tragedia: matka zabiła syna i siebie
unsplash Frantisek Duris
Autor Klaudia Gaicka - 17 Września 2020

Znaleziono ciała 30-latki i jej 9-letniego syna. Prawda o zdarzeniu okazała się makabryczna

Tragedia w woj. wielkopolskim. Nikt nie spodziewał się tego, do czego doszło. Kiedy znaleziono ciało 30-letniej kobiety i 9-letniego chłopca, funkcjonariusze byli przerażeni. Również miejscowa ludność nie może zrozumieć, dlaczego tak się stało.

Tragedia, która spotkała tę rodzinę, jest niewyobrażalna. Nie wiemy, co skłoniło matkę, do tak strasznych czynów. Makabryczna historia, która wyszła na jaw, nie mieści się w głowie lokalnym mieszkańcom, ani matce i babce ofiar.

Kiedy funkcjonariusze odnaleźli ciała, nie mogli uwierzyć w to, co się stało. Nie mieli pojęcia, co kierowało ich koleżanką po fachu. O ile samobójstwo jest jeszcze łatwiej wytłumaczyć, nikt nie może zrozumieć, dlaczego zabrała ze sobą swoją ukochaną osobę.

Pasażer autobusu nie miał maseczki. Zasłonił usta czymś, co sprawiło, że jest o nim głośno na całym świecie [FOTO]Pasażer autobusu nie miał maseczki. Zasłonił usta czymś, co sprawiło, że jest o nim głośno na całym świecie [FOTO]Czytaj dalej

Tragedia w woj. wielkopolskim. Funkcjonariuszka zabiła siebie i syna

Jak podaje portal Popularne.pl, we wtorek (15 sierpnia) 30-letnia funkcjonariuszka policji Sylwia N. nie przyszła do pracy. Kobieta pracowała na komisariacie w Swarzędzu, więc zaniepokojeni policjanci od razu zainteresowali się jej zaginięciem. Prawdopodobnie już czuli, że wydarzyło się coś złego. Rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania, w domu kobiety nie było ani jej, ani jej dziecka.

Poszukiwania trwały kilka godzin, po tym czasie w lesie w okolicach Środy Wielkopolskiej znaleziono dwa ciała. Jedno należało do 30-latki, a drugie do jej 9-letniego synka Wiktora.

Policjanci byli w szoku, chwilę zajęło, zanim zrozumieli, co się stało. Obie ofiary zginęły od strzałów z broni palnej.

- Pracowała w policji od sześciu lat. Była wyróżniającą się funkcjonariuszką. Miała bardzo dobrą opinię wśród kolegów i przełożonych - wspomina rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Śledczy od razu rozpoczęli dochodzenie, jednak nie trzeba było długiego czasu, aby stwierdzić, że kobieta najpierw zastrzeliła syna, a później siebie. Ta tragedia sprawiła, że okoliczni mieszkańcy nie wiedzą, jak sobie z nią poradzić. Nikt nie wie, co doprowadziło matkę chłopca do tak desperackiego kroku.

- Jej śmierć może mieć związek ze sprawami osobistymi - rozważa Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Sylwia samotnie wychowywała syna, pomagała jej jedynie babcia chłopca. Oprócz tego była bardzo zapracowana, ponieważ oprócz etatu na komisariacie, pracowała jeszcze na posterunku w Kleszczewie, wykonując służbę patrolową.

Dzisiaj grzeje: 1. "To będzie matka afer, a wy wszyscy będziecie odpowiadać za to przed sądem". Kontrowersyjna ustawa w Sejmie
2.Nadchodzą kolejne zmiany w segregacji śmieci. System może się zmienić nie do poznania
3. Nowe odkrycie dotyczące koronawirusa. Naukowcy przebadali miliony próbek

Jak podaje portal Głos Wielkopolski, śledczy nie wykluczają tzw. samobójstwa rozszerzonego. 8 lat temu brat 30-latki również popełnił samobójstwo.

Mama Sylwii N. a zarazem babcia Wiktora, została objęta opieką psychologa.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Uczestniczka „Tańca z gwiazdami” wpadła w histerię. Nagle spojrzała w kamerę i zaczęła krzyczeć
  2. 345 osób straciło życie. Dramatyczna wiadomość z Polski, ujawnili tegoroczny, tragiczny bilans po wakacjach
  3. Niepokojące objawy u niemowlaka. Nie wolno ich bagatelizować
  4. Ile ofiar koronawirusa nie miało chorób współistniejących. Niepokojące dane
  5. Wykorzystują lukę, aby obejść obostrzenia. Nowe maseczki stają się coraz bardziej popularne
  6. Ewa zostawiła męża. Głodowała, jadła suchy chleb, bo unikał alimentów skandalicznymi sposobami

Następny artykuł