testy na koronawirusa
unsplash.com/ JESHOOTS.COM
Autor Klaudia Gaicka - 7 Września 2020

Poważne zmiany już od 15 września. Lekarze są przerażeni

Testy na koronawirusa to w ostatnim czasie bardzo gorący temat. Wielu z nas decyduje się wykonać takowe nawet prywatnie. Nowa strategia rządu ma ułatwić obywatelom przebadanie się. Niestety nowe rozwiązanie może przysporzyć wiele problemów lekarzom.

Testy na koronawirusa SARS-CoV-2 to podstawa diagnostyki COVID-19. Chociaż jeszcze do niedawna nikt z nas nie sądził, że takowy test mu się przyda, dziś coraz więcej z nas zaczyna się za nim oglądać.

Podstawą obaw większości z nas jest to, że około 80 proc. chorych przechodzi zakażenie bezobjawowo. Pomimo tego, że wydaje się to być dość uspokajające, stanowi poważne zagrożenie dla naszych najbliższych. Szczególnie zagrożeni są starsi członkowie naszych rodzin.

Duży spadek przypadków zachorowań. Eksperci podali przyczynęDuży spadek przypadków zachorowań. Eksperci podali przyczynęCzytaj dalej

Testy na koronawirusa w przychodniach POZ?

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, od 15 września zostanie wprowadzony nowy system walki z pandemią koronawirusa. Według resortu zdrowia do przeprowadzenia darmowego testu na COVID-19 wystarczy dowód osobisty.

Nowa strategia Ministerstwa Zdrowia zakłada, że na badanie w kierunku SARS-CoV-2 może pokierować pacjenta lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Do tej pory mógł to zrobić jedynie sanepid lub szpital.

Lekarze rodzinni nie są przychylnie nastawieni do tego pomysłu. Problemem okazały się niedopracowane szczegóły. Ministerstwo Zdrowia unika odpowiedzi na pytania dotyczące tego, co ma zrobić pacjent, którego wynik okazał się pozytywny. Nie jest jasne również, w jaki sposób chory miałby się przedostać do szpitala lub na kwarantannę domową.

Zdaniem Jacka Krajewskiego szefa Porozumienia Zielonogórskiego strategia resortu zdrowia to “rosyjska ruletka”. Placówki Podstawowej Opieki Zdrowotnej mogą bardzo szybko stać się ogniskami chorobowymi, przez co osoby chore np. na astmę, cukrzycę, czy z problemami kardiologicznymi, mogą mieć problem z uzyskaniem pomocy.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje 8-latka. Wraz z kolegami bawiła się w duszenie
2.Nie tylko PKO BP, ale i ING. Bank wprowadza nową funkcje na twoim koncie

Zagrożeni są również lekarze POZ, z których wielu (według Dziennika ok. 40 proc.) jest w wieku emerytalnym. Ministerstwo uważa, że standardowa procedura wystarczy, ponieważ już dziś placówki mają wydzielone osobne trakty dla osób zdrowi i chorych. Lekarze zwracają uwagę na to, że wiele przychodni nie ma takich możliwości.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szkoła wprowadziła nowy nakaz. Rodzice będą wściekli
  2. Znoszą zakaz dla Polaków. Jest potwierdzenie, w końcu
  3. Niepokojące słowa papieża Franciszka. Ostrzega przed jeszcze gorszą plagą niż koronawirus
  4. Objawy raka, które dostrzeżesz gołym okiem. Kiedy się pojawią, nie ma czasu do stracenia
  5. Lekarze biją na alarm. Popularne badanie sposobem na wyciąganie pieniędzy
  6. Samotny ojciec zabrał kilkuletnią córkę do restauracji. Po powrocie do domu zalał się łzami, nieoczekiwany finał

Następny artykuł