wypadek w porażu
Fot. pixabay.com
Autor Klaudia Gaicka - 14 Czerwca 2020

Śmiertelny wypadek na Podkarpaciu. Rozpędzone auto wjechało w nastolatki

Wypadek w Pożarowie. Kiedy nastolatki wracały poboczem do domu, niespodziewanie uderzyło w nie rozpędzone auto. Gdyby nie skandaliczne zachowanie pijanego kierowcy, być może dziewczynka wciąż byłaby z nami. 40-latek został aresztowany, po tym, jak skrywał się w krzakach.

Wypadek miał miejsce w sobotę około godz. 21. Śmierci jednej z nastolatek winien był alkohol spożyty przez kierowcę audi. Statystyki dotyczące ilości pijanych kierowców szokują od wielu lat. Według szacunków Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu przyczyną co czwartego wypadku śmiertelnego jest właśnie alkohol. Jak podaje serwis rankomat.pl, w 2016 roku z winy nietrzeźwego kierowcy zginęło na europejskich drogach blisko 5000 osób.

Gwiazda Gwiazda "Barw Szczęścia" otarła się o śmierć. Opowiedziała o momencie, który całkowicie zmienił jej życieCzytaj dalej

Wypadek doprowadził do śmierci 14-latki

Tragedia rozegrała się w Porażu (w woj. Podkarpackim). Jak podaje serwis Fakt.pl, dwie 14-letnie koleżanki odprowadzały się wzajemnie do domów. Wracały do domów poboczem, warto nadmienić, że przy drodze nie było chodnika, a dziewczynki szły dobrą stroną szosy.

Pijany kierowca audi, na zakręcie stracił panowanie nad swoim samochodem. Niestety dziewczynom nie udało się przed nim odskoczyć, kierowca wjechał w nie z całym impetem. Prędkość, z jaką auto uderzyło w Dominikę, odrzuciło ją na 15 metrów w zarośla. Druga z dziewczynek również była poważnie ranna, przez jakiś czas była też nieprzytomna. Kiedy się ocknęła i nie odnalazła w pobliżu przyjaciółki, resztkami sił dostała się do domu Dominiki. Na miejscu jej mama powiadomiła służby. Medycy od razu przystąpili do reanimacji leżącej w zaroślach nastolatki, niestety nie udało jej się odratować. Być może gdyby nie niedopuszczalne zachowanie kierowcy, dziewczynka wciąż by żyła. Koleżankę Dominiki przetransportowano do szpitala w Rzeszowie.

Dzisiaj grzeje: 1. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło nieoczekiwaną zmianę. Od dzisiaj wchodzi w życie

2. Znamy już marki aut najczęściej kradzione przez złodziei w Polsce. Możliwe, że twoje też jest na liście

Kierowca audi po wjechaniu w dziewczynki wyskoczył z samochodu i zaczął uciekać w kierunku lasu. W pościg ruszyło za nim 20 policjantów z psem tropiącym. W całej akcji pomagali również lokalni mieszkańcy. Poszukiwany kierowca odnalazł się po pół godziny. Za idealną kryjówkę uznał krzaki nieopodal lokalnego boiska. 40-letni mieszkaniec powiatu leskiego był nietrzeźwy, w momencie schwytana miał około promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna twierdzi, że to nie on kierował swoim samochodem. Nie wiadomo niestety jednak, jak argumentował swoje chowanie się w zaroślach.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Andrzej Duda w trasie. Auto SOP uderzyło w pojazd z rodziną z dziećmi
  2. Nagła i pilna decyzja papieża Franciszka ws. biskupa Janiaka. Porażające na skalę ogólnoświatową
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Adam Małysz ma koronawirusa. Wiemy, od kogo mógł się zarazić, te słowa są bardzo wymowne

Następny artykuł