Wirus SARS-CoV-2 zaatakował aż 52 z 69 członków chóru. Wszystko za sprawą “superroznosiciela”
unsplash/ David Beale
Autor Aneta Młodawska - 20 Maja 2020

Zaraził ponad 50 osób. Historia "superroznosiciela" powinna być przestrogą

Wirus SARS-CoV-2 nadal rozprzestrzenia się po świecie. Choć większość ludzi zdaje sobie sprawę z zagrożenia, niektórzy podchodzą do tematu epidemii z lekceważeniem. W Seattle za sprawą “superroznosiciela” koronawirus zaatakował aż 52 z 69 członków chóru.

Wirus SARS-CoV-2 nadal rozprzestrzenia się w Stanach Zjednoczonych. Sytuacji nie ułatwia fakt, iż wiele zakażonych osób bagatelizuje zagrożenie i zaraża kolejnych pacjentów. Do jednej z takich sytuacji doszło w chórze nieopodal Seattle.


Chórzysta Skagit Valley Chorale w Mount Vernon zaraził aż 50 kompanów. Śpiewak został nazwany "superroznosicielem", gdyż przyczynił się do ogromnej ilości kolejnych zakażeń, w porównaniu do reszty chorych.

Zignorowali zasady bezpieczeństwa dotyczące pochówku zmarłych na COVID-19. Konsekwencje są dramatyczneZignorowali zasady bezpieczeństwa dotyczące pochówku zmarłych na COVID-19. Konsekwencje są dramatyczneCzytaj dalej


Wirus SARS-CoV-2 zaatakował aż 52 z 69 członków chóru. Wszystko za sprawą “superroznosiciela”


"Superroznosiciel" to osoba, która w trakcie epidemii zaraża niewspółmiernie więcej osób niż pozostali. Jedna z takich osób mieszka nieopodal Seattle i zajmuje się śpiewaniem w chórze. Jak podaje zdrowie.radiozet.pl, "superroznosiciel" zaraził koronawirusem ponad 50 chórzystów. Lekarze podkreślają, iż zdarzenie to powinno być przestrogą dla wszystkich osób, które mimo panującej epidemii uczestniczą w większych zgromadzeniach.


Chórzysta Skagit Valley Chorale w Mount Vernon nieopodal Seattle zaraził aż 87 proc. kompanów. Dwugodzinna próba, w trakcie której doszło do zakażeń, odbyła się 10 marca, dwa tygodnie przed wydaniem przez Waszyngton oficjalnego zakazu zgromadzeń. Średnia wieku śpiewaków wynosiła 69 lat.


Jak wykazało śledztwo epidemiologiczne, uczestnicy chóru pomagali ustawiać krzesła, częstowali się też ciasteczkami i pomarańczami. Nie wiadomo jednak, czy koronawirus rozprzestrzenił się poprzez krople pozostające na przedmiotach i jedzeniu, czy podczas samego śpiewania. Zakażenie stwierdzono u 52 z 69 członków chóru. Niestety dwie osoby zmarły.


Badacze z London School of Hygiene and Tropical Medicine twierdzą, że nawet jedna na 10 osób chorych na COVID-19 może zarażać więcej osób od pozostałych. Zdaniem naukowców, aż 80 proc. infekcji może pochodzić od niewielkiej grupy "superroznosicieli". Nic zatem dziwnego, że w niektórych krajach w tym celu powołano specjalne zespoły "śledczych epidemicznych".

Dzisiaj grzeje: 1. Testy trwają. Pierwsze wyniki dotyczące szczepionki są obiecujące

2. Szumowski nie miał wyboru. Dopiero teraz ujawnił wszystko, wydał nowe oświadczenie


Epidemiolog Adam Kucharski z London School of Hygiene and Tropical Medicine uważa, że termin "superroznosiciel" odnosi się nie tyle do cech osobniczych danego chorego, ile do niefortunnego zbiegu zdarzeń.


Jak wynika z najnowszych badań, koronawirus SARS-CoV-2 może przenikać do ludzkiego organizmu przez usta, nos i oczy. Patogen rozprzestrzenia się nawet podczas rozmowy, dlatego tak ważne jest zachowanie dystansu społecznego wynoszącego 2 metry oraz noszenie maseczek ochronnych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zrezygnował z emerytury, by walczyć z pandemią. Prawdziwy bohater nie żyje
  2. Minister Zdrowia zabrał głos. Padły deklaracje, które mogą wkrótce zmienić naszą codzienność
  3. GIF wycofuje z rynku lek używany przez miliony Polaków. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
  4. Myśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godziny
  5. Kołatanie serca ma wiele przyczyn. Nie należy go lekceważyć, gdyż może być objawem niebezpiecznych chorób
  6. Spore zmiany na półkach w Lidlu i Biedronce. Niektóre produkty trudniej dostępne

Następny artykuł