Ponad cztery lata temu zauważyła u siebie wzdęty brzuch, a dziś zastanawia się, czy tegoroczne święta będą jej ostatnimi. 51-letnia Rebecca, która zachorowała na raka jajnika, zwróciła się do wszystkich kobiet. Zaapelowała, by nigdy nie lekceważyły nawet najdrobniejszych objawów choroby.

Chce mi się płakać, kiedy pomyślę, że to mogą być moje ostatnie święta Bożego Narodzenia – mówi 51-letnia Rebecca Betts, której historię opisał portal WP Parenting. Kobieta od ponad czterech lat zmaga się z chorobą nowotworową.

Kolejne święta i kolejne przerzuty. Rebecca Betts apeluje do kobiet

Wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy mieszkanka Wielkiej Brytanii, zauważyła, że cierpi na coraz częstsze wzdęcia i ból w okolicach pleców. Choć początkowo lekarze sugerowali jej, że może być to spowodowane zatruciem pokarmowym lub infekcją moczu, w końcu postawili diagnozę – rak jajnika.

Lekarze byli pewni diagnozy oraz tego, że nowotwór dał już przerzuty. W organizmie pacjentki zajęte były nie tylko jajniki, ale także żołądek i płuca. Chorobę zakwalifikowano jako nieuleczalną. Można było jednak spowolnić jej rozwój i ustabilizować stan zdrowia. Rebecca postanowiła walczyć o czas.

- Powiedziałam mężowi, że po tej diagnozie mam dwie opcje: albo użalać się nad sobą, albo wykorzystać jak najlepiej czas, który nam pozostał – powiedziała kobieta cytowana przez WP Parenting.

Zbadali ponad 1700 ozdrowieńców po COVID-19. Dokonali niepokojącego odkrycia, było u połowy z nichZbadali ponad 1700 ozdrowieńców po COVID-19. Dokonali niepokojącego odkrycia, było u połowy z nichCzytaj dalej

Kolejne 6 miesięcy spędziła na leczeniu w Nottingham General Hospital. Tam lekarzom udało się opanować chorobę i zahamować jej rozwój w organizmie pacjentki. Rebecca weszła w okres remisji. Niestety, nie trwało to długo. Kolejne przerzuty pojawiły się po około roku.

W grudniu 2019 roku walka zaczęła się od nowa, jednak Rebecca nie mogła już dłużej przyjmować chemioterapii. Lekarze stwierdzili bowiem, że w jej organizmie doszło do reakcji alergicznej. Konieczne było przerwanie terapii. Niedługo po tym stan zdrowia kobiety zaczął się pogarszać – występowały wymioty i problemy z oddychaniem.

Rebecca zaczęła uczęszczać na spotkania ze społecznością Ovacome, która wspiera między innymi pacjentów onkologicznych. Niestety, bardzo szybko okazało się, że dalsza organizacja spotkań jest niemożliwa. Przyczyną była pandemia COVID-19.

- Na początku lockdownu bardzo brakowało mi spotkań z innymi chorymi, przede wszystkim ich wsparcia, jednak Ovecome postanowiło zorganizować warsztaty online, które dały mi siłę w tym trudnym czasie – wspomniała Rebecca.

W związku z pandemią koronawirusa stan psychiczny 51-latki uległ pogorszeniu. Z powodu przerwanego leczenia medycy zdiagnozowali także kolejne przerzuty. Tym razem rak zajął cały żołądek, miednicę i śledzionę pacjentki. W szczerej rozmowie przyznali, że tegoroczne święta mogą być jej ostatnimi.

- To bardzo smutne, a nawet surrealistyczne, ale może tak być, że ostatni raz w życiu spędzam Boże Narodzenie. Kiedy o tym pomyślę, wybucham płaczem – wyznała 51-latka.

Dziś Rebecca spędza jak najwięcej czasu ze swoją rodziną. Apeluje także do innych kobiet, by nigdy nie bagatelizowały takich objawów jak ból pleców czy wzdęty brzuch. Rak jajnika jest uleczalny, ale musi zostać wcześnie zdiagnozowany. W związku z tym warto korzystać z badań profilaktycznych.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł