W szpitalu molestowano nastolatki, a jedna została zgwałcona. Zdaniem prokuratury personel nie zawinił
unsplash/ Kristina Tripkovic
Autor Aneta Młodawska - 15 Maja 2020

Nastolatki molestowane w szpitalu. Prokuratura twierdzi, że personel nie zawinił

Szpital powinien być miejscem, w którym każdy pacjent traktowany jest z troską i szacunkiem. Niestety w szpitalu psychiatrycznym na Srebrzysku doszło do trzech przestępstw seksualnych. Gdańska prokuratura uznała, że pracownicy placówki nie dopuścili się niedopełnienia obowiązków.

Szpital to miejsce, gdzie personel medyczny ratuje życie i zdrowie wielu osób. Niestety nie każda placówka jest w stanie zapewnić swoim pacjentom odpowiednią opiekę. W jednym ze szpitali doszło bowiem do molestowania seksualnego nieletnich. Mowa o szpitalu psychiatrycznym na Srebrzysku.

Doniesienia o przypadkach molestowania seksualnego nieletnich trafiły na policję prawie rok temu. Pacjentki przebywały na oddziale dla dorosłych. Policja wszczęła śledztwo, a dziewczynki przesłuchano przed sądem. Gdy sprawa się toczyła, na policję wpłynęło kolejne doniesienie o gwałcie.

Przełom na skalę Europy. Słowenia ogłosiła koniec epidemiiPrzełom na skalę Europy. Słowenia ogłosiła koniec epidemiiCzytaj dalej


Szpital stał się miejscem zbrodni

Po niemal rocznym śledztwie w sprawie trzech przestępstw seksualnych gdańska prokuratura uznała, że pracownicy placówki nie dopuścili się niedopełnienia obowiązków. Śledczy nie postawili medykom zarzutów.

Podejrzani w sprawach również są pacjentami szpitala. Obecnie toczy się przeciwko nim śledztwo. Prokuratorzy ustalali jednak, czy personel szpitala nie dopuścił się przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego, mówiącego o niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

Zgodnie z informacjami udzielonymi mediom przez Mariusza Duszyńskiego z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledczy nie stwierdzili, by personel szpitala dopuścił się przestępstwa.

- Prokurator przeanalizował stan prawny, jaki obowiązywał w szpitalu oraz przepisy umożliwiające umieszczanie nieletnich na oddziałach dla dorosłych, a także zachowanie personelu. Stwierdził, że działania tych osób nie wyczerpały znamion czynu zabronionego - informuje Duszyński.

Decyzja podjęta przez Prokuraturę Gdańsk-Wrzeszcz nie jest prawomocna. Jak podaje portal tvn24.pl, rodzina jednej z pacjentek zaskarżyła ją do sądu. Sytuacja w szpitalu na Srebrzysku jest trudna już od kilku lat. Problem stanowi głównie przepełnienie placówki i zagrożenie masowymi zwolnieniami, o których mówi przepracowany personel.

Gdy jednak pojawiły się wątpliwości wobec postępowania lekarzy i pielęgniarek związane z molestowaniami pacjentek, konieczne były mediacje Zarządu Województwa Pomorskiego. Pierwszy przypadek miał miejsce w nocy z 5 na 6 czerwca. Do policjantów dotarło zgłoszenie o 15-latce, która poinformowała pracowników placówki, iż została zgwałcona przez innego pacjenta.

W chwili przestępstwa 15-latka miała być pod wpływem podanych jej wieczorem leków nasennych. Dziewczyna znalazła się na oddziale psychiatryczny dla dorosłych za zgodą jej matki. Przyczyną takiej decyzji był fakt, iż na oddziale dla młodszych pacjentów nie było już miejsc.

Podejrzany 26-latek został zatrzymany w związku z zarzutem o gwałt oraz "doprowadzenie pokrzywdzonej do poddania się innej czynności seksualnej". Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu w warunkach szpitalnych.

W szpitalu na Srebrzysku doszło niestety do kolejnych tego typu zdarzeń. Pod koniec maja 37-letni pacjent miał przemocą doprowadzić "do innej czynności seksualnej" dwie 13-latki. Mieszkaniec Gdyni został zatrzymany, postawiono mu zarzuty i aresztowano na trzy miesiące w warunkach szpitalnych.

Dzisiaj grzeje: 1. Przepis dotyczący noszenia maseczek przestanie niedługo obowiązywać? Wiceminister zabrał głos

2. Ważny zakaz przedłużono do końca lipca. Zapadła oficjalna decyzja

Ostatnie zgłoszenie dotyczyło molestowania nastolatek, do którego miało dojść 8 czerwca. Podejrzanym w sprawie jest 18-letni mężczyzna. Sytuacja została zgłoszona dopiero po kilku tygodniach od zdarzenia.

Szpital im. T. Bilikiewicza jako jedyny na terenie Trójmiasta i okolic zapewnia opiekę psychiatryczną dla dzieci i młodzieży w stanie zagrożenia życia. Tylko w 2018 roku do placówki przyjęto ponad 4600 pacjentów, w tym 4300 w trybie nagłym.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wyrzucanie obierek po ogórkach jest niewybaczalnym błędem. Zachowaj je z ważnego powodu
  2. Uwielbiany muzyk miał wypadek. Niestety, nie żyje. Fani są załamani
  3. Normy przekroczone ponad 40 razy. Rakotwórcza substancja w kaszach jaglanych
  4. Jeden z pierwszych objawów raka płuc. Wystarczy spojrzeć na swoje palce
  5. Przez tydzień piła koktajl z kurkumy. Efekty okazały się powalające
  6. Dwie olbrzymie zagraniczne firmy zwalniają pracowników w Polsce. Setki ludzi trafią na bruk

Następny artykuł