tvn poinformował o nieprawidłowościach
Fot. pixabay.com/ Pexels
Autor Klaudia Gaicka - 13 Czerwca 2020

MZ ukrywa dokumenty zakupu respiratorów? Nieudana kontrola posłów KO

TVN ujawnił szokujące informacje. Nie wiadomo, gdzie znajdują się dokumenty dotyczące zakupów państwa wartych 200 milinów złotych. Posłowie KO próbują rozwikłać sprawę, jednak żadna z instytucji nie podaje konkretnych wiadomości. Pieniądze zostały przelane małej firmie z Lublina, to skandal na skalę światową.

TVN 24 oraz Gazeta Wyborcza już jakiś czas temu informowały o nieprawidłowościach dotyczących zakupu respiratorów przez Resort Zdrowia. Jak podaje źródło, Ministerstwo już w kwietniu podpisało umowę odnośnie do kupna respiratorów. Umowa była sporządzona wraz z E&K, czyli niewielką lubelską firmą i miała dotyczyć sprzedaży aż 1200 respiratorów wartych 195,5 miliona złotych.

Porażające wyniki kontroli zabawek i rowerków dla dzieci. Jedna trzecia stanowi zagrożeniePorażające wyniki kontroli zabawek i rowerków dla dzieci. Jedna trzecia stanowi zagrożenieCzytaj dalej

TVN ujawnił skandaliczne informacje

Sprzęt medyczny z Korei Południowej, Chin i USA miał dotrzeć do Polski do końca czerwca. Niestety wskazani producenci zaprzeczyli, jakoby mieli cokolwiek sprzedawać E&K lub bezpośrednio polskiemu rządowi.

Co dodatkowo niezwykłe, firma z Lublina nie ma nic wspólnego z handlem sprzętem medycznym. Za to jej właściciel był w przeszłości powiązany z handlem bronią do krajów objętych embargiem.

Posłowie KO (Koalicji Obywatelskiej) postanowili sprawdzić dokumenty dotyczące tego zakupu, wartego prawie 200 tys. złotych. Niestety okazało się, że nie ma ich tam, gdzie powinny być, czyli w Ministerstwie Zdrowia.

– Dzisiaj otrzymaliśmy również informację, która nas przeraziła. Osoba odpowiedzialna za kontakt z nami poinformowała nas, że dokumenty dotyczące zakupu tych 1200 respiratorów za kwotę 200 milionów złotych znajdują się u pracowników w domu – poinformował Michał Szczerba.

Posłowie podejrzewają, że popełniono przestępstwo z artykułu 276 Kodeksu karnego o ukrywaniu dokumentów. Zarówno sam brak dokumentacji, jak i firma, której dotyczą, budzą ogromne kontrowersje.

– Chodzi o firmę, której obroty na początku tego roku wynosiły od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. I takiej firmie Ministerstwo Zdrowia przekazuje w ramach przedpłaty, w oparciu o umowę ramową, której również nie otrzymaliśmy, 130 milionów złotych – wyjaśnił poseł.

Dzisiaj grzeje: 1. Policjant zgwałcił 6-latkę. Matka dziewczynki wiedziała o wszystkim

2. Najbardziej awaryjne czy najwięcej spalające. Lista samochodów z problematycznymi silnikami

Politycy odwiedzili również Agencję Rezerw Materiałowych, żeby sprawdzić, czy respiratory w ogóle tam dotarły. Niestety tej informacji również nie udało im się uzyskać.
– Jak można spółce, która ma obroty kilkunasto-, kilkudziesięciotysięczne, przekazywać na ich konto 130 milionów złotych? W jakim celu? – słusznie pyta poseł.

Wraz z chęcią weryfikowania całego zakupu mnożą się pytania bez odpowiedzi, jak stwierdził jeden z posłów, sytuacja jest skandaliczna i wyjątkowa na skalę światową.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus na Komunii. Sanepid pilnie poszukuje uczestników mszy
  2. Andrzej Duda grzmiał o "komuchach" i atakował sędziów. Na wiecu usłyszał pytanie, po którym puściły mu nerwy
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Marcin Gortat wyjawił swoje plany na oczach całej Polski. W TVN powiedział co będzie robił na emeryturze

Następny artykuł