TVN informuje o wielokrotnej odmowie przyjęcia pacjenta
pixabay.com/arembowski
Autor Barbara Bujar - 28 Września 2020

Pięć szpitali odmówiło przyjęcia pacjenta. Gehenna 77-latka trwała dwa dni

TVN przekazało wstrząsające informacje. 77-letni pacjent z Włocławka, u którego lekarz rodzinny rozpoznał objawy COVID-19, nie umiał dostać się do szpitala. Mężczyzna czuł się coraz gorzej, a bezradni ratownicy medyczni wozili go od placówki do placówki. Wciąż jednak spotykali się z odmową. Sytuacji nie rozumie Ministerstwo Zdrowia, które nadal utrzymuje, że w Polsce nie ma problemów z przyjęciami zakażonych pacjentów. Sprawa pana Włodzimierza ma zostać przez nich szczegółowo wyjaśniona.

Zdarzenie, o którym TVN informowało w niedzielę, ponownie zwraca uwagę na brak miejsc w polskich szpitalach. Szczególne utrudnienia mają pojawiać się na oddziałach przeznaczonych dla pacjentów zakażonych koronawirusem. Niestety, coraz więcej takich osób przebywa pod respiratorami. Jak ustalił serwis, w ciągu ostatniego tygodnia zapotrzebowanie na nowe sprzęty medyczne wzrosło prawie o połowę.

- Sześć dni temu w Polsce z urządzenia wspomagającego oddech i ratującego życie korzystało 86 osób - teraz jest to już 124 pacjentów - przekazuje serws intrenetowy TVN-u.

Media obiegła smutna wiadomość. Nie żyje gwiazda kultowego horroruMedia obiegła smutna wiadomość. Nie żyje gwiazda kultowego horroruCzytaj dalej

Wstrząsające doniesienia z polskich szpitali. TVN opisuje historię 77-letniego pacjenta

Brak dostępności wymaganej ilości respiratorów to nie jedyny problem. Okazuje się, że w placówkach medycznych pacjenci coraz częściej spotykają się także z odmową przyjęcia. Ostatnio świadkami takiej sytuacji byli ratownicy medyczni, którzy z polecenia lekarza rodzinnego, mieli przewieźć do włocławskiego szpitala 77-letniego pana Włodzimierza. U pacjenta występowały typowe objawy COVID-19.

Ratownicy medyczni przyjechali po mężczyznę w kombinezonach ochronnych. Zarówno oni, jak i 77-letni pacjent odczuwali długi czas oczekiwania przed szpitalem. Z relacji pana Włodzimierza wynika, że trwało to około półtora godziny, a on czuł się coraz gorzej. Niestety, mimo dużych problemów z oddychaniem, został odesłany. Karetka pojechała więc dalej. Sytuacja powtórzyła się w szpitalach w Lipnie i Rypinie.

- Wszystko słyszałem, o czym oni rozmawiali, że "ten pacjent nam przecież wykorkuje, a my razem z nim tyle godzin w tej karetce". Po pewnym czasie telefon, że zawracamy z Rypina z powrotem do Włocławka - mówił pan Włodzimierz Listkowski w rozmowie dla Faktów TVN.

W końcu pacjent został przyjęty na oddział. Wcześniejszą odmowę dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. bł. księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku miała tłumaczyć brakiem miejsca, które potem jednak się znalazło. Niestety, wizyta 77-latka w placówce nie trwała długo. Po potwierdzeniu zakażenia lekarze znów go odesłali. Tym razem do szpitala zakaźnego w Bydgoszczy.

- Przyjechaliśmy do tego szpitala zakaźnego w Bydgoszczy. Półtorej czy ileś godziny czekaliśmy, bo uzgadniali. I powiedzieli, że nie przyjmą - relacjonował pan Włodzimierz.

Dzisiaj grzeje: 1. Fani pogrążyli się żałobie. Odeszła prawdziwa ikona muzyki
2.Tysiące Polaków wciąż ją ma w swoich szufladach. Nie wyrzucaj jej, możesz dostać niezłe pieniądze
3.Kolejna granica przekroczona. Ponad 1 milion ofiar koronawirusa

Finalnie pacjent został w Bydgoszczy. W międzyczasie odbył jednak podróż do szpitala w Grudziądzu, gdzie także nie zezwolono na jego przyjęcie. Po dwóch dniach walki o opiekę medyczną 77-latek został położony pod tlenem. Zszokowane tą sytuacją Ministerstwo Zdrowia zapowiada jak najszybszą kontrolę. Eksperci nadal twierdzą bowiem, że w polskim placówkach medycznych nie brakuje miejsc dla osób z zakażeniem. Nie zgadza się z nimi prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, profesor Robert Flisiak.

- W tej chwili mamy już zapchane oddziały zakaźne i nieprawdą jest to, że jest aż tak dużo wolnych miejsc - mówił w rozmowie z TVN24.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polsat właśnie przekazał, rząd wydał rozporządzenie. Chodzi o zakaz lotów, wielu złapie się za głowy
  2. Lepiej przeszukaj portfel. Niepozorna 10-groszówka może być warta nawet 20 tyś. złotych
  3. Potężny wybuch w bloku. Ewakuowano mieszkańców
  4. Dwa ogniska koronawirusa w jednym województwie. Przybyło ponad 1300 zarażonych
  5. U ginekologa usłyszała nietypową uwagę. Dopiero po kilku godzinach zrozumiałą co oznaczała
  6. Piorunujący przepis na kotlety schabowe po amerykańsku skrywa tajemnicę soczystości. Lepszych jeszcze nie jadłeś

<>

Następny artykuł