Początek sezonu utonięć, nie żyje już pięć osób
pixabay.com/webkinzluva1598
Autor Barbara Bujar - 14 Czerwca 2020

Aż pięć ofiar w zaledwie jeden tydzień. Dramatyczny początek sezonu kąpielowego

Woda co roku okazuje się zagrożeniem dla wielu osób. Pomimo pandemii koronawirusa Polacy postanowili jednak skorzystać z pięknej pogody. Początek letnich wyjazdów stał się zarazem początkiem sezonu utonięć. W rozmowie z WP Parenting opowiedział o tym mgr inż. Marcin Wiechetek, prezes Koła Naukowego "Potrafię Szybko Pomóc". Od 30 maja do 5 czerwca utopiło się pięć osób.

Woda może dać nam wiele radości i relaksu. Trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. Gorące powietrze i piękna pogoda są idealnym powodem do tego, by wyjechać z rodziną za miasto. Pandemia koronawirusa w wielu osobach powoduje jednak pewien niepokój i brak odwagi. Są jednak tacy, którzy się nie przejmują i gdy tylko mocniej zaświeci słońce, od razu ruszają w miejsce, gdzie znajduje się woda i kawałek zielonej przestrzeni. Takie podejście budzi strach w ratownikach wodnych i przeczucia, że ilość utonięć znów będzie duża w tym roku.

- Mniej osób będzie chciało się udać nad wodę. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na mniejszą liczbę utonięć. Myślę jednak, że to nie potrwa długo. Patrząc po tym, co się dzieje na ulicach, to myślę, że ludzie chętnie wyjdą na plaże. Niestety, bez żadnych obaw. Pandemia może również spowodować, że niektórzy z nas, chcąc oddalić się od innych, wybiorą dzikie kąpieliska, które są bardziej niebezpieczne – skomentował to podczas rozmowy z WP Parenting mgr inż. Marcin Wiechetek, prezes Koła Naukowego "Potrafię Szybko Pomóc" w Warszawie.

Nie żyje znany dziennikarz. Wszyscy pamiętają go z relacji pielgrzymek Jana Pawła IINie żyje znany dziennikarz. Wszyscy pamiętają go z relacji pielgrzymek Jana Pawła IICzytaj dalej

Woda znów stanowi niebezpieczeństwo, w tym roku zabrała już pięć osób

Zgodnie z tym, co powiedział specjalista, należy pamiętać o unikaniu dzikich kąpielisk, których nie pilnują ratownicy wodni. W takich miejscach bardzo często dochodzi do utonięć. Zgodnie z informacjami podanymi na portalu, w Polsce tonie około 400 osób rocznie. Tylko w zeszłym roku woda zabrała 427 dorosłych i 29 dzieci.

Sezon utonięć zazwyczaj rozpoczyna się weekendem majowym. To właśnie w tym okresie rodziny po raz pierwszy w roku planują wyjazdy nad wodę. Ze względu na pandemię koronawirusa okres ten nieco opóźnił się w tym roku. Niestety dzisiaj wiemy już o pierwszych ofiarach śmiertelnych.

- Martwy sezon już się zaczął niestety. RCB podawało, że od 30 maja do 5 czerwca utonęło w Polsce już pięć osób. I to mimo że pogoda nie sprzyjała, nie było długich weekendów, nie było wydarzeń nad wodą – powiedział Wiechetek.

Dzisiaj grzeje: 1. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło nieoczekiwaną zmianę. Od dzisiaj wchodzi w życie

2. Wypłata gotówki już nie wszędzie taka prosta. Weszły kolejne ograniczeniai

Prezes Koła Naukowego zaznaczył, że każdemu w wodzie może się coś stać i wtedy walczy o każdy oddech. Mężczyzna ostrzegł, że jeżeli kąpiemy się w większej grupie i nagle ktoś przestaje się odzywać, może wymagać pomocy. Zawsze neleży być uważnym.

-Każdy tonie po cichu – dodał.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Andrzej Duda w trasie. Auto SOP uderzyło w pojazd z rodziną z dziećmi
  2. Andrzej Duda odwiedził gwiazdy programu "Rolnik szuka żony". Co tam się wydarzyło?
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Marcin Gortat wyjawił swoje plany na oczach całej Polski. W TVN powiedział co będzie robił na emeryturze

Następny artykuł