Pożar w jednym z największych polskich szpitali. Ewakuowano około 300 osób

Wiadomości - pożar szpitala w łodzi
pixabay.com/AndrzejRembowski
Autor Barbara Bujar04.01.2021

W poniedziałek rano łódzcy strażacy otrzymali wiadomość o pożarze w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki. W budynku z oddziałami ginekologiczno-położniczymi zapaliła się instalacja elektryczna. Rozpoczęto ewakuację około trzystu osób. Sytuacja jest już opanowana, jednak pacjentki wciąż nie wróciły do swoich sal.

Jak donosi serwis internetowy TVN24, wiadomość o pożarze została przekazana straży pożarnej w poniedziałek rano. Zespoły liczące blisko czterdziestu strażaków zjawiły się pod budynkiem A Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy około 8.14. Na miejscu działało około czterdziestu strażaków – przekazał mł. kpt. Łukasz Górczyński z łódzkiej straży pożarnej.

Niepokojące wiadomości z Łodzi: straż ewakuowała około 300 pacjentek

W budynku A łódzkiej placówki medycznej mieszczą się oddziały położnictwa, patologii ciąży oraz porodówki. Pożar, który objął pomieszczenia powstał na skutek awarii szachtu instalacyjnego, czyli pionowego kabla prowadzącego przewody wewnątrz budynku.

- Ogień objął instalację elektryczną od piwnicy do drugiego piętra. Topiące się kable spowodowały bardzo silne zadymienie – wyjaśnił Górczyński.

Smutne doniesienia o stanie zdrowia Elżbiety II. „Został jej miesiąc życia, może mniej”Smutne doniesienia o stanie zdrowia Elżbiety II. „Został jej miesiąc życia, może mniej”Czytaj dalej

Na miejscu od razu rozpoczęto ewakuację – budynek opuściło około trzystu osób, w tym pacjentki i pracownicy szpitala. Z wiadomości udzielonych przez łódzkich strażaków wynika, że nikomu nic się nie stało.

- Pracownicy administracji zostali ewakuowani na zewnątrz. Pacjentki z czterech oddziałów objętych akcją zostały przeniesione do innych części placówki – powiedział.

Akcja straży pożarnej przebiegła bardzo sprawnie, dlatego ogień szybko został opanowany. W budynku A Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki wciąż trwa jednak walka z oddymianiem pomieszczeń. Pacjentki wrócą do swoich sal dopiero, gdy te zostaną dokładnie wywietrzone.

- Akcja potrwa jeszcze kilka godzin. Dyrektor potem podejmie decyzję, kiedy pacjentki będą mogły wrócić na oddziały – dodał mł. kpt. Górczyński

Przypomnijmy, że do podobnego zdarzenia doszło w listopadzie. Wówczas zapalił się budynek Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. W wyniku zdarzenia zmarł jeden z pacjentów (więcej TUTAJ).

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

>

Następny artykuł