Koronawirus w Chinach nie daje za wygraną. W kraju tym wprowadzono stan epidemii
unsplash.com/ Nuno Alberto
Autor - 14 Czerwca 2020

W Pekinie ponownie wprowadzono stan epidemii. Wirus zaatakował na lokalnym targu

Wirus SARS-CoV-2 w dalszym ciągu stanowi poważne zagrożenie w Chinach. Nowe przypadki zakażeń doprowadziły do zamknięcia jednej z dzielnic stolicy kraju i wprowadzenia w nim stanu epidemii. To pierwszy raz od kwietnia, gdy w kraju wprowadza się tak poważne obostrzenia.

Wirus SARS-CoV-2 po raz pierwszy został odkryty w chińskim mieście Wuhan. W ciągu kilku miesięcy patogen rozprzestrzenił się praktycznie na cały świat. Do tej pory zaraziło się nim prawie 8 milionów osób.

W Chinach z powodu infekcji COVID-19 zmarło dotychczas ponad 4,6 tys. osób. Niestety w kraju tym nieustannie dochodzi do nowych zachorowań. Chińskie władze donoszą o nowych przypadkach koronawirusa, z czego sześć najprawdopodobniej związanych jest z targiem w jednej z dzielnic stolicy kraju.

Objawy chorób serca, które dostrzeżesz gołym okiem. Nigdy ich nie lekceważObjawy chorób serca, które dostrzeżesz gołym okiem. Nigdy ich nie lekceważCzytaj dalej

Koronawirus w Chinach nie daje za wygraną. Ponownie wprowadzono stan epidemii

Choć nowych infekcji jest zaledwie kilkanaście, doprowadziły one do zamknięcia jednej z dzielnic Pekinu i wprowadzenia w nim stanu epidemii. Oznacza to ponowny zakaz wychodzenia z domu bez uzasadnionego powodu oraz ograniczenia działania sklepów i punktów usługowych.

W sobotę władze Pekinu ogłosiły, że tymczasowo zakazują ruchu turystycznego. Zawieszono również wydarzenia sportowe i imprezy masowe. Powodem tak zdecydowanego działania jest wykrycie sześciu przypadków COVID-19 na targu w Fengtai.

W dzielnicy tej pojawiło się od wczoraj dziesiątki policjantów, którzy pilnują przestrzegania zasad epidemii. Nowe zachorowania to pierwszy od dwóch miesięcy lokalny przypadek wirusa w Pekinie. Przedstawiciel władz dzielnicowych Chun Junwei stwierdził, że obszar przechodzi teraz w tryb "stanu wojennego". Mężczyzna poinformował, że prawdopodobnym źródłem zakażeń jest stoisko z łososiem na lokalnym targu Xinfadi.

Władze obawiają się, że targowisko może być podobnie niebezpiecznym ogniskiem koronawirusa, co słynny targ z Wuhan. W związku z tym pekiński ratusz zdecydował o przeprowadzeniu 10 tysięcy testów u osób, które w ostatnich dniach przebywały na jego obszarze.

Dzisiaj grzeje: 1. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło nieoczekiwaną zmianę. Od dzisiaj wchodzi w życie

2. Wypłata gotówki już nie wszędzie taka prosta. Weszły kolejne ograniczeniai

Lokalne władze już wcześniej zdecydowały o zakazie sprzedaży na targowiskach wołowiny oraz baraniny. Obecnie Pekin do listy tej dołączył również łososia. Jeżeli procent zakażeń okaże się wysoki, rozważane będzie podjęcie bardziej zdecydowanych kroków, takich jak zamknięcie stolicy.

- Wstępnie zakładamy, że źródłem nowych infekcji jest pobyt ludzi na targu. Nie możemy jednak wykluczyć kolejnych przypadków w innych miejscach - mówił Pang Xinhuo z Pekińskiego Centrum Kontroli Chorób.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Andrzej Duda w trasie. Auto SOP uderzyło w pojazd z rodziną z dziećmi
  2. Andrzej Duda odwiedził gwiazdy programu "Rolnik szuka żony". Co tam się wydarzyło?
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Marcin Gortat wyjawił swoje plany na oczach całej Polski. W TVN powiedział co będzie robił na emeryturze

Następny artykuł