Włochy przegrywają z koronawirusem
unsplash_Martin Sanchez
Autor Aneta Młodawska - 24 Marca 2020

Dramat we Włoszech wciąż trwa. Stwierdzono więcej ofiar śmiertelnych niż w Chinach

Włochy wciąż walczą z epidemią. Obecnie w całym kraju zakażonych jest ponad 59 tys. pacjentów. W ciągu doby umierają tam setki osób, a liczba ofiar przekroczyła tę, którą odnotowano w Chinach. Nie ma zatem wątpliwości, że obecna sytuacja we Włoszech jest niezwykle trudna.

Włochy są państwem, w którym spośród wszystkich europejskich krajów liczba zakażonych jest najwyższa. Choć od początku kryzysu liczba wyleczonych wynosi już ponad 7 tys., sytuacja wciąż jest dramatyczna. Łącznie we Włoszech zanotowano ponad 59 tys. przypadków zachorowań, a liczba ofiar śmiertelnych epidemii COVID-19 wynosi prawie 5,5 tys.

Wirus SARS-CoV-2 z chińskiego Wuhanu pojawił się już w 192 krajach. Dotychczas liczba ofiar koronawirusa przekroczyła już 14 tys. Zakażonych jest około 340 tys. ludzi, a prawie 100 tys. udało się wyleczyć. W związku z epidemią Unia Europejska zamknęła granice zewnętrzne na kilka tygodni.

Już niedługo może być najczęściej diagnozowanym nowotworem. Ponad połowa przypadków wykrywana jest zbyt późnoJuż niedługo może być najczęściej diagnozowanym nowotworem. Ponad połowa przypadków wykrywana jest zbyt późnoCzytaj dalej

Włochy przegrywają z koronawirusem. Ofiar śmiertelnych jest więcej niż w Chinach

Za wybuch epidemii we Włoszech odpowiedzialni są zarówno mieszkańcy, jak i rząd. 25 lutego wprowadzono wstępną kwarantannę kilkunastu gmin na północy Włoch, jednakże dopiero 9 marca kwarantanna objęła cały kraj. Ponadto młodzi ludzie wykorzystywali dodatkowe wolne od szkół oraz uczelni bawiąc się w klubach oraz barach, co znacznie przyczyniło się do wzrostu ilości zakażeń.

Z uwagi na to, że młodzi czuli się bezpieczni wobec epidemii, nieświadomie roznosili wirusa, prowadząc do ogromnej jego eskalacji. W nowym artykule w czasopiśmie Demographic Science naukowcy z University of Oxford opublikowano analizę problemu epidemii we Włoszech. Jak twierdzą badacze, ogromną rolę odgrywa struktura społeczna.

23% populacji we Włoszech ma więcej niż 65 lat. W porównaniu do Stanów Zjednoczonych, gdzie ta populacja wynosi 16%, jest to spora różnica. Warto dodać, iż wiele rodzin mieszka wspólnie na terenach wiejskich i dojeżdża do pracy w dużych ośrodkach miejskich. Jak sądzą eksperci, młodzi ludzie nieświadomie zarażali starszych domowników, którzy pracowali regionalnie bądź byli na emeryturze.

— Przedłużona długowieczność odegrała pewną rolę w zmianie struktury populacji. Ma to także największy wpływ na to, jak szybki spadek płodności nastąpił w populacji. Włosi mają coraz mniej dzieci i stają się starzejącym społeczeństwem. — stwierdził główny autor artykułu, demograf i epidemiolog z University of Oxford, Jennifer Beam Dowd.

Włochy zmagają się z niezwykle ciężką sytuacją. Liczba pacjentów wymagających hospitalizacji przekracza możliwości tamtejszej opieki zdrowotnej. Sytuacja jest zatrważająca m.in. w Bergamo, gdzie brakuje miejsc w kostnicach i na nekrologach w gazetach. Ciała osób zmarłych na COVID-19 stwarzają zagrożenie epidemiologiczne i są kierowane do krematoriów. Niestety lekarze są zmuszeni wybierać, których pacjentów ratować, a których już nie. Należy przy tym wszystkim mieć na uwadze olbrzymie zmęczenie fizyczne i obciążenie psychiczne pracowników medycznych. Niejednokrotnie lekarze są ostatnimi osobami, z którymi osoby umierające mają kontakt.

Dodatkowo Włochy zmagają się z kolejną falą imigrantów, która pragnie uzyskać azyl. Włosi są zatem zmuszeni do poddawania kwarantannie także ich. Były minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini już 21 lutego sugerował, by zamknąć granice dla migrantów. Ponadto w związku z decyzją rządu centralnego o pozostawieniu portów otwartych dla statków migrujących, swoją krytykę wyraził Nello Musumeci obecny prezydent Sycylii. Według niego jest to bezwzględny ruch, który nie wziął pod uwagę godności imigrantów ani zmartwień Sycylijczyków podczas obecnego kryzysu.

Sycylia jest bowiem pełna uchodźców, którzy czekają na azyl w głębi kraju. Zagrożeniem są także nielegalni imigranci, którzy nieświadomie mogą roznosić koronawirusa. W piątek Nello Musumeci podpisał zarządzenie, które zabrania aktywności na świeżym powietrzu oraz mocno ogranicza funkcjonowanie sklepów. Otwarte pozostaną tylko pojedyncze sklepy oraz apteki.

Vo Euganeo jest przykładem na to, że wczesna kwarantanna może zatrzymać eskalację wirusa. Jest to miasteczko znajdujące się w północnych Włoszech. Stało się ono jednym z pierwszych miejsc w kraju, w którym potwierdzono koronawirusa. 21 lutego zmarła tam pierwsza osoba na COVID-19 na terenie Włoch. Jak podaje serwis Sky News, śmierć pacjenta spowodowała odcięcie miasta od świata i przebadanie wszystkich 3300 mieszkańców pod kątem koronawirusa. Dzięki temu w miasteczku znacznie zahamowano skutki pandemii.

Dzisiaj grzeje: 1. Koronawirus może zniknąć wraz z ociepleniem? Pierwsze wyniki badań

2. Ministerstwo Zdrowia się pomyliło? Właśnie przekazali poprawioną liczbę chorych w jednym województwie

— Nauczyliśmy się, że izolując wszystkie pozytywne przypadki, niezależnie od tego, czy były chore, czy nie, byliśmy w stanie zmniejszyć transmisję o 90 procent. — mówi profesor mikrobiologii na uniwersytecie w Padwie we Włoszech, Andrea Cristani.

Lokalni lekarze wciąż regularnie badają mieszkańców, aby zapobiec kolejnej eskalacji fali zachorowań. Jak podaje portal popularne.pl, we Włoszech średnio co 3 minuty umiera osoba z powodu koronawirusa. Nagły wzrost liczby zgonów zanotowano z 6 do 10 marca. Dotychczas zmarło tam 5 476 pacjentów, a potwierdzonych przypadków zakażenia jest 59 138. Dla porównania w Chinach śmierć z powodu choroby COVID-19 poniosło 3255 osób.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jakiego koloru banana wybierzesz? Wybór zdradzi o tobie wiele
  2. Wszyscy Polacy dostaną dziś tego samego SMS-a. Znamy jego treść
  3. Przełom w walce z koronawirusem. Węgierscy naukowcy odkryli dokładny kod genetyczny wirusa
  4. Już niedługo może być najczęściej diagnozowanym nowotworem. Ponad połowa przypadków wykrywana jest zbyt późno
  5. Można ponownie zarazić się koronawirusem? Lekarze nie mają wątpliwości
  6. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków

Następny artykuł