Bardzo niepokojące doniesienia ze Stanów Zjednoczonych. Epidemia zaatakowała ze zdwojoną siłą

Wiadomości z USA
pixabay.com/Michael_Luenen
Autor Barbara Bujar02.01.2021

Niepojące wiadomości ze Stanów Zjednoczonych obiegły światowe media. Amerykanie zmagają się z poważnym wzrostem zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Rok 2021 rozpoczął się dla nich przekroczeniem granicy 20 milionów przypadków. Prezydent elekt Joe Biden dzieli się jednak optymistycznym nastawieniem.

W mediach codziennie pojawiają się najnowsze wiadomości dotyczące epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 na świecie. Do tej pory patogenem zaraziły się blisko 84 mln osób.

Jak podaje gazeta.pl, niemal jedną czwartą wszystkich zakażeń na świecie zdiagnozowano w Stanach Zjednoczonych. Wraz z początkiem 2021 roku przedstawiciele Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa (UHJ) potwierdzili bowiem, że w kraju została przekroczona granica 20 mln zachorowań.

Najnowsze wiadomości z USA: ponad 20 mln zakażeń koronawirusem

Zgodnie z najnowszymi informacjami ponad 20 mln z 84 mln wszystkich zakażeń czyni Stany Zjednoczone źródłem prawie jednej czwartej przypadków COVID-19 na świecie. Od początku pandemii koronawirusa w kraju potwierdzono także ponad 346 tys. zgonów.

Dobowy rekord zgonów z powodu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 został odnotowany w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym tygodniu – z wtorku na środę zmarło ponad 3,9 tys. osób. Obecnie w amerykańskich szpitalach przebywa 125 300 pacjentów.

Osoby, które go miały, nie powinny szczepić się na COVID-19. Eksperci wskazali nowe przeciwwskazanieOsoby, które go miały, nie powinny szczepić się na COVID-19. Eksperci wskazali nowe przeciwwskazanieCzytaj dalej

Wzrost zakażeń w USA określany jest mianem spektakularnego powrotu. Patogen zbierał bowiem żniwo wśród Amerykanów już na początku pandemii i w okresie wakacyjnym (więcej TUTAJ). Teraz – po jesiennym opanowaniu epidemii – lokalne statystyki znów poszybowały wysoko do góry.

Do 9 listopada w Stanach Zjednoczonych odnotowano 10 milionów przypadków COVID-19, na przełomie 2020 i 2021 roku wynik był już dwukrotnie wyższy. Jak twierdzą specjaliści, tak ogromny wzrost statystyk jest konsekwencją przemieszczania się obywateli z powodu rodzinnego Święta Dziękczynienia i Bożego Narodzenia.

Głos w sprawie ponownego wzrostu zakażeń zabrał między innymi prezydent elekt Stanów Zjednoczonych, Joe Biden. Jak przyznał, stara się patrzeć na sytuację pozytywnie i wierzy, że ulegnie ona poprawie po zaszczepieniu większej ilości Amerykanów. To właśnie w szczepionkach upatruje szansy na zahamowanie epidemii.

- Jestem nastawiony bardziej optymistycznie niż kiedykolwiek, (…) mamy najskuteczniejsze zespoły na świecie [do szczepienia – PAP]. (…) Mamy obecnie dostępne szczepionki i będą one działać. Musimy tylko znaleźć sposób na szybszą ich dystrybucję – powiedział Biden.

W Stanach Zjednoczonych szczepionkę przeciw COVID-19 otrzymały już prawie 3 mln obywateli. To dużo mniej niż zakładał były prezydent kraju, Donald Trump. Z jego wyliczeń wynikało, że do końca roku zaszczepionych zostanie około 20 mln Amerykanów.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł