Szpital nie przechowuje danych osobowych we właściwy sposób
Autor Karol Zaborowski - 14 Listopada 2019

Niewiarygodny raport NIK. Dane osobowe pacjentów są przechowywane w nieprawidłowy sposób

Szpital przyjmując pacjenta, ma obowiązek w odpowiedni sposób zapewnić ochronę jego danych osobowych. Określają to przepisy zawarte w RODO, które weszło w życie w 2018 roku. Niestety wiele placówek wciąż nie przestrzega tych procedur.

Szpital potrafi każdego dnia pod swoją opiekę przyjmować dziesiątki jak nie setki pacjentów. Każdy z nich powinien mieć zapewniony odpowiednią pomoc ze strony lekarza, a także pewność, że jego dane osobowe pozostawione podczas rejestracji będą przechowywane i zabezpieczone w odpowiedni sposób. Niestety ostatni raport wydany przez NIK pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie.

Od 2018 roku obowiązuje zupełnie nowe zasady dotyczące przechowywania i zabezpieczania danych osobowych, które dotyczą również szpitali państwowych, a także prywatnych. Niestety według raportu przedstawionego przez NIK, mało która placówka zastosowała się do nowych zaleceń.

Podczas przerwy uczennica zasłabła na schodach. Życie uratował jej inny uczeń, nawet nauczyciele nie wiedzieli, jak się zachowaćPodczas przerwy uczennica zasłabła na schodach. Życie uratował jej inny uczeń, nawet nauczyciele nie wiedzieli, jak się zachowaćCzytaj dalej

Szpital nie chroni odpowiednio naszych danych osobowych

Jak możemy dowiedzieć się z raportu, problem stanowi przede wszystkim rutyna, która obecna jest niemalże w każdym elemencie szpitalnej machiny. To właśnie często przez dawne przyzwyczajenia personel placówki nie przestrzega aktualnych wytycznych. Jednym, z przykładów jest, chociażby umieszczanie imienia i nazwiska pacjenta na jego karcie, która wisi po prostu na łóżku.

- Niemal w żadnym ze skontrolowanych podmiotów leczniczych dane osobowe pacjentów nie były prawidłowo chronione i przetwarzane po wejściu w życie przepisów RODO. W konsekwencji kierownicy tych podmiotów i Inspektorzy Ochrony Danych nie zapewnili pacjentom pełnego zabezpieczenia ich danych. Personel medyczny i administracyjny postępował rutynowo, według schematów wypracowanych przed wejściem w życie nowych uregulowań - czytamy.

Niestety to nie jedyny problem, ponieważ w niektórych szpitalach przetwarzać nasze dane mogły osoby, które teoretycznie nie powinny mieć takiej możliwości. Chodzi między innymi o salowe. Co więcej, wiele do życzenia pozostawia sposób zabezpieczania kart chorobowych i pozostałej dokumentacji.

Tego typu dokumenty powinny być przechowywane w komputerach, jednak w wielu placówkach wciąż można je znaleźć w zwykłych szafkach, czy też po prostu na półkach, gdzie nie są chronione w żaden sposób. Portal medonet.pl, przypadki, kiedy dokumenty znalazły się u osoby, do której nie należały. W pierwszym przypadku pacjentom zostały wydane nie te dokumentacje, co powinny, jednak w drugim jeden z pacjentów zwyczajnie uciekł z kartami innych osób przebywających w szpitalu. Tych dokumentów nie udało się odnaleźć.

Niestety pokazuje to, że wciąż wiele polskich szpitali nie spełnia tak podstawowych wymogów, jak odpowiednie przechowywanie i zabezpieczanie danych osobowych. Wedle raportu NIK aż 75% placówek nie przechowuje dokumentów w postaci elektronicznej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tuż przed snem wzięła lek przeciwbólowy. Już się nie obudziła
  2. Zmiany podczas okresu, które powinny wzbudzić naszą czujność. Niektóre z nich wymagają natychmiastowej pomocy ze strony lekarza
  3. Nowa epidemia wśród dzieci. Do 2030 roku ma pochłonąć 11 mln ofiar
  4. Niebezpieczeństwo czychające w popularnych przekąskach. "Coś takiego widziałem pierwszy raz w życiu"

Następny artykuł