Szpital winny śmierci?
pixabay _Alicja_
Autor Klaudia Gaicka - 21 Lipca 2020

6-latka zmarła w szpitalu. Prokuratura rozpoczyna śledztwo

Szpital mógł przyczynić się do śmierci 6-latki. Prokuratura z Rzeszowa bada ten przypadek, bardzo prawdopodobne, że sprawa zakończy się w sądzie. Eksperci zajmują się wyjaśnianiem, czy lekarze zrobili wszystko, co mogli, aby uratować małą Kornelię S.

Szpital mógł doprowadzić do śmierci 6-latki z Rzeszowa. Prokuratura sprawdzi, czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki. Działania lekarzy zostały wzięte pod lupę.

Ministerstwo Zdrowia wydało najnowszy raport. Jedno z województw wyraźnie górujeMinisterstwo Zdrowia wydało najnowszy raport. Jedno z województw wyraźnie górujeCzytaj dalej

Szpital lub lekarze z przychodni mogą zostać oskarżeni

Jak podaje portal Onet.pl, początkowo sprawą zajmowała się prokuratura rejonowa, jednak przejęła ją prokuratura regionalna. Prokuratura prowadzi śledztwo, aby sprawdzić, czy lekarze nieumyślnie spowodowali śmierć dziewczynki.

- Aktualnie prokurator nadzorujący śledztwo wnikliwie zapoznaje się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a zwłaszcza z przesłaną dokumentacją medyczną. Dopiero później podejmie decyzję dotyczącą dalszego biegu sprawy – wyjaśnia prok. Biernat-Łożańska.

Kornelia S. została przywieziona przez rodziców do przychodni w Głogowie Małopolskim 6 lutego. Dziewczynka skarżyła się na bóle głowy i mięśni, a do tego miała gorączkę, przepisano jej leki. Niestety medykamenty nie pomogły i 10 lutego Kornelia znów została przywieziona do przychodni.

– Rodzice podawali lekarstwa córce do 10 lutego, zgodnie z zaleceniami pediatry. W ciągu tych czterech dni dziewczynka nadal źle się czuła, nie było poprawy, Kornelia nadal gorączkowała. Temperatura na chwilę ustawała, a potem znów była wysoka – mówi prokurator Biernat-Łożańska.

Tym razem inna lekarka zleciła dodatkowe badania. Stan dziewczynki wyjątkowo się pogorszył trzy dni później. Oprócz wcześniej opisywanych objawów pojawiły się nocne wymioty. Rodzice dziewczynki zgłosili się z nią znów do lekarki, która zleciła badania. Dziewczynka dostała nowe leki i skierowanie do szpitala, które rodzice mieli zrealizować w przypadku pogorszenia się stanu dziecka. Do szpitala Kornelia trafiła dzień później. Została zbadana i przetransportowana do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

- W placówce na ulicy Rycerskiej dziewczynkę badało kilku lekarzy. To oni podjęli decyzję o niezwłocznym przewiezieniu 6-latki do KSW nr 2 w Rzeszowie – relacjonuje Hanna Biernat-Łożańska.

Dzisiaj grzeje: 1. Masz stary dowód osobisty? Gratulacje, możesz zyskać ogromne pieniądze

2. Greta Thunberg dostała 1 mln euro prestiżowej nagrody. Ale do kieszeni nie włoży ani centa

3. Blisko 76 tys. Polaków dostanie ekstra pieniądze od ZUS. Niektórzy nawet po 12 786 zł

15 lutego miała operację odbarczania mózgu. Gehenna dziewczynki trwała łącznie przez 10 dni, 16 lutego zmarła.

– Pomimo operacji, stan zdrowia dziewczynki nadal się pogarszał. Do tego stopnia, że dziecko 16 lutego w godzinach porannych zmarło – dodaje prokurator Biernat-Łożańska.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z ostatniej chwili: na miejscu pojawili się ludzie w kombinezonach, doszło do niebezpiecznej sytuacji
  2. ZUS rusza na kontrole. Urzędnicy będą prześwietlać każdego, kto skorzystał z rządowej pomocy
  3. Maseczki mogą zniknąć z przestrzeni publicznej? Ważne słowa Ministra Zdrowia
  4. Chcą znaleźć w Polsce azyl. Uciekli wraz z chorym na autyzm synem
  5. Rząd luzuje kolejne obostrzenia dotyczące epidemii. Profesor Simon ostrzega
  6. Niezwykłe nagranie z córką Michała Wiśniewskiego. Wideo, którego nie zapomnicie

Następny artykuł