Włochy nieustannie walczą z epidemią
unsplash_markus-spiske
Autor Aneta Młodawska - 25 Marca 2020

Włoskie media donoszą o znacznie większej ilości zarażeń. "Chorzy wymknęli się statystykom"

Włochy stały się epicentrum pandemii choroby COVID-19. W kraju tym zanotowano już bowiem więcej zgonów niż w Chinach. Włoskie media donoszą, że zakażonych wirusem SARS-CoV-2 może być znacznie więcej, niż podają oficjalne statystyki.

Włochy zmagają się z kolejnymi falami zakażeń. Niedawno potwierdzono tam największą liczbę zgonów spośród wszystkich krajów dotkniętych pandemią. We Włoszech zmarło już bowiem 6820 osób. Dla porównania liczba ofiar koronawirusa w Chinach wynosi 3281.

Epidemia spowodowała śmierć wielu osób z Iranu, Hiszpanii, Francji, a także Wielkiej Brytanii. Koronawirus rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie, o czym świadczą codziennie rosnące liczby. W Polsce potwierdzono dotychczas ponad 927 przypadków zarażenia SARS-CoV-2.

Z ostatniej chwili: książę Karol zakażony koronawirusemZ ostatniej chwili: książę Karol zakażony koronawirusemCzytaj dalej

Włochy nieustannie walczą z epidemią. Zakażonych może być znacznie więcej, niż sądzimy

Włoski dziennik "Corriere della Sera" poinformował, że w Mediolanie jest 1800 osób z objawami choroby COVID-19, których do tej pory nie uwzględniły żadne statystyki. Mowa o pacjentach, którzy przebywali w domach ze względu na występowanie objawów grypopodobnych. Niewykluczone, że przyczyną ich symptomów jest choroba COVID-19.

Jakiś czas temu władze włoskiego regionu Lombardia wystosowały apel, aby ci mediolańczycy, którzy są przeziębieni lub mają podwyższoną temperaturę, poddali się kwarantannie. Zgodnie z nową strategią mediolańskich władz ci, którzy widzą u siebie objawy grypopodobne, ale nie zostali zbadani na obecność koronawirusa, powinni zostać uznani za osoby z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

- To są chorzy w naszych domach, którzy dotąd wymknęli się oficjalnym statystykom - zaznaczył mediolański dziennik.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem lekarze mają monitorować chorych z podejrzanymi objawami. Obserwacja ma polegać na codziennych telefonach oraz przede wszystkim na monitorowaniu nasycenia krwi tlenem. Dzięki temu specjaliści będą wiedzieć, komu brakuje tlenu i kto z tego powodu musi trafić do szpitala.

Dzisiaj grzeje: 1. Nowe objawy koronawirusa. Lepiej ich nie lekceważyć

2. Wprowadzono bardzo ważną zmianę, każdy podatnik musi o niej wiedzieć. Nowy przepis już obowiązuje

Jak podkreśla "Corriere della Sera", nie wiadomo, ilu chorych z możliwym zakażeniem koronawirusem przebywa w domach we Włoszech. Jak czytamy w gazecie, w Mediolanie w ciągu dwóch dni lekarze pierwszego kontaktu zdołali ustalić, że 1800 chorych ma potencjalne objawy COVID-19 i wymaga ścisłej obserwacji.

Dzięki uruchomieniu portalu, na którym zaczęto gromadzić informacje o chorych w domach, w ciągu weekendu lekarze skontaktowali się z 5500 pacjentami. Specjaliści ustalili, że 1800 chorych może mieć objawy zakażenia. W związku z tym otrzymają oni pulsoksymetry, szczegółowe zalecenia, jak mają postępować, a także instrukcję dotyczącą kontaktu z lekarzem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przed Wielkanocą KIRDiP ostrzega Polaków, chodzi o jajka. Włochy były 1 z największych producentów jaj w Europie
  2. Córka i ciężarna żona ministra środowiska mają koronawirusa. Wiadomo, w jakim są stanie
  3. Przełom w walce z koronawirusem. Węgierscy naukowcy odkryli dokładny kod genetyczny wirusa
  4. Już niedługo może być najczęściej diagnozowanym nowotworem. Ponad połowa przypadków wykrywana jest zbyt późno
  5. Można ponownie zarazić się koronawirusem? Lekarze nie mają wątpliwości
  6. W kwarantannie nie masz co liczyć na przesyłkę. Poczta Polska wstrzymuje listonoszy

Następny artykuł