Szczepionka na koronawirusa: ile dawek będzie potrzebne?
pixabay.com/DarkoStojanovic
Autor Barbara Bujar - 1 Września 2020

Jedna dawka szczepionki to będzie za mało? Nowe doniesienia dotyczące koronawirusa

Szczepionka przeciw COVID-19 jest jednym z najbardziej wyczekiwanych leków ostatnich lat. Nad jej produkcją pracowali eksperci z całego świata, którzy teraz prowadzą intensywne badania. Najnowsze informacje potwierdzają, że kilkadziesiąt preparatów weszło już w fazę testów na ludziach. Naukowcy sprawdzają, czy podanie jednej dawki pomoże ochronić organizm człowieka przed niebezpiecznym wirusem.

Epidemia koronawirusa przyniosła wiele zmian w funkcjonowaniu służby zdrowia w Polsce i na świecie. Lekarze oraz cały personel medyczny napotkali się z wieloma trudnościami, między innymi z zablokowaniem oddziałów, narażeniem własnego życia, a także brakiem podstawowych środków bezpieczeństwa w odpowiedniej ilości. Jak informuje Medonet, utrudnienia w łańcuchu dostaw sprzętów ochronnych i medycznych oraz testów na koronawirusa może mieć duże znaczenie w momencie, gdy na rynku pojawi się wyczekiwana szczepionka. Szczególnie mocno będzie można odczuć to, jeśli przypuszczenia naukowców się sprawdzą, a pacjenci będą wymagali więcej niż jednej dawki leku.

Pacjent czołgał się z bólu. Oburzające oświadczenie szpitalaPacjent czołgał się z bólu. Oburzające oświadczenie szpitalaCzytaj dalej

Szczepionka będzie potrzebna w dwóch dawkach?

Droga do wynalezienia szczepionki, która ma chronić ludzi przed zakażeniem COVID-19, była długa. Z ustaleń serwisu wynika, że starania ekspertów przyniosły jednak efekt i mogą oni prowadzić już badania nad konkretnymi preparatami. Obecnie na świecie trwa ich ponad 165. Kilkadziesiąt z nich jest już nawet w fazie testów, które przeprowadzane są na ludziach.
Choć wszystko wydaje się zmierzać w dobrym kierunku, wśród ludzi na całym świecie pojawia się coraz więcej wątpliwości. Nie wszyscy chcą się szczepić i publicznie wyrażają swoją opinię. Wyniki ankiety przeprowadzonej CNN dokładnie to potwierdziły. Okazało się, że 1 na 3 Amerykanów nie ma zamiaru przyjąć leku, nawet gdyby był od tani i powszechnie dostępny.

- Nie ma wątpliwości, że to będzie najbardziej skomplikowany, największy program szczepień w historii ludzkości, a to będzie wymagało wysiłku i pewnego rodzaju wyrafinowania, jakiego nigdy wcześniej nie próbowaliśmy - powiedział dr Kelly Moore, profesor polityki zdrowotnej na Uniwersytecie Vanderbilt, którego cytuje Medonet.

Obok światowej wątpliwości pojawia się jeszcze jeden problem. Według ekspertów coraz bardziej prawopodobne stają się przypuszczenia, że jedna dawka szczepionki nie będzie wystarczjąca i nie uchroni pacjenta przed zakażeniem COVID-19. W tym celu poszczególni naukowcy zaczęli testować na ochotnikach zwiększoną ilość leku.

Dzisiaj grzeje: 1. Porażająca prawda o kuchenkach gazowych. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę
2. Zrobiła zakupy w Biedronce. Po wyjściu dostała wezwanie do zapłaty dodatkowych 90 zł, powód wprawia w oniemienie

Przykładami firm realizujących takie badania są Moderna i Pfizer, których działania zostały sfinansowane w ramach Warp Speed, inicjatywy mającej na celu wprowadzenie szczepionki na rynek. Testy są obecnie w trzeciej fazie, a każda z firm współpracuje z 30 000 ochotników. Osoby te otrzymują po dwie dawki szczepień, między którymi wymagany jest kilkutygodniowy odstęp. W przypadku Pfizer wynosi on 21 dni, pacjenci Moderny czekają natomiast 28 dni.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z ostatniej chwili: policja weszła do stołecznego ratusza. Funkcjonariusze szukają i zabezpieczają dokumenty
  2. Jarosław Kaczyński ma się czego wstydzić? Światło dzienne ujrzały zadziwiające fakty z przeszłości
  3. Nagła zmiana dotycząca najnowszych obostrzeń. Nikt się nie spodziewał
  4. Tysiące Polaków otrzymało pilny alert. Skażona woda w rzece
  5. Ministerstwo Zdrowia wydało ważny komunikat. Mamy oficjalne potwierdzenie
  6. Córka Andrzeja Gołoty wygląda oszałamiająco. Na zdjęciach jest jak mama w młodości

Następny artykuł