U Pana Boga w ogródku: jeden z aktorów zmaga się z poważnymi problemami
siepomaga.pl
Autor Barbara Bujar - 13 Sierpnia 2020

Uwielbiany przez Polaków aktor "U Pana Boga w ogródku" jest ciężko chory. Zrozpaczeni fani ruszyli mu na pomoc

"U Pana Boga w ogródku" to popularny film, w którym zagrało wielu znanych polskich aktorów. W obsadzie znalazł się także Aleksander Skowroński. Niestety, najnowsze informacje na temat aktora są przerażające. Problemy zdrowotne i trudne warunki mieszkaniowe mocno utrudniają życie jemu i jego niepełnosprawnemu synowi. W internecie ruszyła specjalna zbiórka, w której internauci mogą pomóc rodzinie artysty. Odzew jest naprawdę niesamowity.

"U Pana Boga w ogródku" to polski film w reżyserii Jacka Bromskiego, który na dużym ekranie ukazał się w 2007 roku. Odsłona stanowi część trylogii, w której w skład wchodzą także "U Pana Boga za piecem" z 1998 roku oraz "U Pana Boga za miedzą" z 2009 roku. W drugiej części filmowej opowieści zagrało wielu znanych polskich aktorów, takich jak Emilian Kamiński, Andrzej Zaborski, czy Jan Wieczorkowski. W obsadzie pojawił się także Aleksander Skowroński, który dziś zmaga się z wieloma trudnościami, w tym z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Ekspert ostrzega. Polskie szkoły nie są gotowe na epidemięEkspert ostrzega. Polskie szkoły nie są gotowe na epidemięCzytaj dalej

Aktor "U Pana Boga w ogródku" potrzebuje pomocy. W internecie trwa zbiórka na jego rzecz

Jak podaje Plejada, Aleksander Skowroński jest nie tylko znanym aktorem, ale także lalkarzem. Przez kilkadziesiąt lat związany był z Teatrem Lalki i Aktora "Miniatura" w Gdańsku. Dodatkowo pojawiał się na deskach Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. W trakcie swojej kariery wystąpił także w wielu filmach i serialach. Do najpopularniejszych produkcji z udziałem aktora należą: "U Pana Boga w ogródku", "Na dobre i na złe", "Korona królów" oraz "39 i pół tygodnia". Niestety, najnowsze informacje potwierdzają, że w ostatnim czasie Skowroński mocno podupadł na zdrowiu. Zarówno on, jak i jego niepełnosprawny syn zmagają się także z poważnymi problemami życia codziennego.

O trudnej sytuacji aktora miał informować reżyser Adam Nalepa, który w 2015 roku zatrudnił go do swojego spektaklu "Mały książę. Końcówka". Skowroński zagrał w nim tytułową rolę, a sztuka została zaprezentowana w gdyńskim Teatrze Muzycznym. Z czasem okazało się, że mężczyzna nie został wybrany przypadkiem. Nalepa zaproponował mu pracę, ponieważ chciał mu pomóc.

Aleksander Skowroński od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Codzienne funkcjonowanie utrudnia mu cukrzyca, niewydolność oddechowa, choroba serca oraz zwyrodnienie stawów. Dodatkowo prowadzi życie o bardzo niskim standardzie. Swoimi obserwacjami na ten temat podzielił się Adam Nalepa, którego cytuje Plejada.

- Aktor mieszka w mieszkaniu komunalnym, które nie jest przystosowane do potrzeb niepełnosprawnych lokatorów. W łazience brakuje prysznica i podwyższonej ubikacji, stara kuchnia funkcjonuje już tylko fragmentarycznie i stwarza zagrożenie, łóżko i meble są za niskie i uniemożliwiają samodzielnie wstawanie. Od lat z braku środków niewykonywane są podstawowe naprawy, większość sprzętów nie działa, a warunki higieniczne są w opłakanym stanie - co nie dziwi, widząc kondycję zdrowia Aleksandra i prawie niewidomego, niepełnosprawnego syna Marcina. Aleksander bardzo krępuje się sytuacji, w której się znalazł. Dodatkowo nieumiejętność gospodarowania skromnym, choć stałym dochodem doprowadziła do powstania zaległości w płatnościach za czynsz i media - napisał reżyser.

Zatrudnienie w spektaklu "Mały książę. Końcówka" z pewnością odrobinę pomogła aktorowi i wsparło jego domowy budżet. Niestety, potrzeby 85-latka i jego niepełnosprawnego syna, który pomaga ojcu sprzątając ulice i klatki schodowe, są dużo większe. Nalepa, widząc, jaką miłością obdarzają się wzajemnie obaj mężczyźni, postanowił ruszyć ze zbiórką internetową, w której dobrzy ludzie mogą udzielić im wsparcia. W opisie przedstawił im obecną sytuację rodzinną Skowrońskich, wspominając jedno z ich spotkań.

- Nie spodziewałem się, że będę tak przerażony zaistniałą sytuacją. 85-letni Aleksander wysiadł z taksówki (którą mu opłaciłem, bo nie mógł sobie na nią pozwolić) i o dwóch kulach dowlókł się do studia, asekurowany przez w międzyczasie prawie już kompletnie niewidomego Marcina. Obaj zaniedbani, mimo panującej temperatury w zimowych starych płaszczach, bo tylko takie mają, ale przepełnieni radością, że są znowu potrzebni - pisał.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister Zdrowia ostrzega. Czy cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą?
2. Seniorze, znamy już kwotę czternastej emerytury. Jesteśmy pewni Twojego uśmiechu na twarzy

Skowrońskich wspiera także Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, jednak możliwości instytucji są mocno ograniczone. W związku z tym Adam Nalepa zaapelował do internautów i poprosił ich o pomoc.

- Sytuacja obu panów znana jest także w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, ale i tu możliwości instytucjonalne są ograniczone - przy tak szerokim zakresie potrzeb. Dlatego z państwa wsparciem chcielibyśmy pomóc długoterminowo Aleksandrowi i Marcinowi Skowrońskiemu. Chcemy pokryć powstałe w ostatnich miesiącach zadłużenie, ale także wyremontować mieszkanie i przystosować je do potrzeb niepełnosprawnych mieszkańców. Przede wszystkim jednak chcemy przywrócić im możliwość godnego w nim życia - dodał.

Zbiórka na rzecz Aleksandra Skowrońskiego i jego niepełnosprawnego syna Marcina została zorganizowana dzięki fundacji Siepomaga. Odzew wspierających był niesamowity. Na ten moment udało się zebrać już ponad 134 tysiące złotych, co pięciokrotnie przewyższyło oczekiwaną sumę. Nadal można jednak wpłacać pieniądze, dając tym samym możliwość aktorowi na powrót do godnego życia.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niebawem zapadnie kluczowa decyzja dla wielu rodzin. Rząd zapowiedział nowe wytyczne
  2. Agnieszka Woźniak-Starak nie będzie miała spokoju? Bardzo przykre wieści tuż przed pierwszą rocznicą śmierci jej ukochanego męża
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. 32-latka miała wypadek i zapadła w śpiączkę. Wybudziła się w wieku 59 lat i od razu powiedziała jedno słowo

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł