Toksyny w bombkach choinkowych
fot. pixabay.com
Autor Karol Zaborowski - 20 Grudnia 2019

Toksyczne bombki choinkowe. Producenci ukrywają prawdę

Toksyny potrafią odkładać się w naszym organizmie i negatywnie wpływać na jego działanie przez wiele lat. Często się mówi, o ich zawartości w żywności, jednak są też inne produkty, które je zawierają. Kontrole wykazały, że wielu producentów ukrywa przed nami prawdę.

Toksyny zawarte w pożywieniu mogą najszybciej i najłatwiej dostać się do naszego organizmu. Jednak nie oznacza to, że inne produkty, które je zawierają, nie mają na nas wpływu. Pamiętać trzeba, że szkodliwe chemikalia mogą się do nas dostać, chociażby przez środowisko, do którego prędzej czy później trafią. Z tego też względu normy, które są dla nich przewidziane, powinny być przestrzegane przez producentów.

Niestety nie wszyscy tak robią, co pokazują ostatnio przeprowadzone badania w ramach ogólnoeuropejskiego projektu LIFE AskReach. W ramach tych badań przeanalizowano próbki różnych produktów, które kojarzą nam się ze Świętami Bożego Narodzenia. Były to sztuczne choinki, bombki oraz lampki choinkowe. Niestety ich wyniki nie są optymistyczne.

Od maja leży w śpiączce. Od maja leży w śpiączce. "Tak się dzieje, gdy nie uciekasz od oprawcy"Czytaj dalej

Toksyny w ozdobach choinkowych

Sprawdzano dokładną zawartość substancji chemicznych takich jak plastyfikatory, opóźniacze spalania, ołów i parafiny chlorowane. Wpływają one na naszą gospodarkę hormonalną, a niektóre z nich wykazują również toksyczny wpływ na płodność. Niestety aż 33% przebadanych produktów nie spełniała narzuconych norm.

Co więcej, substancje wykryte w badaniach trwale utrzymują się w środowisku i znaleziono je nawet w organizmach zwierząt arktycznych, czy w mleku karmiących kobiet. Zważywszy na fakt, że przebadane produkty zawierały o wiele zbyt dużą ilość substancji szkodliwych dla naszego zdrowia, w ogóle nie powinny trafić na rynek.

Dodatkowo jak podaje portal poradnizdrowie.pl, wielu producentów nie przestrzega tego zapisu i nawet po otrzymaniu prośby o podanie dokładnej zawartości szkodliwych substancji, nie przedstawiają jej. Taką wiadomość powinniśmy otrzymać w maksymalnie 45 dni, jednak nie zawsze tak się dzieje, a niektórzy wręcz zaprzeczają, jakoby takie substancje były obecne w ich produktach. Na szczęście część producentów, których produkty nie spełniały norm, już wycofało je ze sklepów, ale nie wszyscy to zrobili.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nastolatka nagle trafiła do szpitala. Urodziła, ale to nie było dziecko
  2. Nagłaśniamy: Skandal w częstochowskim salonie dla psów. Fryzjer musi odpowiedzieć za swoje zachowanie
  3. Smutne informacje. Katarzyna Dowbor nieuleczalnie chora
  4. Przestrzegał zasad zdrowego trybu życia. Zmarł zaledwie 20 dni po postawieniu diagnozy
  5. Nieoczywiste objawy świadczące o zbyt wysokim cholesterolu. Wystarczy przyjrzeć się swoim oczom
  6. Ostatecznie przegrał walkę z chorobą. Rodzina przekazała smutne wieści, nie żyje Bogdan Bujak

Następny artykuł